Reprezentacja Polski udanie zainaugurowała występ w World Cup of Darts 2026. Biało-czerwoni, których tworzą Krzysztof Ratajski oraz Sebastian Białecki, pokonali Portugalię 4:1 i zrobili pierwszy krok w kierunku awansu do kolejnej fazy turnieju. Polacy od początku spotkania prezentowali się solidnie, kontrolując przebieg rywalizacji i skutecznie wykorzystując błędy przeciwników.
Mocny początek biało-czerwonych
Spotkanie rozpoczęło się idealnie dla Polaków. Już pierwszy leg należał do duetu Ratajski i Białecki, którzy pewnie utrzymali własny licznik, obejmując prowadzenie. Jeszcze więcej emocji przyniosła druga partia, w której Portugalczycy próbowali szybko odpowiedzieć.
Jose de Sousa oraz debiutujący w World Cup Luis Camacho mieli swoje szanse, jednak w kluczowych momentach zabrakło im skuteczności na podwójnych. Po serii niewykorzystanych okazji zarówno przez Portugalczyków, jak i Polaków, decydujący cios zadał Sebastian Białecki. „Bolt” wykorzystał swoją szansę i podwyższył prowadzenie reprezentacji Polski na 2:0. Warto odnotować, że Ratajski na tym etapie meczu zachował zimną krew. Trzeci leg przebiegał już zdecydowanie pod dyktando biało-czerwonych. Dzięki świetnej grze Ratajskiego, który dorzucił ważne wysokie punktacje, Polacy konsekwentnie budowali przewagę. Portugalia nie była w stanie utrzymać tempa narzuconego przez rywali, co szybko znalazło odzwierciedlenie na tablicy wyników. Po kolejnej udanej partii Polska prowadziła już 3:0 i znalazła się o krok od zwycięstwa. Wszystko wskazywało na szybkie zakończenie meczu.
Portugalia nie zamierzała jednak składać broni. Jose de Sousa pokazał swoje umiejętności, trafiając dwie maksymalne punktacje 180. Dzięki temu portugalski duet zdołał wygrać czwartego lega i uniknąć porażki do zera. Gracz polskiej drużyny, Ratajski, zachował koncentrację mimo prób rywali. Był to jednak jedynie chwilowy zryw. W kolejnej partii Polacy wrócili do swojej gry i nie pozostawili rywalom złudzeń. Przy pierwszej lotce meczowej Sebastian Białecki skutecznie zamknął spotkanie, przypieczętowując zwycięstwo 4:1. Polska zakończyła mecz ze średnią 88,66 punktu, podczas gdy Portugalczycy osiągnęli średnią 83,96. Kluczowa okazała się skuteczność na podwójnych, która po stronie biało-czerwonych wyniosła aż 57,1 procent (4/7). Portugalia wykorzystała zaledwie jedną z pięciu prób, osiągając skuteczność na poziomie 20 procent. Ratajski również przyczynił się do tego rezultatu.
Teraz czas na Szwajcarię
Po udanym otwarciu turnieju reprezentacja Polski wróci na scenę w piątkowy wieczór. Ich nowym wyzwaniem będzie reprezentacja Szwajcarii, a losy meczu zależeć będą również od skuteczności Ratajskiego i Białeckiego. Spotkanie może mieć kluczowe znaczenie w kontekście walki o awans z grupy. Jeśli Polacy utrzymają formę zaprezentowaną przeciwko Portugalii, kibice mogą z optymizmem patrzeć na dalszą część rywalizacji podczas World Cup of Darts 2026.

