Mohamed Salah może kontynuować karierę w Turcji. Według informacji Santiego Aouny z Foot Mercato Egipcjanin osiągnął ustne porozumienie z Beşiktaşem. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, 34-latek podpisze kontrakt obowiązujący do 30 czerwca 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
Salah ma zarabiać w Stambule około 10 milionów euro rocznie. Kolejne dwa miliony zapisano w bonusach. Kluby nie muszą negocjować kwoty odstępnego, ponieważ po zakończeniu poprzedniego sezonu wygasła umowa zawodnika z Liverpoolem. Na razie brakuje podpisów i oficjalnego komunikatu, ale rozmowy mają być na ostatniej prostej. Taki wybór byłby sporą niespodzianką. Po ogłoszeniu odejścia Salaha z Anfield najczęściej wskazywano Arabię Saudyjską. Egipcjanina łączono również z Major League Soccer. Ostatecznie najwięcej konkretów pojawiło się jednak ze strony Beşiktaşu, który przekonał zawodnika zarówno finansowo, jak i sportowo.
Trzecia siła w tureckim futbolu przejmie Salaha?
Salah zamknął jeden z najważniejszych rozdziałów w historii Liverpoolu. Do Anglii trafił latem 2017 roku z AS Romy. W ciągu dziewięciu sezonów rozegrał dla „The Reds” 442 spotkania, strzelił 257 goli i zanotował 123 asysty. Zdobył dwa mistrzostwa Anglii, Ligę Mistrzów, Klubowe Mistrzostwo Świata, Puchar Anglii oraz dwa Puchary Ligi. Liverpool już w marcu potwierdził, że po zakończeniu rozgrywek obie strony się rozstaną. Beşiktaş poprzedni sezon zakończył na czwartym miejscu w lidze tureckiej i zapewnił sobie udział w Lidze Europy. Klub od kilku lat pozostaje w cieniu Galatasaray oraz Fenerbahçe, dlatego sprowadzenie Salaha byłoby jasnym sygnałem, że chce ponownie walczyć o mistrzostwo. Dla całej Süper Lig byłby to jeden z największych transferów ostatnich lat. Warto jednak zauważyć, że turecki klub sprowadził już w letnim oknie m.in. Alexandra Nubela, Leandro Trossarda czy Saliha Özcana. Jest duże ciśnienie na głośne wzmocnienia i duże chęci, by namieszać w rywalizacji Fenerbahce oraz Galatasarayu.

