Znamy już rozstrzygnięcia obu męskich półfinałów tegorocznego Wimbledonu. W wielkim finale spotkają się dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści: Jannik Sinner oraz Alexander Zverev. Obaj bardzo pewnie przeszli przez swoje dzisiejsze pojedynki i całkowicie zasłużenie awansowali do decydującego starcia.
Pierwszy na korcie w Londynie pojawił się Niemiec, który podejmował sensację tegorocznego turnieju – Arthura Fery’ego. I o ile na początku wydawało się, że będzie to równa walka, to wraz z biegiem meczu coraz bardziej widać było dominację Zvereva. W tie-breaku pierwszego seta wygrał bez straty punktu, a w dwóch kolejnych partiach zwyciężał już po zdobytych w trakcie przełamaniach.
Sam natomiast dał odebrać sobie serwis tylko raz – w połowie pierwszej partii. Poza tym był w tym aspekcie bezbłędny. Nie był pod presją praktycznie ani razu i bardzo pewnie przechodził przez własne gemy serwisowe. Niemiec wygrywał prawie 80% punktów po pierwszym podaniu, co z pewnością ułatwiało mu dziś zadanie.
Moving into his first Wimbledon final with a 13th consecutive Grand Slam victory.
— Wimbledon (@Wimbledon) July 10, 2026
Alexander Zverev 👏 pic.twitter.com/Pzqk5IKx4C
W nieco ponad dwie godziny zameldował się w drugim z rzędu wielkoszlemowym finale i już w niedzielę powalczy o tytuł. Dzięki dzisiejszej wiktorii zapisał się także na wyjątkowej liście tenisistów, którym udało się awansować do decydującego meczu we wszystkich czterech turniejach Wielkiego Szlema. Poza nim takim osiągnięciem mogą pochwalić się także: Rod Laver, Ken Rosewall, Ivan Lendl, Jim Courier, Andre Agassi, Stefan Edberg, Roger Federer, Rafael Nadal, Novak Djokovic, Andy Murray, Carlos Alcaraz, czy jego najbliższy rywal – Jannik Sinner.
Kapitalny mecz Sinnera
Drugi półfinał nie przyniósł aż tak zaciętej walki, jakiej spodziewali się kibice pamiętający przecież ostatni bój Djokovica i Sinnera w Australii. Włoch rozegrał fenomenalne spotkanie i bez większych problemów odprawił z kwitkiem siedmiokrotnego triumfatora londyńskiej imprezy.
Włoch przystępował do tego meczu znacznie bardziej wypoczęty. W drodze do półfinału stracił tylko dwa sety w pierwszej rundzie z Kecmanoviciem. Nole musiał z kolei spędzić na korcie o wiele więcej czasu, tracąc łącznie pięć partii w pojedynkach z Wu, Rinderknechem, Safiullinem i Augerem-Aliassime’em. Choć zmęczenie Serba na pewno miało tu swoje znaczenie, nie ma co ukrywać, Sinner był dzisiaj po prostu fenomenalny i nie pozostawił rywalowi żadnych złudzeń
Obraz gry we wszystkich trzech setach był do siebie uderzająco podobny. Choć Djokovic starał się grać ofensywnie i szukał swoich szans, na świetnie dysponowanego przeciwnika to nie wystarczało. Włoch w każdej partii notował dokładnie jedno przełamanie, perfekcyjnie pilnując później własnego serwisu.
W pierwszym secie decydujący cios padł w dziewiątym gemie. W drugiej odsłonie Sinner odebrał podanie rywalowi nieco wcześniej, przełamując go w siódmym gemie. Z kolei w trzeciej partii błyskawicznie ustawił sobie grę, zgarniając breaka już na samym starcie. Ostatecznie przełożyło się to na gładkie zwycięstwo 6:4, 6:4, 6:4.
Flawless from Jannik Sinner. What a performance. pic.twitter.com/0LijKmAjUd
— Wimbledon (@Wimbledon) July 10, 2026
Novak robił, co mógł, żeby odwrócić losy spotkania, ale Sinner w pełni kontrolował sytuację. Jedyną realną szansę na przełamanie Serb wywalczył sobie dopiero w czwartym gemie trzeciego seta. Lider rankingu natomiast nawet wtedy nie zadrżał. Zaserwował asa, broniąc break-pointa i ostatecznie wybijając rywalowi z głowy marzenia o powrocie do gry.
A legend departs Centre Court.
— Wimbledon (@Wimbledon) July 10, 2026
It's always a pleasure, @djokernole.#Wimbledon pic.twitter.com/GVYMZ0uoTE
To właśnie dyspozycja serwisowa była dziś największym atutem Włocha. Gemy przy własnym podaniu dopisywał do swojego konta na tyle swobodnie, że całkowicie zdominował przebieg spotkania. Teraz przed nim walka o kolejny wielkoszlemowy tytuł, a na jego drodze w niedzielnym finale stanie wspomniany wcześniej Alexander Zverev.

