Wieczysta Kraków pożegnała już dwunastu zawodników, a jednocześnie sprowadziła trzech nowych piłkarzy. Po dotychczasowych ruchach widać, że beniaminek PKO BP Ekstraklasy chce zbudować kadrę, która nie będzie walczyć wyłącznie o utrzymanie. Klub Wojciecha Kwietnia od dłuższego czasu pokazuje, że potrafi cierpliwie czekać na odpowiedni moment. Okazji tego lata może być naprawdę sporo.
Najnowszym przykładem medialnego kandydata jest Jean-Pierre Nsame. Napastnikowi wygasa kontrakt z Legią Warszawa i wiele wskazuje na to, że zostanie wolnym zawodnikiem. Według Piotra Koźmińskiego z Goal.pl Kameruńczyk z jednej strony cały czas rozmawia ze stołecznym klubem i temat dalszej współpracy nie jest jeszcze zamknięty, z drugiej jednak postępów brakuje, a czas nieubłaganie upływa. Jeśli Legia i Nsame ostatecznie nie dojdą do porozumienia, Wieczysta może spróbować wykorzystać sytuację. Czy doświadczony napastnik skusi się na dalszą grę w Ekstraklasie? Na razie trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
Wieczysta Kraków czeka na ciekawe okazje transferowe
Jeszcze kilka tygodni temu z Wieczystą łączono również Afimico Pululu. Temat w ostatnich tygodniach wyraźnie wyhamował, ale w przypadku napastnika odchodzącego z Jagiellonii Białystok trudno dziś cokolwiek przesądzać. Według medialnych doniesień Kongijczykiem interesowało się nawet osiem klubów, jednak wciąż nie pojawiły się informacje o ostatecznej decyzji zawodnika. W Krakowie zapewne będą uważnie obserwować rozwój sytuacji.
Na rynku pozostają także inne interesujące nazwiska. Jednym z nich jest Ivi Lopez. Raków Częstochowa podjął decyzję o nieprzedłużaniu kontraktu z Hiszpanem, który przez lata był jedną z największych gwiazd Ekstraklasy. Sam zawodnik przyznawał niedawno, że nie ma jeszcze konkretów z polskich klubów, a jego otoczenie analizuje różne kierunki. Dziś wydaje się, że priorytetem pozostaje zagranica, jednak jeśli Ivi nie znajdzie satysfakcjonującej oferty, Wieczysta z pewnością mogłaby pojawić się w grze.
Ciekawie wygląda również sytuacja Pawła Dawidowicza. Były reprezentant Polski po odejściu z Hellasu Verona pozostaje wolnym zawodnikiem. Według medialnych doniesień zainteresowanie stoperem wykazuje między innymi AEK Larnaka, ale dopóki nie podpisze kontraktu, trudno całkowicie wykluczyć zainteresowanie ze strony polskich klubów. Szczególnie takich, które mogą zaoferować bardzo dobre warunki finansowe.
Wieczysta może okazać się klubem, który wykorzysta przeciągające się negocjacje i sięgnie po piłkarzy, którzy nie znajdą satysfakcjonujących ofert za granicą. Beniaminek ma odpowiednie zaplecze finansowe, a to pozwala cierpliwie czekać na okazje rynkowe. Nsame, Pululu, Ivi Lopez czy Dawidowicz to nazwiska, które jeszcze kilka lat temu wydawałyby się dla Wieczystej całkowicie nierealne. Dziś taki scenariusz nie wygląda już jednak na piłkarskie science fiction. Okno transferowe jest jeszcze długie, dlatego w Krakowie raczej nikt nie zamierza działać pochopnie. Jeśli na rynku pojawi się okazja, Wieczysta z pewnością spróbuje ją wykorzystać — a patrząc na dotychczasowe działania klubu, warto zakładać, że to jeszcze nie koniec głośnych transferów beniaminka.

