Kryspin Szcześniak jest blisko odejścia z Górnika Zabrze. Według informacji Łukasza Gikiewicza 25-letni obrońca ma zostać zawodnikiem Radomiaka Radom. Piłkarz przechodzi testy medyczne, a do zakończenia całej operacji pozostały już tylko formalności. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie to transfer definitywny, czy wypożyczenie.
Szcześniak jest związany z Górnikiem od 2022 roku. Początkowo trafił do Zabrza na wypożyczenie z Pogoni Szczecin, a rok później został wykupiony. Łącznie rozegrał dla klubu 90 spotkań. Poprzedni sezon zakończył z 16 występami w Ekstraklasie oraz czterema w Pucharze Polski. W tych rozgrywkach zdobył bramkę przeciwko Arce Gdynia i razem z Górnikiem sięgnął po trofeum. Nie był jednak podstawowym obrońcą zabrzan. W lidze rozpoczął od pierwszej minuty 11 spotkań, uzbierał 882 minuty i zanotował jedną asystę. Tomasz Gasparik przyznawał niedawno, że Szcześniak oraz Paweł Bochniewicz mogli być niezadowoleni z liczby występów. Szkoleniowiec sugerował, że przy większej liczbie meczów obaj dostaną swoje szanse, ale w przypadku 25-latka najwyraźniej zapadła inna decyzja.
Górnik Zabrze nie będzie zatrzymywać defensora na siłę
Odejście Szcześniaka nie było oczywiste także z powodu jego umowy. Latem 2025 roku przedłużył kontrakt z Górnikiem do 30 czerwca 2028 roku. Kilka miesięcy później Jan Urban powołał go do reprezentacji Polski na mecze eliminacji mistrzostw świata z Holandią i Maltą. Debiutu się nie doczekał, ale samo znalezienie się w kadrze pokazywało, że jego występy w Zabrzu zostały zauważone. W Radomiaku powinien mieć większą szansę na regularną grę. Szcześniak może występować na środku obrony oraz po jej prawej stronie, więc zwiększy Tomaszowi Kaczmarkowi możliwości ustawienia defensywy. Radomianie poprzedni sezon zakończyli na dziesiątym miejscu, a nowe rozgrywki rozpoczną od spotkania z Wieczystą Kraków.
Dla Górnika będzie to rozstanie z zawodnikiem ogranym w lidze, ale ostatnio pełniącym głównie rolę rezerwowego. Dla Szcześniaka przeprowadzka do Radomia może być przede wszystkim próbą odzyskania miejsca w podstawowym składzie. Pozostaje kwestia warunków transferu. Przy kontrakcie ważnym jeszcze przez dwa lata zabrzanie nie powinni oddawać go definitywnie bez odpowiedniego wynagrodzenia.

