Wszystko wskazuje na to, że będziemy świadkami kolejnego transferu w cieniu mistrzostw świata. Fabrizio Romano podał, że Casemiro po mistrzostwach świata będzie swoją karierę kontynuował w Stanach Zjednoczonych.
Spokojna emerytura
W minionej kampanii Brazylijczyk był związany z Manchesterem United. Środkowy pomocnik był bez wątpienia jednym z kluczowych zawodników w układance zarówno Rubena Amorima jak i Michaela Carricka. Dla Czerwonych Diabłów wystąpił w 35. meczach, strzelając przy tym aż dziewięć goli oraz notując dwie asysty.
W trakcie sezonu jednak 34-latek oficjalnie ogłosił, że po sezonie nie będzie już przywdziewał czerwonych barw. Od 30 czerwca stanie się wolnym zawodnikiem z czego postanowił skorzystać czołowy zespół MLS. Jak podaje Fabrizio Romano Brazylijczyk ma trafić do Interu Miami. Casemiro dogadał się z Amerykanami. Prawdopodobnie po mistrzostwach świata ma dojść do finalizacji transakcji. Brazylijczyk będzie dzielił szatnię między innymi z Lionelem Messim czy Luisem Suarezem, co z pewnością zachęciło Casemiro do podjęcia takiej, a nie innej decyzji.
Inter Miami to obecnie jedna z czołowych ekip w całej MLS. Obrońcy tytułu mistrzowskiego zajmują aktualnie drugie miejsce w Konferencji Wschodniej. Strata do liderującego Nashville wynosi dwa punkty, lecz rywale rozegrali mecz mniej.
Drużyna, na której czele stoi rzecz jasna Leo Messi jest obecnie jednym z najciekawszym projektów w całej MLS. Oczywiście trafiają tam piłkarze, którzy są już na drugim brzegu rzeki, jeśli chodzi o fizyczność i wiek piłkarski. Dalej amerykańska liga jest taką, która przyciąga zawodników, którzy chcą pograć sobie na przysłowiowej „piłkarskiej emeryturze”. Najwidoczniej na taką po mundialu zdecydował się Casemiro. Brazylijczyk w Europie osiągnął niemal wszystko, zwłaszcza w barwach Realu Madryt. Nic więc dziwnego, że w wieku 34 lat, gdy nadarza się okazja chce pograć w jednej drużynie ze wspominanym Leo Messim czy Luisem Suarezem.

