Tegoroczny mundial powoli dobiega końca, co oznacza, że kluby zaczynają realizować poważniejsze ruchy na rynku transferowym i kompletować kadry na nowy sezon. Nie inaczej jest na Emirates Stadium, gdzie doszło do zmiany na lewym skrzydle. Po 3,5 roku spędzonym w Londynie z klubem pożegnał się Leandro Trossard, który trafił do tureckiego Beşiktaşu. Jak wynika z informacji Fabrizia Romano, lada moment do Arsenalu dołączy nowy skrzydłowy. Następcą Belga będzie Christos Tzolis z Club Brugge.
Dlaczego Arsenal zdecydował się właśnie na Tzolisa?
Odejście Leandro Trossarda z Arsenalu dostarczyło w ostatnim czasie wielu emocji. Belg był traktowany jako ważny element układanki Mikela Artety, ponieważ w minionym sezonie strzelał wiele istotnych goli. Wobec słabszej dyspozycji Gabriela Martinellego i problemów zdrowotnych Bukayo Saki stał się najbardziej regularnym skrzydłowym Kanonierów.
Arsenal musiał więc znaleźć młodego zawodnika, który w przyszłości mógłby stać się ważną postacią ofensywy. Właśnie dlatego londyński klub skierował swoją uwagę na Christosa Tzolisa. Grek ewidentnie przerósł ligę belgijską, w której w 36 występach zdobył 17 bramek i zaliczył 23 asysty. Z pewnością trudno będzie mu zbliżyć się do takich liczb w Premier League, jednak jest to skrzydłowy z potencjałem na grę na najwyższym poziomie.
Czy Christos Tzolis profilowo spełnia wymagania Mikela Artety?
Pod względem profilowym nowy nabytek Kanonierów powinien spełniać wymagania hiszpańskiego szkoleniowca. Jest zawodnikiem dobrze funkcjonującym bez piłki, więc wpisuje się w filozofię Baska, opartą na wysokim pressingu i intensywnej pracy w grze bez piłki. Dużym plusem jest również uniwersalność Greka, ponieważ w barwach Club Brugge zdarzało mu się występować także na prawym skrzydle.
Należy jednak pamiętać, że nie jest to gracz podobny profilowo do Leandro Trossarda. Tzolis daje zespołowi więcej bezpośredniości. Lubi atakować wolną przestrzeń, prowadzić piłkę i wykorzystywać swoją szybkość do tworzenia przewagi na skrzydle. Jego największymi atutami są szybkość, dynamika oraz umiejętność gry w pojedynkach jeden na jednego.
Jak będzie w Premier League? Czas pokaże. Tzolis ma przed sobą jeszcze sporo pracy, szczególnie jeśli chodzi o regularność na najwyższym poziomie, ponieważ dotąd zaliczył tylko jeden krótki epizod w jednej z lig TOP 5.
Według serwisu Transfermarkt Christos Tzolis jest obecnie wyceniany na około 40 milionów euro. To kwota bardzo zbliżona do tej, którą Arsenal ma zapłacić Club Brugge za greckiego skrzydłowego. Szczegóły dotyczące długości kontraktu zawodnika z londyńskim klubem nie zostały jeszcze ujawnione. Wiadomo jedynie, że Tzolis ma podpisać z Arsenalem długoterminową umowę.

