Dwa dni po porażce z Jannikiem Sinnerem w finale imprezy ATP Masters 1000 w Monte-Carlo, Carlos Alcaraz udał się do stolicy Katalonii, gdzie już wczoraj wystartował jeden z dwóch rozgrywanych w tym tygodniu turniejów rangi 500 (Barcelona i Monachium). Na samym starcie Hiszpan zaliczył dwusetowe zwycięstwo i pewnie awansował do kolejnej fazy turnieju.
Rywalem Hiszpana był dzisiaj 24-letni Fin Otto Virtanen, który plasuje się obecnie na 130. miejscu w światowym notowaniu. Jest on graczem występującym z reguły w challengerach, ale w ostatnim czasie coraz częściej zdarza mu się grać także w kwalifikacjach do imprez ATP Tour albo już w głównych drabinkach tychże turniejów.
W Barcelonie przeszedł właśnie przez dwustopniowe eliminacje, ale to by było na tyle, jeśli chodzi o powody do radości. W swoim pierwszym spotkaniu los połączył go bowiem z siedmiokrotnym mistrzem wielkoszlemowym i faworytem gospodarzy – Carlosem Alcarazem.
Carlitos dosyć pewnie poradził sobie z fińskim rywalem, chociaż w pierwszym secie niżej notowany tenisista nie był wcale bez szans. Miał on bowiem cztery break-pointy (z czego aż trzy z rzędu), ale niestety dla niego nie zdołał wykorzystać żadnego z nich. W końcówce wicelider światowego rankingu udowodnił, dlaczego od kilku lat znajduje się w ścisłej światowej czołówce. Zachowując zimną krew, „docisnął” Virtanena w najlepszym możliwym momencie. Przełamał go w dziesiątym gemie i po pięćdziesięciu dwóch minutach był już w połowie drogi do zwycięstwa w całym meczu.
W drugiej partii od samego początku czuć było, że Hiszpan coraz bardziej przejmuje kontrolę nad spotkaniem. W pierwszym gemie odebrał rywalowi podanie, a chwilę później powtórzył to, wychodząc na prowadzenie 3:1.
Choć zanotował po drodze stratę serwisu, co było raczej skutkiem chwilowego rozluźnienia niż świetnej postawy rywala, to w dalszej części meczu nie dał już Finowi żadnych szans. Skutecznie pilnował własnego podania i po godzinie i dwudziestu pięciu minutach pewnie zameldował się w 1/8 finału.
Through in two ✌️@carlosalcaraz begins his quest for a third Barcelona title with a 6-4 6-2 win over Virtanen!#BCNOpenBS pic.twitter.com/GL1fYuaPFR
— Tennis TV (@TennisTV) April 14, 2026
Z kim teraz zagra Alcaraz?
Na kolejne spotkanie Carlos musi teraz czekać do czwartku, kiedy to zmierzy się z Tomasem Machacem. Czech w świetnym stylu wygrał dziś swój mecz przeciwko specjaliście od gry na ceglanej mączce, Sebastianowi Baezowi, odwracając losy pojedynku i wracając ze stanu 0:1 w setach.
Z Carlosem Alcarazem 25-latek grał w przeszłości dwukrotnie, a stan ich bezpośredniej rywalizacji to 1-1. Hiszpan wygrał ich pierwsze spotkanie – po kreczu rywala w Pucharze Davisa przy stanie 6:7(3), 6:1. Machac z kolei pokonał wicelidera światowego rankingu niecały miesiąc później, podczas turnieju ATP Masters 1000 w Szanghaju (7:6(5), 7:5).
Faworytem ich czwartkowego starcia będzie oczywiście Alcaraz. Wydaje się, że jeśli nie przeszkodzą mu kłopoty zdrowotne (miał dziś problem z prawą ręką), to bez trudu powinien uporać się z Czechem i zameldować się w ćwierćfinale.
Carlos Alcaraz – Otto Virtanen – 6:4, 6:2
