To, co najbardziej ekscytujące na początku każdego wielkiego turnieju, to historie outsiderów, którzy po dostaniu się do finałów niewiele już muszą, a wiele mogą. Tyczy się to między innymi zespołu z małego wyspiarskiego Curaçao. Los postanowił dać mu wyzwanie już na starcie mundialu. W swoim pierwszym meczu grupowym zagra przecież z piłkarskim potentatem, jakim są Niemcy.
W gronie swoich grupowych rywali, czyli Niemców, Iworyjczyków oraz Ekwadorczyków, Błękitna Fala prezentuje się jak kopciuszek na tle jej sióstr – ubogo. Nie znaczy to jednak, że posiada w składzie piłkarzy surowych. Większość z nich to produkty holenderskiego systemu szkolenia. To z tego względu, że wielu reprezentantów urodziło się właśnie w tym europejskim kraju. Dick Advocaat w rozmowie z portalem Bild zwrócił natomiast uwagę na inny wyróżniający jego zespół aspekt.
– Chcemy utrudnić życie każdemu przeciwnikowi. W tej drużynie jest mnóstwo ambicji. A jeśli się ją ma, można wiele osiągnąć – powiedział.
W Curaçao wiara jest wielka
Die Mannschaft po ostatnich mundialach czuje wykręcający żołądek głód. W Rosji, a także w Katarze spisała się zdecydowanie poniżej oczekiwań, dwukrotnie nie wychodząc z grupy. Jej potencjał przed obecnymi rozgrywkami jest wysoki. Historia jednak nie raz pokazywała, że ci pozornie skazani na sukces potrafią potknąć się w najmniej spodziewanych momentach.
– Niemcy są oczywiście zdecydowanym faworytem w tej grupie. Nadal są świetnym piłkarskim narodem. Mam do nich ogromny szacunek. Bundesliga to fantastyczna liga z fantastycznymi stadionami. Ale w piłce nożnej wszystko jest możliwe. Nawet w pucharze, outsiderzy mogą sprawić niespodziankę wielkim drużynom – zwrócił uwagę Advocaat.
W równie odważnym tonie wypowiedział się bramkarz kadry Curaçao Eloy Room. Ze względu na swoje doświadczenie zawodnik będzie jednym z liderów w szatni. Golkiper jest w końcu najstarszym zawodnikiem w drużynie – liczy sobie 37 lat.
– Nie boję się stracić wielu goli. Presja nie spoczywa na nas, tylko na Niemcach. To może nam pomóc. Poza tym mamy wielu świetnych zawodników. To daje nam nadzieję na sprawienie niespodzianki – stwierdził w wywiadzie dla Bilda Room
Mecz z Niemcami będzie miał dla zawodnika Miami FC jeszcze jeden dodatkowy smaczek. Dokładnie po drugiej stronie boiska stać będzie żywa legenda w bramkarskim fachu. Powrót Manuela Neuera był nieco zaskakujący. Zakończył on przecież już reprezentacyjną karierę dwa lata temu. Teraz jednak odpowiedział raz jeszcze na wezwanie kadry narodowej.
– Cieszyłem się, że wrócił do reprezentacji Niemiec jako numer 1. Chociaż Oliver Baumann też jest dobrym bramkarzem. Ale Manuel Neuer jest jednym z najlepszych w historii. To też jeden z moich idoli – podzielił się 37-latek.

