Francja melduje się w ćwierćfinale! Wynagrodzone męczarnie

Francja rozkręciła się na dobre na tegorocznym mundialu. Dotychczas w każdym meczu zdobywali przynajmniej trzy bramki. Formacja ofensywna była wskazywana jako najmocniejszy atut Trójkolorowych i to ma przełożenie na rzeczywistość. O podtrzymanie tej dobrej serii nie miało być jednak tak łatwo. O ćwierćfinał Francuzi zmierzyli się z Paragwajem, a ten znany jest z bardzo defensywnej gry. Dzięki niej, a także opanowanym nerwom w konkursie rzutów karnych La Albirroja sensacyjnie wyrzuciła Niemcy za burtę. Nie zapowiadało się jednak na kolejną, jeszcze większą niespodziankę sprawioną przez Paragwajczyków.

Emocje jak w dworcowej poczekalni

Paragwaj zaczął od wysokiego doskoku pressingowego, ale to by było na tyle z ich inicjatywy. Wkrótce potem mecz toczył się w spodziewanym rytmie. To Francja była stroną przeważającą, która rozgrywała piłkę na stronie przeciwnika, szukając wyrwy w obronie. A nie wyglądało to na łatwe zadanie, skoro Paragwajczycy bronili się niemal całym zespołem. Pomyśleli sobie zapewne, że skoro gra na remis wyszła im na zdrowie w meczu z Niemcami, to dlaczego miałaby nie wyjść i teraz? Przez to niestety działo się na boisku bardzo mało. Paragwaj nawet nie kwapił się do utrzymywania piłki przy sobie, a Francuzom ataki zupełnie się nie kleiły.

REKLAMA

Po przerwie na re… to znaczy nawodnienie Paragwaj wyszedł na chwilę z własnej połowy i doskoczył do przeciwnika. Nieskutecznie, nic z tego nie uzyskali. Wicemistrzowie świata ponownie przejęli inicjatywę i wrócili do tego, co robili przedtem. Z tą różnicą, że ich próby wyglądały już nieco lepiej. Potrafili wyprowadzić atak, ale brakowało wykończenia na tyle dobrego, by otworzyć wynik. Nie zmienia to faktu, że Francja strasznie się męczyła na boisku. Najciekawsze wydarzenie tej pierwszej połowy to zapewne przepychanka sprowokowana przez jednego z Paragwajczyków. A oni w meczu z Niemcami pokazali, że da się ich dość łatwo wyprowadzić z równowagi. Na razie uchodziło im to płazem. Szczególnie kiedy coś strzeliło do głowy Matiasowi Galarzy, który zupełnie bez powodu uderzył Kyliana Mbappé w rękę.

Bramka na wagę ćwierćfinału!

Po przerwie Les Bleus parę razy dynamicznie zaatakowali i nie brakowało wcale zbyt wiele do pierwszej bramki. Tylko znowu, nie było odpowiedniego wykończenia. Niewiele się zmieniło względem pierwszej połowy, Francuzi klepali między sobą, ale niezbyt skutecznie. Dopiero w 54. minucie bramkarz Paragwaju musiał się wysilić, przy ładnym strzale z dystansu Manu Koné. No wreszcie coś się zadziało! Ale to ciągle było za mało. Dopiero w drugiej połowie padł pierwszy celny strzał. Od 20 lat nie było takiej sytuacji, żeby ani jedno uderzenie nie zmierzało w światło bramki w fazie pucharowej mundialu. Aż tu nagle coś drgnęło… W 65. minucie Désiré Doué bezpardonowo dostał kopniaka w polu karnym, decyzja była oczywista. Jedenastkę wykonywał Mbappé i kompletnie zmylił Orlando Gilla. Francja się odblokowała, kibice ożywili, a Paragwajczycy popadli w konsternację.

Sytuacja dla zespołu z Ameryki Południowej była trudna, bo gonić wyniku to niezbyt potrafią. Mimo to nie przestawali szukać zaczepek, prowokować i ogólnie brzydko się zachowywać. Francuzi musieli zachować stoicki spokój, żeby przypadkiem się nie wykartkować. Bandycka gra na nic się nie zdawała podopiecznym Gustavo Alfaro. Obraz meczu niewiele się zmienił po tym golu, jeśli nie wcale. Francja kontrolowała przebieg spotkania, miała korzystny wynik w kieszeni i nie zapowiadało się na to, że go wypuści. I tak się też stało.

Paragwajczycy mogli być zapamiętani jako pozytywna niespodzianka tego turnieju po wyeliminowaniu Niemców. A wychodzi na to, że trafi na śmietnik historii z taką grą. Bardzo brzydko atakowali Francuzów i to w zupełnie niesportowy sposób. Byli bardzo agresywni, szukali zaczepki, starali się wbić kij w mrowisko zamiast zająć się grą. I odbiło się im to czkawką. Przekonali się też, że skrajnie defensywna gra niezbyt popłaca. Francuzi wymęczyli, ale zasłużyli na zwycięstwo i awans do ćwierćfinału. Paradoksalnie z Marokiem może będzie im się grało… lepiej. Przynajmniej nie powinni być tacy defensywni, agresywni i niemożliwi do polubienia.

Paragwaj – Francja 0:1 (Mbappé 70′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ