GKS Katowice zakończył sezon 2025/2026 na piątym miejscu w tabeli, które zagwarantowało im udział w eliminacjach do Ligi Konferencji w kolejnej kampanii. By odpowiednio przygotować się do dużego nakładu spotkań, Katowiczanie rozpoczęli poszukiwania wzmocnień na rynku transferowym. Bliski dołączenia do katowickiej drużyny ma być Szymon Bartlewicz z Chrobrego Głogów, natomiast w kuluarach mówiło się także o potencjalnych przenosinach na Nową Bukową polskiego bramkarza.
Kompetycja PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2025/2026 przyniosła kibicom dużą dawkę piłkarskich emocji. Do ostatniej kolejki ważyły się losy utrzymania w rozgrywkach kilku klubów, natomiast w czołówce nikt poza Lechem Poznań nie mógł być pewny swojego miejsca w tabeli. Jednym z klubów walczących o udział w kwalifikacjach do europejskich pucharów był świetnie dysponowany wiosną, GKS Katowice.
Podopieczni trenera Rafała Góraka do końca pojedynku z Pogonią Szczecin drżeli o utratę piątego miejsca na rzecz Legii Warszawa. Wybawcą okazał się być Krzysztof Kamiński oraz Marcel Wędrychowski. Bramkarz „Portowców” otrzymał czerwoną kartkę, a ofensywny pomocnik Katowiczan wykorzystał sytuację, w której Filip Cuić pełnił rolę bramkarza. GKS-owi rzutem na taśmę udało się zwieńczyć ten sezon sukcesem, a tuż po jego zakończeniu rozpoczęli prace nad ruchami transferowymi. Najprawdopodobniej pierwszym transferem „GieKS” zostanie Szymon Bartlewicz, gracz o którego potencjale zrobiło się głośno.
Gabriel Kobylak jednak nie trafi do GKS-u?
Bliski przeprowadzki na Górny Śląsk miał być także Gabriel Kobylak, lecz te przenosiny może skomplikować sytuacja zdrowotna 24-latka. Na łamach serwisu„”Meczyki.pl” możemy przeczytać, że bramkarz doznał kontuzji kolana oraz uszkodził łąkotkę. Przed Polakiem kilka tygodni przerwy, natomiast nie wiadomo czy Katowiczanie z powrotem będą chętni na jego transfer.
Gabriel nie mógł liczyć w ostatnim czasie na regularną grę w Legii Warszawa. W sezonie 2025/2026 rozegrał jedynie dwa spotkania, a często nawet nie łapał się do kadry meczowej. W takiej sytuacji transfer do GKS-u wydaje się naturalnie korzystny, natomiast niezastąpiony aktualnie pomiędzy słupkami w Katowicach jest Rafał Strączek.

