Barca w ćwierćfinale Ligi Mistrzów! Gol Lewandowskiego przypieczętował awans [VIDEO]

Mocny start Barcy i przebudzenie Napoli

FC Barcelona od początku wyglądała jak zespół odczuwający atut własnego boiska. Lamine Yamal zajeżdżał na prawej stronie poczciwego Mario Ruiego, Fermin Lopez co chwila dochodził do sytuacji strzeleckich, a Pau Cubarsi grał jak prawdziwy profesor w obronie i wyprowadzeniu piłki. W efekcie po 17. minutach rywalizacji Blaugrana prowadziła już 2:0. Najpierw w 15. minucie po zagraniu Raphinhi ustawionego dziś nietypowo dla siebie na lewej stronie prowadzenie dał właśnie Fermin. Tu warto podkreślić przytomne zachowanie Roberta Lewandowskiego, który zamiast decydować się na strzał przepuścił futbolówkę do lepiej dysponowanego kolegi. Kilkadziesiąt sekund później zagrożenie znów stworzył Raphinha, który tym razem uderzał technicznie. Brazylijczyk trafił w słupek, ale piłka padła łupem Joao Cancelo, a ten bez problemu wbił ją do siatki.

źródło: Polsat Sport na platformie X

Gracze Napoli wyglądali tak, jakby wcale nie wyszli na ten mecz i myślami byli zupełnie gdzie indziej. Jednak z czasem Azzurri załapali swój rytm. W 30. minucie gola kontaktowego zdobył Amir Rrahmani. Cancelo zgubił krycie Matteo Politano, umożliwiając mu zgranie do niekrytego defensora włoskiej ekipy. Można powiedzieć, że był to klasyczny przypadek spuszczenia przez Barcelonę z tonu i braku umiejętności kontrolowania meczu będąc na prowadzeniu. Kilka minut później niezłą okazję w polu karnym Dumy Katalonii miał także Victor Osimhen. Widowiskową interwencję przy strzale Nigeryjczyka zaliczył Marc-Andre Ter Stegen. Pod koniec pierwsze połowy Barcelona miała jeszcze kilka stałych fragmentów do wykorzystania, ale żaden z nich nie przełożył się na nic konkretnego.

REKLAMA
źródło: Polsat Sport na platformie X

Barca dowiozła, Napoli zabrakło argumentów

Druga odsłona była na początku znacznie bardziej oparta na walce i fizyczności. Zawodnicy obu drużyn często ścierali się w pojedynkach, a znacznie rzadziej zachwycali publiczność grą w ataku. Poza uderzeniem Raphinhi z bliska prosto w Alexa Mereta w 54. minucie czy zamieszaniem w polu karnym Barcy koło minuty 60. nie działo się zbyt wiele.

Na szczęście widowisko rozkręciło się po mniej więcej godzinie gry. Podopieczni Xaviego czuli, że nie można trzymać się kurczowo jednobramkowego prowadzenia i zaczęli coraz częściej gościć pod polem karnym Napoli. Strzały raz po raz oddawał Raphinha czy Yamal, ale w tych próbach było zbyt dużo indywidualizmu, a za mało wyrafinowania aby zaskoczyć Mereta. Dla odmiany w 80. minucie Azzurri mieli doskonałą okazję na wyrównanie. Wpuszczony z ławki Jasper Lindstrom dostał świetną wrzutkę od Olivery, ale Duńczyk strzelił obok bramki.

Niewykorzystana szansa oczywiście zemściła się na gościach. W 83. minucie Barcelona rozegrała koronkową akcję – Gundogan zagrał piłkę a’la Messi na małej przestrzeni do wbiegającego Sergiego Roberto, a ten dograł do Lewego, któremu pozostało tylko skierować piłkę do bramki. Kapitan Blaugrany pokazał w tej akcji młodszym kolegom, jak zachowywać się w takich sytuacjach – zamiast próbować strzału na siłę, poszukał lepszej okazji i przypieczętował zwycięstwo Dumy Katalonii.

źródło: Polsat Sport na platformie X

FC Barcelona 2:1 Napoli (15′ Fermin, 17′ Cancelo – 30′ Rrahmani)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    107,868FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ