Wisła Kraków przeprowadziła już parę ruchów transferowych, lecz do optymalnej kadry na PKO BP Ekstraklasę jeszcze daleko. Pion sportowy pracuje w pocie czoła, aby odpowiednio wzmocnić poszczególne pozycje w zespole Mariusza Jopa. Według medialnych doniesień obecnie priorytetami są środkowy pomocnik i skrzydłowy, a także pojawiają się konkretne nazwiska.
Dotychczas do ekipy grającej przy ulicy Reymonta 20 przenieśli się Marcel Łubik oraz Maxence Maisonneuve. Oczywiście tytuły zdobywa się obroną, lecz samo ściągnięcie bramkarza oraz stopera to za mało, aby myśleć o sukcesach w tak wyrównanej lidze. Kibice zacierają więc rączki na myśl o kolejnych transferach, a tak się składa, ze Paweł Pyszkiewicz twierdzi, że Wisła Kraków stoczy bój o środkowego pomocnika ze skandynawskimi klubami (i jednym austriackim).
Obiektem, o który będą się bić kluby takie jak BK Hacken, AIK, Lillestrom oraz SV Ried ma być Gabriel Sandberg. Wyceniany na 300 tysięcy euro rozgrywający poprzedni sezon spędził na zapleczu szwedzkiej Allsvenskan, lecz dobre występy jako piłkarz IK Oddevold pozwoliły mu wzbudzić zainteresowanie swoją osobą. Na 14 spotkań 23-latek zagrał w 12 meczach, jednak brak występu w dwóch meczach nie wiązał się ze słabą grą, lecz z absencjami za kartki. Łącznie w Superettan ma 48 spotkań, w których 8 razy trafiał do bramki. Połowę swojego dorobku strzeleckiego zebrał właśnie w przeciągu ostatniej połowy roku. Na dwa ostatnie mecze zakładał nawet opaskę kapitana.
Jaki można wyciągnąć wniosek? Wysoki środkowy pomocnik ma ciąg na bramkę, a na dodatek gra dość twardo – na granicy faulu. Wisła Kraków z pewnością musiałaby wyłożyć trochę gotówki, lecz to wciąż dość nieoczywisty transfer. Wiek też bardzo dobry do tego, aby dać zawodnikowi się wypromować i sprzedać później z przebitką. Pytanie tylko, czy Gabriel Sandberg mając wybór, wybierze Białą Gwiazdę zamiast np. BK Hacken.
Makan Aiko na radzarze Wisły Kraków
W Krakowie prócz Szweda sondują także pozyskanie Francuza. Maisonneuve miałby wówczas kolegę rodaka w szatni. Tu – według informacji Mateusza Migi – Wisła Kraków obserwuje piłkarza już od dłuższego czasu. Makan Aiko nie wymagałby dużych nakładów finansowych, gdyż od lipca jest zawodnikiem z kartą na ręku. Pół roku spędzone w Tondeli nie zapewniło mu przedłużenia kontraktu. Powodem był spadek portugalskiego klubu z Liga Portugal.
Lewy skrzydłowy zagrał w jej barwach 18 razy, ale zanotował tylko gola i dwie asysty. Nie przełożył swojej formy z Fortuny Sittard, dla której grając w Eredivise zdobył trzy gole i miał udział przy kolejnych trzech golach w przeciągu 35 spotkań. O wiele lepiej mu szło, gdy grał w Le Mans FC, ale to były występy w niższych francuskich ligach.
Makan Aiko jest jednak wyceniany na 900 tysięcy euro, więc Wisła Kraków mogłaby zaryzykować zakontraktowanie go. Lewy skrzydłowy po przepracowanym okresie przygotowawczym mógłby „odpalić”. A wtedy zysk sportowy i finansowy by się zgadzał. Pod Wawelem czekają jednak na konkrety, a nie na pogłoski.

