Marcin Cebula został piłkarzem Stali Mielec. 30-letni pomocnik podpisał kontrakt do 30 czerwca 2027 roku. Po rozstaniu z Koroną Kielce długo bez klubu nie pozostawał — minęło dziesięć dni i Stal zaprezentowała go przy Solskiego 1. Pierwszoligowiec sięga po gracza z 230 występami w PKO BP Ekstraklasie, licząc, że pomoże on w walce na zapleczu elity.
Cebula w przeszłości reprezentował Koronę Kielce, Raków Częstochowa oraz Śląsk Wrocław. Najwięcej wygrał w Częstochowie, gdzie sięgnął po mistrzostwo Polski, dwa Puchary Polski i Superpuchar. W najlepszym okresie potrafił napędzić akcję dryblingiem, znaleźć miejsce między liniami i stworzyć zagrożenie pod bramką rywala. Ostatnie lata nie były jednak równie udane. Po krótkim pobycie w Śląsku wrócił do Korony, ale zerwanie więzadła krzyżowego na długo wyłączyło go z gry. W poprzednim sezonie spędził na boiskach Ekstraklasy zaledwie 184 minuty. Nie strzelił gola ani nie zanotował asysty. Korona po zakończeniu rozgrywek nie skorzystała z możliwości przedłużenia jego umowy.
Stal Mielec stawia na doświadczonego pomocnika
Stal nie sprowadza więc piłkarza będącego ostatnio w życiowej formie, ale zawodnika, który na poziomie pierwszej ligi powinien dysponować dużymi umiejętnościami. Roczny kontrakt ogranicza ryzyko po stronie klubu. Jeśli Cebula przypomni sobie najlepsze miesiące z Rakowa, może zostać jednym z ważniejszych pomocników ligi.
Mielczanie przebudowują kadrę po poprzednim sezonie. Wcześniej do zespołu dołączyli między innymi doświadczeni obrońcy Bartosz Kwiecień i Bartłomiej Kukułowicz. Z Lecha Poznań wypożyczono 18-letniego Tymoteusza Gmura, a z Sandecji Nowy Sącz przyszedł Siméon Ouré, który poprzednie rozgrywki drugiej ligi zakończył z siedmioma golami i trzema asystami. Stal łączy więc zawodników ogranych na wyższym poziomie z młodszymi i tańszymi ruchami. Cebula jest z tego grona najgłośniejszym nazwiskiem. Czy również najlepszym transferem? O tym zdecyduje przede wszystkim jego zdrowie.

