Ależ emocje na start mundialu! Trzy czerwone kartki w meczu Meksyku i RPA

Dla Meksykanów to ma być ten rok, w którym w końcu uda się zajść dalej niż do 1/8 finału. Na ostatnim mundialu nawet ta sztuka mu nie wyszła, bo nie zdołał wyjść z grupy lecz wejście w tegoroczne zmagania zaliczył piorunujące. RPA na żadnym etapie meczu nie potrafiło dotrzymać Meksykowi kroku i przegrało 0:2. Na dodatek otrzymało aż 2 czerwone kartki. Co jeszcze bardziej szokujące, Trójkolorowi również jedną zarobili.

Olśniewająca gra Meksyku przy bezbarwnym RPA

Choć Trójkolorowi przyjmowali przybyszy z Afryki na własnym terenie, zdecydowanie nie byli dla nich gościnni. Zdominowali ekipę rywala intensywnością. RPA nie mogła się odnaleźć w grze pod taką presją. Rozgrywała niechlujnie, przez co szybko popełniła kosztujący ją bramkę błąd. A dokładnie popełnił go Yaya Sithole. Pomocnik zbyt łatwo stracił piłkę pod naciskiem Erika Liry. W efekcie zaraz potem Julian Quinones ściął do środka i oddał silny, płaski strzał. Idealny strzał, bo Ronwen Williams nie zdążył zareagować, przepuszczając futbolówkę między nogami.

REKLAMA

Środek pola Bafana Bafana oraz Meksyku to w ogóle dwie różne bajki. Pierwsi grali wolno, ślamazarnie i popełniali zbyt wiele błędów technicznych. Wydawali się rozstrojeni. Z kolei po drugiej stronie widzieliśmy dynamikę oraz umiejętne przesuwanie poczynań wyżej poprzez podania. Szczególnie wyróżniał się w aspekcie kreacji Quinones. Piłkarz Al-Qadsiah był aktywny w środku pola i to przez niego przechodziło wiele akcji. Podopieczni Javiera Aguirre kompletnie przejęli kontrolę nad tą strefą.

W efekcie Meksykanie nie pozwalali na zbyt wiele południowoafrykańskiej ofensywie (zaledwie 2 strzały w pierwszej połowie), a sami regularnie szukali kolejnych szans na podwyższenie prowadzenia. Na pewno zrobiliby to, gdyby nie brak skuteczności. Drugiego gola powinen zdobyć Quinones, ale trafił w słupek. Jimenezowi zabrakło kilku centymetrów, aby lepiej przeciąć dośrodkowanie Alvaro Fidalgo. W doliczonym czasie szansę miał też Brian Gutierrez, który chyba zagubił się w tym, jak chciał atak wykończyć i lekko skiksował.

RPA prędko wypisało się z rywalizacji

Ostatni gwizdek sędziego w pierwszej części spotkania uratował więc RPA. Przerwa była szansą na korekty taktyczne i odmianę obrazu gry. Szybko jednak okazało się, że zawodników Hugo Broosa czeka kolejna trudna przeprawa. Tuż po wznowieniu Williams podał wprost pod nogi Fidalgo. Ten nie skorzystał z prezentu. Z kolei w 50. minucie głównym aktorem dramatu afrykańskiego zespołu ponownie został Sithole. Gonił Gutierreza, który urwał się defensywie. Jeszcze przed polem karnym spowodował jego upadek. Akcję zatrzymał, ale zarobił czerwoną kartkę.

Sytuacja ułożyła się tak, że Trójkolorowi postanowili spuścić z tonu. Niezbyt podobało się to kibicom zgromadzonym na Estadio Azteca i piłkarze usłyszeli gwizdy. 17 minut trudnej do oglądania gry wynagrodzili w 67. minucie. Wszystko zaczęło się od Jimeneza i na nim się zakończyło. Napastnik wymienił podania z Quinonesem, ten drugi zagrał do znajdującego się z boku Roberto Alvarado, który posłał dośrodkowanie – wprost na głowę Jimeneza. Doświadczony strzelec podwyższył wynik na 2:0.

Gospodarze turnieju poczuli się jeszcze pewniej i w pełni trzymali rękę na pulsie. RPA niewiele miało do powiedzenia. W związku z tym wkrótce zaczęła pojawiać się wśród nich frustracja. Obrodziło więc faulami. Sędzia Wilton Sampaio panował jednak nad spotkaniem. Nadmiar frustracji udzielił się najmocniej Thembie Zwane. Południowoafrykańczyk w 84. minucie uderzył w twarz Alvarado, za co dostał czerwoną kartkę.

To wydarzenie zamknęło właściwie rywalizację. Meksyk na spokojnie starał się dotrwać do końca – bez nadmiernego wyczerpywania sił. Wystrzał emocji mieliśmy jeszcze w drugiej minucie doliczonego czasu gry, gdy Sampaio pokazał trzeci w meczu czerwony kartonik. Tym razem ukarany został Cesar Montes, który nieprzepisowo zatrzymał Khuliso Mudau. Co prawda kara wydawała się większa niż sama wina, bo obrońca sfaulował go w nie aż tak korzystnej pozycji dla rywala, ale protesty kolegów Montesa nie zdały się na nic. Poza kartką nie wydarzyło się już nic – Meksyk zainkasował kosztem RPA pierwsze na mundialu punkty.

Meksyk – RPA 2:0 (Quinones 9′, Jimenez 67′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ