GKS Katowice szybko chce skompletować kadrę przed nadchodzącym sezonem, w związku z czym jeszcze przed rozpoczęciem okienka działa na rynku. Katowiczanie sfinalizowali już angaż Szymona Bartlewicza, a przenosiny Gabriela Kobylaka wydawały się bardzo blisko. Z doniesień Tomasza Włodarczyka wynika, że GKS monitoruje sytuację Patryka Kuna, wahadłowego Legii Warszawa.
Przed podopiecznymi trenera Rafała Góraka bardzo wymagający sezon. Podczas kampanii 2026/2027 Katowiczanie będą mierzyli się na trzech frontach: w PKO BP Ekstraklasie, Pucharze Polski oraz europejskich pucharach (Liga Konferencji). Poszerzenie kadry wydaje się koniecznością, z którą będą musieli zmierzyć się w najbliższym okienku działacze GKS-u. Duży nakład spotkań wymaga licznego osobowościowo składu, nad którego powiększeniem rozpoczęli już prace.
Pierwszy transfer przychodzący GieKSa sfinalizowała 2 czerwca, wówczas do katowickiej ekipy dołączył Szymon Bartlewicz. Ruch z udziałem 20-latka to posunięcie bardzo przyszłościowe, ofensywny pomocnik ma bowiem duży talent i spory potencjał sprzedażowy. 5. siła tego sezonu PKO BP Ekstraklasy pozyskała go na bardzo korzystnych warunkach, nie płacąc Chrobremu za jego pozyskanie. Młodzieżowy reprezentant Polski nie przedłużył umowy z Głogowianami, dzięki czemu zasilił szeregi podopiecznych trenera Rafała Góraka na zasadzie wolnego transferu.
Bliski przeprowadzki na Nową Bukową miał być także Gabriel Kobylak. 24-latek doznał niestety kontuzji, która może mieć wpływ na ostateczną decyzję Katowiczan. Golkiper doznał kontuzji kolana oraz uszkodził łąkotkę. Aktualnie czeka go kilkutygodniowa przerwa spowodowana konieczną rekonwalescencją po odniesionym urazie. Jak się okazuje, Gabriel nie jest jedynym zawodnikiem stołecznej drużyny, który może przenieść się na Górny Śląsk.
Wahadłowy wyląduje w Katowicach?
Patryk Kun to jeden z kilku zawodników, którzy niedawno żegnali się z Łazienkowską. 31-latek po 3 sezonach w stolicy nie doszedł do porozumienia ws. przedłużenia umowy i 1 lipca stanie się zawodnikiem bez pracodawcy. Niedawno w sferze medialnej pojawiły się doniesienia o zainteresowaniu Wisły Płock, natomiast w grze o jego pozyskanie ma być także GKS Katowice – informuje Tomasz Włodarczyk. Wahadłowy ma stawiać zaporowe żądania finansowe, co na razie komplikuje jego transfer do Nafciarzy.
Gdyby był gracz m.in. Rakowa Częstochowa faktycznie przeniósł się do Katowic, GKS zyskałby doświadczonego zawodnika, lecz niestety bez perspektyw na drogą sprzedaż w przyszłości. Kun mógłby wzmocnić rywalizację na lewym wahadle, gdzie występuje aktualnie Borja Galan lub Marcin Wasielewski. Polak brał udział w rozgrywkach europejskich pucharów, przez co działacze katowickiego klubu mogą patrzeć na niego nieco bardziej przychylnie.

