Christian Eriksen wrócił do gry, Brentford zaczęło wygrywać

Od 11 stycznia Brentford notowało serię 9 meczów bez porażki. Co gorsza, aż 8 z nich podopieczni Thomasa Franka przegrali. Już w ostatnim spotkaniu tej niechlubnej passy, z Newcastle na boisku z ławki rezerwowych wszedł Christian Eriksen, ale nie zdołał odwrócić losów meczu. Duńczyk w wyjściowym składzie zadebiutował z Norwich i zespół odniósł pierwsze zwycięstwo od ponad dwóch miesięcy. Wczoraj z Eriksenem w składzie Brentford pokonało Burnley, a 30-latek zaliczył piękną asystę przy pierwszej bramce. To pierwszy przypadek w tym sezonie, kiedy The Bees wygrywają dwa mecze z rzędu w Premier League.

Christian Eriksen dostał od trenera dużą swobodę

Nie jest tajemnicą, że były piłkarz Interu jest na innym poziomie względem swoich kolegów, jeśli chodzi o wyszkolenie techniczne, wizję gry, czy dokładność podań. To właśnie te atuty Duńczyk musi wykorzystywać w swojej grze. Jest trochę, jak ten najstarszy zawodnik w A-klasowych drużynach, który przygotowaniem fizycznym i motorycznym może trochę odstawać, ale kiedyś zbierał doświadczenie w wyższych ligach i nie zapomniał, jak się gra w piłkę. Dlatego też Thomas Frank dał Eriksenowi swobodę w poruszaniu. 30-latek lubi być pod grą, więc raz możemy zobaczyć go bliżej prawej linii bocznej, ale za chwilę otrzymuje piłkę po drugiej stronie boiska. Christian Eriksen nie jest typową 10-tką. W fazie budowania akcji często wciela się w rolę głęboko cofniętego rozgrywającego i szuka dalekich podań.

Zmiana ustawienia

W ostatnich dwóch meczach, które Brentford wygrało zespół zmienił również ustawienie na 4-3-3. Czy ma to związek z wejściem Eriksena do zespołu? Możemy się tylko domyślać, ale kształt pomocy został zachowany, więc chyba nie. Ponadto Thomas Frank już po przegranym meczu z Newcastle (spotkanie bezpośrednio przed Norwich) mówił, że chciał sprawdzić ten system, jednak czerwona kartka Da Silvy w 11. minucie meczu pokrzyżowała mu te plany.

Ustawienie z czwórką obrońców najbardziej służy Ivanowi Toneyowi. Napastnik Brentford w dwóch ostatnich meczów zdobył aż 5 goli (choć będąc uczciwym trzeba zaznaczyć, że aż 3 z rzutów karnych). Przez większość sezonu zarzucano Thomasowi Frankowi, że nie wykorzystuje pełnego potencjału Toneya. Że to napastnik, który świetnie czuje się w polu karnym, a w Brentford zbyt często musi cofać się pod grę, a kiedy dostaje piłkę – jest osamotniony. Po zmianie ustawienia ekipa Thomasa Franka jest w stanie w pewnych fragmentach meczu przesunąć grę bliżej bramki rywala, co powinno zwiększyć serwis dla snajpera zespołu. A przy precyzji dograń Christiana Eriksena możemy częściej być świadkami takich bramek, jak ta w dzisiejszym meczu z Brentford. Nowy nabytek The Bees wniósł tak długo niewidzianą na Brentford Community Stadium kreatywność w drugiej linii. W tych dwóch meczach nie pokazał pełni możliwości, ale możemy się spodziewać, że z czasem będzie jeszcze lepiej.

Najważniejsze jest jednak, że Christian Eriksen w ogóle wrócił do gry

Przecież wszyscy nadal mamy w pamięci 12 dzień czerwca i tragiczne wydarzenia w meczu Danii z Finlandią. Obrazków z Parken nie da się wyrzucić z głowy. Cały świat futbolu się zjednoczył i wspierał Eriksena. Jego życie stanęło pod znakiem zapytania i nikt wówczas nie myślał o tym, czy 30-latek kiedykolwiek wróci do poważnego futbolu. Nie minął jeszcze rok od tego zdarzenia, a my już możemy podziwiać geniusz Eriksena. I to nie byle gdzie, bo na boiskach Premier League – najbardziej konkurencyjnej ligi świata. Wejście do zespołu walczącego o utrzymanie jeszcze dodaje smaczku tej sytuacji.

Sami zawodnicy również traktują Christiana Eriksena na innych zasadach, jako kogoś wyjątkowego. Sytuacja z Brandonem Williamsem, kiedy był faulowany przez Duńczyka mówi wszystko. Początkowo młody Anglik był gotowy zrewanżować się rywalowi, ale kiedy zobaczył, że to Christian Eriksen szybko złość zamieniła się w serdeczny uśmiech, a sam Williams przytulił Duńczyka i pobiegł dalej.

Christian Eriksen najważniejszy mecz już wygrał. Teraz, po powrocie na boisko, może już tylko bawić się futbolem.

Obserwuj autora na Twitterze i Facebooku

REKLAMA
Paweł
Paweł
W szeregach Mistrzów od czerwca 2019. Najczęściej piszę o Premier League, ale od czasu do czasu staram się też podejmować inne tematy. Fan Arsenalu. Burnley - Watford to najlepszy sposób na spędzenie piątkowego wieczoru.
PODOBNE
REKLAMA
101,890FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ