GKS Katowice szykuje się do nowych wyzwań i pracuje nad wzmocnieniami Po sezonie, który zakończył się awansem do europejskich pucharów, przy Nowej Bukowej ruszyło układanie kadry na kolejne rozgrywki. Według informacji Piotra Koźmińskiego z Goal.pl nowym zawodnikiem śląskiego klubu ma zostać Szymon Bartlewicz z Chrobrego Głogów.
GKS Katowice sięga po niedoszłego Ekstraklasowicza
Szymon Bartlewicz ma 20 lat, gra jako ofensywny pomocnik i w ostatnich miesiącach trafił także do reprezentacji Polski U-21. Wcześniej był powoływany do kadry U-20, dla której rozegrał dwa spotkania. Najważniejszy z punktu widzenia GKS-u jest jednak sposób, w jaki katowiczanie dopinają ten ruch. Pomocnik wygasa kontrakt z Chrobrym, więc do GieKSy ma trafić na zasadzie wolnego transferu. Goal.pl podaje, że klub z Katowic interesował się nim już od dwóch lat, ale wcześniej Chrobry miał stawiać zaporowe warunki. Teraz sytuacja się zmieniła, a GKS wykorzystał moment, choć konkurencja w walce o pomocnika miała być mocna. Spekulowano, że mocne zainteresowanie wykazuje chociażby Raków Częstochowa.
Dla Bartlewicza to bardzo logiczny krok. Trafi do klubu, który po awansie do Ekstraklasy nie tylko utrzymał się w lidze, ale potrafił awansować do europejskich pucharów. GKS sezon zakończył w absolutnie szalonych okolicznościach — remisem 1:1 z Pogonią Szczecin, wyrwanym w doliczonym czasie gry. Ten wynik dał zespołowi Rafała Góraka miejsce w eliminacjach Ligi Konferencji. Potencjalne łączenie ligi z europejskimi pucharami będzie wymagało szerszej kadry, co z kolei stwarza szanse na regularne występy.
Obawy? Jedna zasadnicza. Szymon Bartlewicz jest młody, regularnie grał w zespole, który był o krok od awansu do PKO BP Ekstraklasy. Jednocześnie jego statystyki jak na ofensywnego pomocnika/lewego pomocnika są ubogie. W minionym sezonie zaliczył jednego gola i trzy asysty — dorzucił do tego ostatnie podanie w barażach. Umówmy się, są to mocno niepokojące liczby, które na Ekstraklasę będą niewystarczające. Istnieje ryzyko, że GKS Katowice szybko pożegna się z europejskimi pucharami, a w lidze trener Górak będzie stawiał na inne, bezpieczniejsze wybory. Bartlewicz stoi więc przed szansą, ale musi szybko potwierdzić, że poziomem pasuje do Ekstraklasy. Zrobi to w oczywisty sposób — odpłacając się golami i asystami.

