Korona Kielce pójdzie na całość? Na celowniku napastnik ligowego rywala

Jean-Pierre Nsame może zostać w Ekstraklasie, ale niekoniecznie w Legii Warszawa. Według informacji Piotra Koźmińskiego z Goal.pl, 33-letni napastnik znalazł się na radarze kilku polskich klubów. W tym gronie ma być Korona Kielce, która kontaktowała się w sprawie Kameruńczyka.

Na papierze brzmi to jak ruch z kategorii trudnych do zrealizowania, ale sprawa nie jest aż tak abstrakcyjna, jak mogłoby się wydawać. Kontrakt Nsame z Legią wygasa z końcem czerwca, a stołeczny klub do tej pory nie wrócił do wcześniejszych ustaleń dotyczących przedłużenia współpracy. Co istotne, zawodnik miał być gotów na znaczną obniżkę zarobków, bo sam nie ukrywał, że dobrze czuje się w Warszawie. Problem w tym, że czas mija, a konkretów ze strony Legii nadal brakuje. Korona może więc próbować wykorzystać sytuację. Kielczanie w ostatnich miesiącach pokazali, że potrafią działać odważnie na rynku. Sprowadzenie Mariusza Stępińskiego było sygnałem, że klub nie chce już szukać wyłącznie piłkarzy anonimowych albo takich, których trzeba długo odbudowywać. Nsame byłby jednak transferem jeszcze głośniejszym. To trzykrotny król strzelców ligi szwajcarskiej, były napastnik Young Boys, zawodnik z doświadczeniem w europejskich pucharach i piłkarz, który nawet po problemach zdrowotnych nadal ma argumenty typowej „dziewiątki”.

REKLAMA

Korona Kielce zaryzykuje?

W Legii jego pobyt był nierówny. Początek nie zachwycał, później przyszło wypożyczenie do Sankt Gallen, ale po powrocie do Warszawy Nsame wyglądał już zdecydowanie lepiej. Sezon 2025/26 rozpoczął bardzo dobrze, jednak w meczu z Cracovią zerwał ścięgno Achillesa. W wielu przypadkach taka kontuzja u 32-letniego wówczas napastnika byłaby właściwie końcem poważnych planów. Kameruńczyk wrócił jednak szybciej, niż zakładano, i wiosną znów pojawił się na boisku. Sportowo — Nsame mógłby może wciąż mieć sporo do zaoferowania. Finansowo i zdrowotnie — to nie jest transfer bez ryzyka. Mówimy o zawodniku po poważnym urazie i zapewne z niemałymi oczekiwaniami, nawet jeśli faktycznie byłby gotów zejść z pensji.

Taki angaż miałby realny sens, gdyby Korona Kielce zatrudniła Kameruńczyka za pieniądze „w swoim zasięgu”, nie tworząc kominów płacowych. To z kolei prawdopodobnie wymaga wycofania Legii Warszawa. Trudno bowiem uwierzyć, że Korona zapewni weteranowi większą pensję niż stołeczny klub. Jeśli jednak przy Łazienkowskiej będą czekać z konkretnym ruchem, w Kielcach mogą zyskać swoją konkretnością. Temat póki co wątpliwy, chociaż niekoniecznie niemożliwy.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ