Roland Garros: Fręch wygrywa, Fritz przegrywa, maraton Fokiny

Za nami pierwszy dzień tegorocznego French Open. Nie obyło się dzisiaj bez niespodzianek i zaciętych pojedynków. Z imprezą pożegnał się już między innymi Taylor Fritz czy mistrzyni US Open z 2021 roku: Emma Raducanu. Do drugiej rundy natomiast awansowała nasza tenisistka – Magdalena Fręch oraz jeden z głównych faworytów do końcowego triumfu: Alexander Zverev.

Z całą pewnością nie można powiedzieć, że było dzisiaj w Paryżu nudno. Kibice zgromadzeni na kortach Rolanda Garrosa byli świadkami wielu interesujących i trzymających w napięciu pojedynków, a także kilku nieoczywistych rozstrzygnięć, których przed startem niewielu by się spodziewało.

REKLAMA

Do takiej “niespodzianki” możemy zaliczyć właśnie porażkę rozstawionego z “siódemką” Taylora Fritza, który w czterech setach musiał uznać wyższość świetnie dysponowanego dziś Nishesha Basavareddy’ego. 21-latek skutecznie uprzykrzał Amerykaninowi życie, bardzo często zmuszając go do biegania, kapitalnymi wręcz drop-shotami. Do tego nienagannie spisywał się przy własnym serwisie, co przełożyło się na trzy w meczu tie-breaki. Po nich już czwarta partia bardzo gładko powędrowała na konto Basavareddy’ego, który po trzech godzinach i dwudziestu pięciu minutach mógł cieszyć się z drugiej rundy w paryskim szlemie. Fritz natomiast zanotował trzecią z rzędu przegraną (po Miami i Genewie), co oznacza również, że kończy swój tegoroczny sezon gry na kortach ziemnych bez wygranego meczu.

Z turniejem pożegnała się także Emma Raducanu, która w dwóch setach okazała się słabsza od 64. rakiety świata – Solany Sierry. I podobnie jak Fritz zakończyła grę na ceglanej mączce bez zwycięstwa.

Wygrana Fręch i Zvereva

Wcześniej do drugiej rundy zdołała już awansować Magda Linette. Jednak inna nasza reprezentantka: Magdalena Fręch nie chciała pozostawać jej dłużna i również zameldowała się w kolejnej rundzie. W godzinę i trzydzieści pięć minut wygrała z Eleną Gabrielą Ruse, która przy stanie 6:7(5), 1:2 zmuszona była poddać mecz z powodów zdrowotnych. Teraz Polka czeka na swoją następną rywalkę, którą wyłoni spotkanie pomiędzy Ludmilą Samsonovą a Jil Teichmann.

Bez problemów przez swoje dzisiejsze spotkanie przeszedł z kolei Sascha Zverev, który pod nieobecność Carlosa Alcaraza gra w stolicy Francji jako rozstawiony z “dwójką”. Jego rywalem był Benjamin Bonzi, który jak wiemy potrafi zaskoczyć. W zeszłym roku podczas US Open wyeliminował przecież samego Danila Medvedeva.

Dziś jednak Niemiec nie dał reprezentantowi gospodarzy najmniejszych szans i w nieco ponad dwie godziny wywiązał się z roli faworyta, awansując do drugiej rundy, gdzie już we wtorek zmierzy się z Tomasem Machacem. Czech także bez straty seta wygrał w pierwszym meczu z 38. w światowym rankingu Zizou Bergsem.

Maraton Fokiny i bezbłędny Prizmic

Mnóstwo sił natomiast zostawił na korcie Alejandro Davidovich Fokina, który potrzebował aż czterech godzin i sześciu minut, aby odeprzeć ataki Damira Dzumhura. W trakcie spotkania Hiszpan przechodził wiele kryzysów, korzystał z pomocy medycznej, ale ostatecznie sięgnął po upragnione zwycięstwo, wychodząc ze stanu 1-2 w setach.

We wtorek w walce o rundę trzecią podejmie natomiast świetnie spisującego się w ostatnich tygodniach Thiago Agustina Tirante.

Fenomenalny start (chociaż znacznie krótszy niż Fokina) zaliczył także niedawny pogromca Novaka Djokovica z Rzymu – Dino Prizmic. Chorwat w zaskakująco szybkim tempie pokonał tenisistę z USA: Michaela Zhenga i po niecałych dwóch godzinach zameldował się w drugiej rundzie. A w niej podejmie inną gwiazdę tego najmłodszego tenisowego pokolenia – Joao Fonsecę, który wyeliminował dziś francuskiego kwalifikanta: Lukę Pavlovica.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ