Projekt Warszawa show! Koncertowa wygrana z KGHM Cuprum Lubin

W ostatnim niedzielnym spotkaniu PlusLigi Projekt Warszawa podejmował u siebie KGHM Cuprum Lubin. Wicelider tabeli nie zawiódł i przy komplecie kibiców na trybunach szybko rozprawił się z lubinianami. Koncertowe wymiany, nieszablonowe zagrania i fenomenalna siatkówka gospodarzy na Ursynowie.

REKLAMA

Pewnie od pierwszej piłki

Publiczność w hali Ursynów poniosła gospodarzy. Od pierwszych piłek widoczna była pewność siebie i nabuzowanie energią ekipy z Warszawy. Świetnie stawiany blok i problemy Jake’a Hanesa w ataku zapewniły stołecznym bezpieczną przewagę (14-7). Kapitalnie radził sobie w ataku Artur Szalpuk – przyjmujący kończył niemal każdą akcję w efektowny sposób. Na docenienie zasługuje także Jan Firlej. Rozgrywający podejmował świetne decyzje i z chirurgiczną precyzją wystawiał kolegom piłki. Cuprum Lubin próbował jeszcze gonić wynik, ale prowadzenie warszawiaków było zbyt duże. Seta zakończyła zepsuta zagrywka Hanesa.

Projekt efektownie, ale i efektywnie!

Druga partia rozpoczęła się od kapitalnej serii gospodarzy (9-2). Bawił się na rozegraniu Jan Firlej, często wybierał niewiarygodnie trudne rozwiązania, które okazywały się efektowne i skuteczne. Wysoką efektywność w ataku zachowywał Bartłomiej Bołądź, Artur Szalpuk oraz Jurij Semeniuk – to właśnie oni stanowili podstawę w ofensywnie Projektu (17-9). Zabójcze okazywały się kontry warszawiaków, niemal każda przynosiła powiększenie przewagi (23-14). Siatkówka stołecznych była miejscami naprawdę kapitalna, a przede wszystkim widowiskowa. Akcje kombinacyjne, nieoczywiste zakończenia i znikoma ilość błędów własnych cechowały ich grę. „Bomba” Bołądzia w piąty metr zakończyła drugą odsłonę spotkania (25-17).

Szybkie 3:0 i pod prysznic…

Początek ostatniej partii był dosyć wyrównany. Lubinianie byli w stanie utrzymywać kontakt z gospodarzami jednak tylko do stanu 6-5. Późniejsza ucieczka Projektu okazała się nie do zatrzymania. Nadal pewnie radził sobie w ataku Szalpuk, punkty dokładał Kevin Tillie i Bartłomiej Bołądź (18-10). Sytuację Cuprumu próbował jeszcze ratować m.in. Kwasowki, ale niestety na niewiele się to zdawało. Na zagrywce przy stanie 24-15 pojawił się Lorenc i zanotował kapitalną serię asów! Niestety pomylił się przy szóstej zagrywce z rzędu i to Projekt Warszawa zgarnia 3 punkty!

Projekt Warszawa 3:0 KGHM Cuprum Lubin (25-19, 25-17, 25-19)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,517FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ