Sezon Premier League 2025/26 dobiegł końca, a więc czas na podsumowania. Zaczynamy od wybrania najlepszej jedenastki sezonu.
Zanim przejdziemy do poszczególnych wyborów – kilka słów wyjaśnienia o założeniach jakimi kierujemy się dokonując tych wyborów. Braliśmy pod uwagę tylko zawodników, którzy rozegrali ponad połowę możliwego czasu gry, więc jeśli ktoś nie spełniał tego warunku, nie mógł znaleźć się w jedenastce. Staraliśmy się wybierać także piłkarzy według pozycji, aby nie było sytuacji, gdy – przykładowo – piłkarz, który cały sezon rozegrał jako napastnik został ustawiony na skrzydle. Skoro wstęp mamy za sobą to przechodzimy do prezentowania poszczególnych wyborów.
Bramkarz – David Raya
Do naszej jedenastki trafia bramkarz, który… według zaawansowanych statystyk przepuścił więcej goli niż „powinien” (o jedną bramkę). Niemniej jednak, David Raya miał sporo bardzo ważnych interwencji w trudnych momentach, w których trzymał korzystny wynik dla Arsenalu, a jego refleks przy wielu interwencjach jest nieoceniony. Zlota Rękawica to oczywiście zasługa całego zespolu, który bardzo dobrze broni, ale Hiszpan też ma swoje zasługi w tym, że na bramkę Arsenalu rywale oddają najmniej strzałów. David Raya bardzo aktywnie gra na przedpolu, jest skuteczny przy wyłapywaniu dośrodkowań, a to w obecnej Premier League jest niezwykle ważne ze względu na wzrost znaczenia stałych fragmentów gry oraz trend wykonywania rzutów rożnych w pole bramkowe, gdzie panuje tłok utrudniający golkiperowi grę na przedpolu. Ponadto 30-latek dobrze gra nogami i przysłuża się drużynie, gdy rywale założą wysoki pressing.
Wyróżnienia: Robin Roefs, Senne Lammens, Jordan Pickford
Prawy obrońca – Jurrien Timber
Na prawej obronie również znalazł się pilkarz Arsenalu, natomiast trudno nie pominąć wkładu Jurriena Timbera w mistrzostwo Anglii. Holender wypadł z kontuzją na finałową fazę sezonu, natomiast wcześniej był jednym z kluczowych piłkarzy Kanonierów. Bez względu na okoliczności zawsze trzymał wysoki poziom. Był aktywny w ofensywie, jednak największą wartość wnosił do gry defensywnej. W lidze nie bylo skrzydłowego, który był w stanie regularnie wygrywać z nimi pojedynki. Timber gwarantował solidność, a różnica jaka była widoczna w wielu meczach na pozycji prawego obrońcy pod jego nieobecność najlepiej świadczy o tym jak ważny był dla Mikela Artety.
Wyróżnienia: Matheus Nunes, Reece James, Michael Kayode
Środkowy obrońca – William Saliba
Można odnieść wrażenie, że o Williamie Salibie niewiele mówiło się w tym sezonie, więcej pochwał zbierali inni, ale to chyba efekt uboczny nieprawdopodobnie wysoko zawieszonej poprzeczki przez Francuza w ostatnich sezonach. Odkąd wrócił na Emirates Stadium z wypożyczenia do Marsylii cztery lata temu, nieustannie jest jednym z najlepszych stoperów w Premier League i co najmniej kandydatem (a czasem „pewniakiem”) do miejsca w najlepszej jedenastce sezonu. Saliba w niektórych meczach może nie rzucać się w oczy, ale większość jego akcji defensywnych jest żywcem wyjęta z podręcznika środkowego obrońcy. Rzadko potrzebuje ratunkowych interwencji, ponieważ niemal zawsze jest właściwie ustawiony, a ponadto bardzo dobrze operuje piłką.
Wyróżnienia: Jan Paul van Hecke, Ezri Konsa, Maxence Lacroix
Środkowy obrońca – Gabriel Magalhaes
Gabriel Magalhaes i William Saliba stworzyli tak dobry duet, że trudno nie umieścić ich obu w jedenastce sezonu. 27 straconych goli to oczywiście najlepszy wynik i aż o 8 niższy od drugiego w tej klasyfikacji Manchesteru City. Jeszcze lepiej wygląda to, gdy popatrzymy na stracone gole oczekiwane (xGC). Tutaj przewaga Kanonierów nad drugim zespołem w takiej klasyfikacji wynosi aż 16 bramek. Gabrielowi moglibyśmy wyciągnąć więcej sytuacji, w których mógł zachować się lepiej przy bramce, ale Brazylijczyk nadrabiał świetną umiejętnością blokowania strzałów, gry w powietrzu, wygrywaniem pojedynków oraz trafianiem do siatki przeciwnika przy stałych fragmentach.
Wyróżnienia: Marc Guehi, Marcos Senesi, Omar Alderete
Lewy obrońca – Nico O’Reilly
Wreszcie doczekaliśmy się zawodnika w tej jedenastce, który nie został mistrzem Anglii, ale na lewej obronie nie powinno być żadnej dyskusji. Konkurencję zdominował Nico O’Reilly. Gdyby spojrzeć na wyniki meczów ligowych Manchesteru City z 21-latkiem w wyjściowym składzie (2,41 pkt/mecz) oraz bez niego (0,89 pkt/mecz), różnica jest ogromna. O’Reilly to profil nowoczesnego bocznego obrońcy, który może zagrać w różnych rolach i zajmować różne strefy boiska w trakcie meczu. Potrafi grać w środku pola, ponieważ w akademii Man City był „10-tką”. Dobrze odnajduje się jako zawodnik biegający po całej długośći boiska, a dodatkowym elementem, który wyróżnia go na tle innych bocznych obrońców jest umiejętność wejścia w pole karne w drugie tempo i wykończenia sytuacji. Obecny sezon Premier League zakończył z 5 golami, 3 asystami oraz nagrodą dla najlepszego młodego piłkarza.
Wyróżnienia: Adrien Truffert, Ferdi Kadioglu, Lewis Hall
Defensywny pomocnik – Declan Rice
Nie mogło zabraknąć miejsca w jedenastce sezonu dla Declana Rice’a. Kolejny świetny sezon w wykonaniu Anglika, który zdaniem wielu był najlepszym piłkarzem Arsenalu w zakończonych już rozgrywkach ligowych. Rice to piłkarz, na którym zawsze można polegać. Jeśli dostanie więcej zadań ofensywnych to się z nich wywiąże. Jeśli ma skupić się przede wszystkim na rozegraniu i progresji piłki, też jest w stanie to zrobić na topowym poziomie. W destrukcji jest najlepszym pomocnikiem w Premier League, a im dłużej trwa mecz, tym bardziej wygląda jak starszy chłopak, który przyszedł na boisko pograć z młodszymi kolegami. 4 gole i 7 asyst to bardzo dobry wynik jak na środkowego/defensywnego pomocnika. W liczbie wykreowanych szans jest czwartym zawodnikiem ligi, w liczbie stworzonych „dużych szans” trzeci oraz ma szósty najwyższy współczynnik oczekiwanych asyst (xA).
Wyróżnienia: Casemiro, Granit Xhaka, Martin Zubimendi
Środkowy pomocnik – Bernardo Silva
Bernardo Silva to zawodnik, który zawsze bardziej doceniany będzie przez trenerów niż przez kibiców, ale w naszej jedenastce się znalazł. Przez cały sezon trzymał wysoką, równą formę i był jednym z pierwszych nazwisk w wyjściowej jedenastce dla Pepa Guardioli. Większość sezonu spędził jako środkowy pomocnik, ustawiony dość głęboko, odpowiedzialny za utrzymanie piłki pod pressingiem oraz przeniesienie jej wyżej. Portugalczyk pełnił też ważną funkcję, gdy na prawej stronie ustawiony był Rayan Cherki, ponieważ często pojawiał się na pozycji prawoskrzydłowego, gdy Francuz schodził do środka w poszukiwaniu piłki. Inteligencja boiskowa oraz wszechstronność Bernardo pozwalała Guardioli ciągle szukać nowych zestawień, dzięki czemu Manchester City zdobył dwa trofea i został wicemistrzem Anglii.
Wyróżnienia: Elliot Anderson, Youri Tielemans, Enzo Fernandez
Ofensywny pomocnik – Bruno Fernandes
Jedyny zawodnik w naszej jedenastce spoza Arsenalu oraz Manchesteru City, ale Bruno Fernandes znajdzie się chyba w zestawieniu każdego fana Premier League, ponieważ rozegrał fantastyczny sezon. Największym wydarzeniem było oczywiście pobicie rekordu asyst w jednym sezonie Premier League (21 asyst, wcześniejszy rekord wynosił 20). Bruno we wszystkich statystykach kreacji jest liderem – wypracowane okazje, stworzone „duże szanse”, oczekiwane asysty (xA), podania w pole karne. A przypomnijmy, że pół sezonu Portugalczyk grał nie jako typowy ofensywny pomocnik, a jako „8-ka” w ustawieniu 3-4-2-1 preferowanym przez Rubena Amorima. Bruno był kliderem zespołu i ma ogromną zasługę we wprowadzeniu Manchesteru United do Ligi Mistrzów.
Wyróżnienia: Dominik Szoboszlai, Morgan Rogers, Morgan Gibbs-White
Prawoskrzydłowy – Rayan Cherki
Choć docelową pozycją Rayana Cherkiego jest „10-tka” to umieściliśmy go na prawym skrzydle, ponieważ – według portalu Transfermarkt – na tej pozycji zagrał więcej meczów w minionym sezonie Premier League. Cherki rzutem na taśmę w ogóle spełnił minimalny wymóg, aby znaleźć się w tym zestawieniu, ponieważ nieznacznie przekroczył połowę rozegranych minut (52%). Gdyby Francuz spędził na boisku więcej czasu, mógłby rzucić rękawice Bruno Fernandesowi w walce o najlepszego kreatora w Premier League. Mimo że spędził mniej czasu na boisku niż wielu graczy to w statystykach dotyczących kreacji jest w czołówce. W poszczególnych momentach nikt w ostatnich miesiącach nie czarował na boisku tak jak Cherki, ale trochę meczów opuścił przez kontuzję, a czasem Pep Guardiola nie był do niego przekonany.
Wyróżnienia: Bukayo Saka, Bryan Mbeumo, Jarrod Bowen
Lewoskrzydłowy – Antoine Semenyo
Drugi zawodnik, którego można byłoby umieścić na dwóch pozycjach w jedenastce sezonu. Antoine Semenyo w Bournemouth zdecydowanie częściej grał na lewym skrzydle, w Manchesterze City – na prawym. Finalnie wyszło po 16 występów na każdej ze stron. Reprezentant Ghany już w Bournemouth pracował na to, aby znaleźć się w jedenastce sezonu, a po transferze do Manchesteru City potwierdził, że jest gotowy na grę w jednym z największych klubów na świecie. Sezon zakończył z 17 golami i 4 asystami, co dało mu 4. miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej, a o tym jak ważny był dla Pepa Guardioli niech świadczy liczba rozegranych minut. W lidze każdy z 17 meczów zaczął w wyjściowej jedenastce, a 11 rozegrał w pełnym wymiarze czasu.
Wyróżnienia: Leandro Trossard, Jeremy Doku, Kevin Schade
Napastnik – Erling Haaland
27 goli i trzecia korona króla strzelców Premier League w karierze. Erling Haaland w kolejnym sezonie był bardzo regularny i zagwarantował zespolowi ponad 20 goli w sezonie ligowym. Latem i jesienią Manchester City był wręcz uzależniony od jego bramek, ponieważ poza Norwegiem nikt regularnie nie trafiał do siatki. Warto też odnotować, że Norweg notuje też sporo asyst. W tym sezonie było ich 8, a więc wyrównał swój najlepszy dorobek w karierze w rozgrywkach ligowych. Do Erlinga Haalanda zawsze będą pretensje po meczach, w których nie trafi do siatki, natomiast takim jest typem napastnika. Niemniej jednak, liczba goli cały czas broni jego obecność w zespole.
Wyróżnienia: Igor Thiago, Joao Pedro, Eli Junior Kroupi

