Trochę zaskoczyła informacja, że Raków Częstochowa interesuje się młodym Polakiem. Jakub Jendryka trafił do klubu, który raczej nie kojarzy się z rozwijaniem nastoletnich – chyba że stojących w bramce – piłkarzy. W tym okienku nastąpił jednak mały zwrot, bo po Oliwierze Kwiatkowskim do drużyny Medalików dołączył właśnie piłkarz Ruchu Chorzów.
Skauci częstochowskiego klubu dostali najwyraźniej zadanie szukania piłkarzy z potencjałem – na razie z bliższych stron. Kwiatkowski trafił do Rakowa z Polonii Bytom, teraz transfer z chorzowskiego klubu. Widzimy tu pewną zależność.
Kim jest Jakub Jendryka?
Jakub Jendryka musi mieć w sobie potencjał, bo według Szymona Janczyka z weszlo.com walczyła o niego także Slavia Praga. Ten wybrał jednak Raków Częstochowa i podpisał z nim kontrakt do czerwca 2030 roku.
Urodzony w 2006 roku zawodnik szybko piął się po szczeblach ligowych. Najpierw z trzecioligowych rezerw Legii Warszawa wyciągnęła go Unia Skierniewice. W jej barwach na poziomie Betclic 2. Ligi zanotował 5 asyst i gola w zaledwie 14 spotkaniach. Dobre pół roku przykuło uwagę Ruchu Chorzów, który zapłacił za usługi młodego wahadłowego gotówką.
Jak widać – pół roku to mnóstwo czasu w karierze piłkarskiej. Jendryka ledwo się zadomowił w Chorzowie i już musi zmieniać lokum. 15 meczów, 5 asyst i dwa gole na zapleczu PKO BP Ekstraklasy spowodowały, że Raków Częstochowa wyłożył – według danych Transfermarktu – 400 tysięcy euro. A to przecież tylko zawodnik, którzy od roku gra na szczeblu centralnym. Liczba asyst lewego wahadłowego nie mogła jednak przejść obojętnie. Szczególnie że w systemie gry ekipy Dawida Kroczka pozycja wahadłowego odgrywa ważną rolę w funkcjonowanie całej taktyki. Jeśli Jakub Jendryka ma dryg do asyst, to Slavia Praga będzie musiała wrócić do rozmów – tyle że nie z Ruchem, a z Rakowem. No i o wiele pojemniejszą torbą pieniędzy.

