Alexander Zverev ponownie zagra o tytuł na madryckiej mączce. Niemiec po solidnym występie w półfinale zameldował się w decydującym starciu turnieju ATP Masters 1000, gdzie czeka już na niego niepokonany od wielu tygodni Jannik Sinner. Na pomeczowej konferencji prasowej Zverev opowiedział o odnajdywaniu swojego rytmu na kortach ziemnych, nietypowym podejściu do analityki i wyzwaniu, jakim będzie zatrzymanie włoskiego dominatora.
Zverev w swoim półfinałowym starciu musiał zmierzyć się z młodym, nieustępliwym rywalem: Aelxandrem Blockxem, ale jak sam przyznał, przez większość czasu czuł się na madryckim korcie pewnie.
– To był dobry mecz. Myślę, że miałem go pod kontrolą od samego początku. Rywal utrudnił mi zadanie w drugim secie, ale wciąż miałem wiele okazji i byłem pewny, że którąś z nich wykorzystam. Tak też się stało i jestem z tego zadowolony – podsumował krótko swoje spotkanie Niemiec.
Dziennikarze zwrócili uwagę, że Zverev na kortach ziemnych tradycyjnie rozkręca się z tygodnia na tydzień. Po słabszym starcie w Monte-Carlo, w maju z reguły wraca do swojej najwyższej dyspozycji. Co jest kluczem do tej zmiany?
– To po prostu kwestia timingu (czyli wyczucia czasu uderzenia) – wyjaśnił tenisista. – Gra na mączce ma zupełnie inny timing niż na kortach twardych. Kiedy już się dostosuję, wiem, że potrafię na niej grać dobrze, ale zajmuje mi to trochę czasu. Taki Jannik czy Carlos potrafią grać ekstremalnie dobrze już w pierwszym tygodniu. Ja historycznie wygrałem wszystkie turnieje Masters na mączce z wyjątkiem Monte Carlo. Potrzebuję więcej czasu niż inni, ale w tym momencie czuję się już dobrze.
Starcie z liderem. Czy doświadczenie zrobi różnicę?
Niedzielny finał zapowiada się pasjonująco, ponieważ na korcie dojdzie do zderzenia wybitnej formy Włocha z ogromnym turniejowym doświadczeniem Niemca. Właśnie ten wątek postanowiłem poruszyć podczas konferencji prasowej. Zapytałem Zvereva wprost: czy fakt, że triumfował już w Madrycie dwukrotnie, da mu przewagę nad Jannikiem Sinnerem, dla którego będzie to absolutny debiut w finale tego turnieju?
Niemiec odpowiedział z ogromnym szacunkiem dla rywala, nie pozostawiając złudzeń co do tego, kto jest obecnie na fali wznoszącej:
– Patrząc na to obiektywnie, on jest teraz prawdziwym numerem jeden na świecie. Nie przegrał ani jednego spotkania od początku lutego, więc w tej chwili to zdecydowanie najlepszy zawodnik w tourze. Doskonale zdaję sobie sprawę, że muszę zagrać swój absolutnie najlepszy tenis, żeby w ogóle nawiązać z nim walkę i mieć szansę na zwycięstwo. Ale wiem, że mnie na to stać, więc w niedzielę po prostu wyjdę na kort i dam z siebie wszystko.
Ojciec, trener i granice sztucznej inteligencji
Podczas spotkania z mediami padło również interesujące pytanie o zaawansowaną analitykę i sztuczną inteligencję, która coraz śmielej wkracza do świata tenisa. Szczególnie w kwestii meczowych statystyk oraz analiz. Jak Zverev zamierza rozpracować Sinnera, który wydaje się obecnie nietykalny? Niemiec podszedł do tematu z chłodnym dystansem.
– Tenis to sport oparty na czuciu. Żadne dwa mecze nie będą takie same. Znamy się i wiemy, że zawsze będziemy się dostosowywać i szukać nowych sposobów, by się nawzajem pokonać – zauważył. – Są obszerne statystyki na temat Jannika. To, jak on gra, nie jest dla nikogo tajemnicą. A mimo to, nadal nikt nie potrafi go pokonać. Więc myślę, że sztuczna inteligencja zaprowadzi cię tylko do pewnego momentu. Na koniec i tak wygrywa najlepszy
W drodze po kolejne sukcesy Zverevowi niezmiennie pomaga jego ojciec. Zawodnik zapytany o trudy łączenia relacji rodzinnych z profesjonalnym sportem, zdradził swój przepis na sukces:
– Kiedy jesteśmy w domu, jest oczywiście ojcem, ale na turniejach to po prostu mój trener. Pozwala mi żyć własnym życiem i zajmować się swoimi sprawami poza kortem. Widzę wielu tenisowych rodziców próbujących kontrolować każdy aspekt życia swoich dzieci i uważam, że to błąd. Mój ojciec jest pod tym względem bardzo mądry. – zakończył Sascha.
W niedzielne popołudnie oczy całego tenisowego świata będą zwrócone na stolicę Hiszpanii. Prawda jest taka, że kibice nie mogli wymarzyć sobie lepszego zakończenia tego turnieju. Na korcie centralnym zmierzą się bowiem dwaj najwyżej rozstawieni tenisiści. Kto wyjdzie z tego starcia zwycięsko? Przekonamy się już jutro o godzinie 17:00.
