Barcelona kręciła się po boisku, Szachtar grał w piłkę. Porażka mistrza Hiszpanii w kiepskim stylu

Po szczęśliwym, sobotnim zwycięstwie nad Realem Sociedad, FC Barcelonie przyszło się zmierzyć z Szachtarem Donieck w Lidze Mistrzów. Już sam wyjściowy skład Dumy Katalonii, w którym znaleźli się m.in. Marcos Alonso, Oriol Romeu, czy Ferran Torres, nie zwiastował niczego pozytywnego po stronie gości. Jednak to, co zobaczyliśmy na Volksparkstadion w Hamburgu było poniżej wszelkich oczekiwań kibiców FC Barcelony.

Szachtar grał, Barcelona kręciła się po boisku bez celu

Wiem, że Barcelona bez Pedriego i Frenkiego de Jonga to zupełnie inna drużyna. Ale to wciąż zespół, który sięgnął niedawno po mistrzostwo Hiszpanii. Tymczasem Blaugrana wyglądała w pierwszej połowie na tle Szachtaru co najwyżej jak europejski średniak. Nie kleiły się podania, nie było płynności gry, przebojowości czy kreatywności w ataku. A do tego przeciekała obrona, co w 40. minucie wykorzystała drużyna lepsza, a więc Górnicy. Podopieczni nowego szkoleniowca Marino Pusicia kilkakrotnie starali się wykorzystać wysoko ustawioną linię obrony Blaugrany, zagrywając dalekie podania za plecy. Aż w końcu jeden z piłkarzy Pomarańczowo-Czarnych zagrał genialne długie podanie po skosie. Tam znalazł się Giorgi Gocholeishvili, który dośrodkował w szesnastkę co dobrym strzałem głową wykończył Danylo Sikan.

REKLAMA

W ten oto sposób gospodarze objęli zasłużone prowadzenie w tym spotkaniu, pokazując nie tylko brak kompleksów, ale po prostu wyższość nad zespołem z Katalonii. Kolejny raz z rzędu bardzo słabo wyglądali przede wszystkim Robert Lewandowski i Joao Cancelo. Żaden z nich nie jest w stanie odnaleźć swojego rytmu i dać drużynie jakość, jakiej potrzebuje Barca. Epizodu Marcosa Alonso lepiej w ogóle nie komentować. Generalnie rzecz biorąc, po zejściu do szatni Xavi miał wiele kwestii do przemyślenia, aby jego podopieczni mieli wskoczyć na właściwe tory w tym meczu.

Ciężkiego wieczoru Barcy ciąg dalszy

Początek drugiej części rywalizacji nie wyglądał jednak specjalnie odmiennie. To wciąż Szachtar kreował sobie groźniejsze sytuacje i częściej dochodził do strzałów na bramkę Ter Stegena. Dopiero kiedy Xavi w okolicach 60. minuty wpuścił na murawę posiłki w postaci Pedriego, Joao Felixa, Lamine Yamala oraz Alejandro Balde, ofensywa Barcelony nieco ruszyła. Natomiast większa intensywność rozgrywania akcji przez Dumę Katalonii to jeszcze nie sukces. Trzeba także przetransportować futbolówkę w pole karne rywali i oddać strzał na bramkę Dmytro Riznyka. Z tym było już Blaugranie znacznie trudniej. Zespół z Ukrainy bronił się bowiem bardzo dobrze, nie dając za bardzo przestrzeni ani czasu na dopieszczone zagrania zawodników mistrza Hiszpanii.

Jak wiemy powszechnie, piłka nożna to prosta gra. Wygrywa ten, kto strzeli więcej goli i dziś tym zespołem był Szachtar Donieck. FC Barcelona może się cieszyć z tego, że przegrała dziś różnicą tylko jednej bramki. Bowiem podopieczni Pusicia zagrali dziś kawał spotkania, pokazując charakter i umiejętności na miarę rozgrywek jakimi jest Liga Mistrzów.

Szachtar Donieck 1:0 FC Barcelona (40′ Sikan)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,868FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ