Od jakiegoś czasu widzimy, że nasza najlepsza tenisistka: Iga Świątek, przeżywa bardzo trudny okres w swojej karierze. Przegrywa mecze, które kilka lat temu wydawałyby się formalnością, często traci cierpliwość na korcie i bardzo emocjonalnie podchodzi do kolejnych niepowodzeń. Coraz częściej w jej grze widać frustrację, a pewność siebie, która jeszcze niedawno była jej ogromnym atutem, wyraźnie osłabła. Wszystko to właśnie wpłynęło na decyzję o zmianie szkoleniowca, z którym Polka spędziła ostatnie kilkanaście miesięcy i z którym przecież osiągnęła największy sukces w karierze – wygrała Wimbledon.
„Czasami życie i sport przynoszą takie momenty… Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niedosytu i odpowiedzialności za to co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie. Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem @fissettewim podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą. To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy – w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń.
Dziękuję Ci Trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego – zarówno zawodowo, jak i prywatnie. Pozostała część mojego sztabu pozostaje bez zmian.
Wiem, że pojawia się wiele pytań, ale dam Wam znać o tym, co dalej w odpowiednim czasie. Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału. Po prostu, krok po kroku, bo jak często mówię – to maraton, a nie sprint. Dziękuję za wsparcie. Do zobaczenia wkrótce.”
Tak brzmiał oficjalny komunikat naszej zawodniczki, opublikowany dzisiaj na jej Instagramie. Wydaje się, że po ostatnich wydarzeniach przetasowania w teamie Igi są nieuniknione, jednak pewnie niewielu spodziewało się na zmianę samego trenera. Internauci negatywnie wypowiadali się na temat współpracy Polki z jej psycholożką – Darią Abramowicz, zarzucając jej wywieranie na Świątek nadmiernej presji i zbyt dużego obciążenia mentalnego, które miało przekładać się na jej zachowanie na korcie. Część kibiców wskazywała również na widoczne oznaki frustracji oraz brak dawnego spokoju w kluczowych momentach spotkań. Choć trudno jednoznacznie ocenić, na ile te opinie są uzasadnione, nie ulega wątpliwości, że ostatnie miesiące były dla Igi wymagające, a wyniki ostatnich imprez z pewnością pozostawiły duży niedosyt u polskich kibiców, przyzwyczajonych przez lata do hurtowego zgarniania tytułów w każdym turnieju, w którym Iga brała udział.
Iga Swiatek was angry at her team before loosing to Elina Svitolina pic.twitter.com/hWxdD5kQQj
— Newton (@Newtaant) March 14, 2026
Decyzja natomiast należy oczywiście do samej tenisistki, która zdecydowała się na radykalny ruch i wymianę trenera. To krok, który pokazuje, że obecna sytuacja wymagała zdecydowanej reakcji i szukania nowych rozwiązań. Nie wiadomo, czy ten ruch przyniesie natychmiastowe efekty, ale możliwe, że nowe spojrzenie i sposób pracy Polce pomoże. Szczególnie pod względem urozmaicenia samej gry, która w ostatnim czasie też nie była idealna i widać było, że rywalki wiedzą już, jak mają przeciwko Świątek grać.
Kogo teraz zatrudni Iga?
Jak poinformował na portalu X Hubert Błaszczyk, następcy Wima Fissete’a należy szukać w Hiszpanii. Powołując się na portal polski-tenis.pl napisał, że głównym kandydatem do objęcia funkcji trenera naszej tenisistki jest były szkoleniowiec Rafaela Nadala: Francisco Roig.
Chodzi o Francisco Roiga. https://t.co/5rpEUtCwLM
— Hubert Błaszczyk (@hubertblaszczyk) March 23, 2026
Oficjalnego potwierdzenia tej informacji jeszcze jednak nie było i pozostaje nam czekać na komunikat samej Igi, która na pewno, gdy podejmie decyzję powie nam o tym za pomocą mediów społecznościowych.
