Legia Warszawa traci jednego z najdroższych graczy. Długa przerwa od gry

2,3 mln euro. Tyle w lutym 2025 roku za wykupienie Rubena Vinagre zapłaciła Legia Warszawa. Portugalczyk miał być gwiazdą polskiej ligi i rzeczywiście – początek w PKO BP Ekstraklasie miał obiecujący. Niestety, od tamtej pory zanotował więcej występów, w których można było marudzić na jego grę, niż składać ręce do oklasków. Teraz dodatkowo wypada z powodu kontuzji i szybko nie zobaczymy go na murawie.

W wyniku badań przeprowadzonych po powrocie ze zgrupowania Ruben Vinagre został poddany operacji mięśnia przywodziciela. Przewidywany termin powrotu do treningów to początek maja – tak brzmi lakoniczny komunikat Legii Warszawa. Obecny sezon PKO BP Ekstraklasy potrwa do 23 maja 2026 r., więc jeśli w ogóle zobaczymy jeszcze Portugalczyka na murawie w obecnym sezonie, to dopiero w ostatnich 2–3 spotkaniach ligi. Nie brakuje jednak głosów, że powrót do treningów na początku maja i powrót do gry to dwie odrębne kwestie.

REKLAMA

Ruben Vinagre rozegrał w barwach Legii Warszawa 74 spotkania. W obecnym sezonie pojawił się na murawie 20 razy, z czego połowę tych występów zanotował w podstawowym składzie. Bilans? Zero trafień i dwie asysty. Nie trzeba wnikliwej analizy, by oceniać wykupienie Portugalczyka jako ruch niezbyt opłacalny. Analiza wsteczna jest zawsze skuteczna – trudno bowiem było przewidzieć, że Vinagre po mocnym początku będzie już jedynie obniżać formę, a dodatkowo zaczną go gnębić problemy zdrowotne. Ze stołecznym klubem wiąże go umowa do końca czerwca 2028 roku, więc powinien mieć jeszcze czas, by potwierdzić swoją wartość. Marek Papszun traci jednak jednego z potencjalnych liderów zespołu. Zawodnika, który w optymalnej formie mógłby rzeczywiście być jedną z gwiazd Ekstraklasy. Pozostaje czekać z wiarą, że Ruben Vinagre najlepsze występy na polskich boiskach wciąż ma przed sobą.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,957FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ