Krótko trwa jego przygoda przy Łazienkowskiej, a już może się skończyć. Z informacji portalu Sportklub.n1info.si wynika, że Petar Stojanović jest niechciany przez Marka Papszuna w Legii Warszawa. Na swoje szczęście, Słoweniec wzbudza zainteresowanie na rynku. Wśród klubów, które widzą go u siebie, jest Kayserispor.
Przyjście Marka Papszuna wiązało się z oczywistym resetem w Legii. Jednym z elementów tego resetu jest przekształcenie kadry do potrzeb byłego szkoleniowca Rakowa Częstochowa. W mediach pojawiło się pełno plotek, szczególnie odnoszących się do transferu na pozycję bramkarza oraz napastnika. Natomiast ewolucja składu (lub rewolucja w nim?) to nie tylko przyjścia, ale też odejścia. Tutaj jednym z niechcianych, niepasujących Papszunowi do układanki, jest Claude Goncalves.
Do grona, w którym znalazł się Portugalczyk, możemy też już dokoptować Petara Stojanovicia. Według portalu Sportklub.n1info.si trener Legionistów miał wyraźnie mu zakomunikować, że nie widzi go w swoich planach i ma wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Defensor nie przekonał więc Papszuna ani swoimi umiejętnościami, ani swoją uniwersalnością – to nie on zostanie drugim Franem Tudorem, jeśli ktoś z Wojskowych miałby w ogóle stać się takim żołnierzem ciskanym po różnych pozycjach.
Petar Stojanović wzbudza zainteresowanie
Słoweniec trafiał do Warszawy jako ciekawostka, ale też piłkarz ze sporym doświadczeniem. Przede wszystkim wystąpił 71 razy w barwach reprezentacji narodowej. Poza tym dwa sezony spędził w Serie A, grając dla Empoli. Może nie miał zostać gwiazdą, ale w kluczowych momentach być wartością dodaną. Trudno jednak tak o nim powiedzieć. Dobre mecze w jego wykonaniu można policzyć na palcach jednej ręki. W minionej rundzie rozegrał 25 meczów we wszystkich rozgrywkach. Strzelił jedną bramkę i zaliczył jedną asystę.
Renoma jednak robi swoje. Sportklub.n1info.si wskazał, że prawym obrońcą interesuje się kilka klubów. W ich gronie są dwa bliżej nieokreślone zespoły z Półwyspu Apenińskiego. Natomiast poważnie zainteresowany ma być też turecki Kayserispor. To 16. drużyna Süper Lig. 30-latek mógłby wesprzeć ją w walce o utrzymanie.
