Raków Częstochowa rozpoczął letnią przebudowę kadry od wzmocnienia defensywy. Klub poinformował, że nowym piłkarzem zespołu został Dieudonné Gaucho Debohi. 25-letni zawodnik z Wybrzeża Kości Słoniowej podpisał kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2028 roku.
Debohi trafia do Rakowa z SM Caen, a więc klubu, który w ostatnim czasie przewijał się w polskich mediach także z powodu Kyliana Mbappe. Gwiazdor Realu Madryt jest większościowym właścicielem francuskiej drużyny. Sam Debohi w poprzednich sezonach grał zarówno na poziomie Ligue 2, jak i Championnat National, czyli trzeciego szczebla rozgrywkowego we Francji. Iworyjczyk może występować jako środkowy obrońca, ale w przeszłości był ustawiany również na pozycji defensywnego pomocnika. To istotne w kontekście Rakowa, który od lat lubi zawodników wielozadaniowych, szczególnie w formacji obronnej. Debohi mierzy 185 centymetrów, jest prawonożny, a według danych Transfermarkt jego wartość rynkowa wynosi obecnie 400 tysięcy euro. W przeszłości znajdował się w kadrze Wybrzeża Kości Słoniowej do lat 23.
Transfer nie pojawił się zupełnie znikąd. Kilka dni temu Piotr Koźmiński z Goal.pl informował, że Debohi został zaproponowany kilku klubom Ekstraklasy. Wśród nich przewijały się Pogoń Szczecin oraz właśnie Raków Częstochowa. Co ciekawe, wówczas temat Rakowa przedstawiano raczej ostrożnie — jako jeden z kierunków, który nie musi zakończyć się konkretem. Ostatecznie to właśnie częstochowianie dopięli pozyskanie zawodnika.
Raków Częstochowa bierze zawodnika z klubu Kyliana Mbappe
Debohi w Caen przechodził drogę od rezerw do pierwszej drużyny. W ostatnim sezonie był jednym z zawodników, na których mocno stawiał Gaël Clichy, były reprezentant Francji i były piłkarz Arsenalu. W rozgrywkach 2025/26 wystąpił w 25 meczach ligowych, natomiast wcześniej zebrał solidne doświadczenie w Ligue 2 – łącznie 54 spotkania na tym poziomie. Debohi nie jest nazwiskiem, które rozpali wyobraźnię (mówimy w końcu o trzeciej lidze francuskiej) natomiast profil pasuje do klubu szukającego piłkarzy z potencjałem do szybkiej adaptacji i dalszej sprzedaży.
Na papierze „Didi” daje sztabowi przede wszystkim dodatkową opcję w środku obrony. Pytanie, czy Raków widzi w nim wyłącznie stopera, czy także zawodnika mogącego zabezpieczać środek pola. Raków Częstochowa zgodnie z doniesieniami medialnymi miał postawić na afrykańskich zawodników i rzeczywiście to robi. Czas pokaże, czy ten kierunek będzie właściwy.

