Po przeciętnej rundzie jesiennej Atlético zaczęło szukać wzmocnień w zimowym okienku transferowym. Do klubu trafili Ademola Lookman, Rodrigo Mendoza oraz Obed Vargas. Na papierze są to transfery bardzo obiecujące i potrzebne. Lookman ma być odpowiedzią na chwiejną formę Álvareza oraz kontuzje Sørlotha. Mendoza to brakujący element środka pola, który już teraz jest porównywany do Pedriego z Barcelony. Natomiast Obed Vargas to kolejna inwestycja w przyszłość.
Poza transferami przychodzącymi z Wanda Metropolitano pożegnało się kilku zawodników. Po niezbyt przekonującym sezonie do Anglii za 40 mln euro wrócił Conor Gallagher. W przypadku Anglika sam transfer od początku nie wyglądał na trafiony, gołym okiem było widać, że nie pasuje do stylu gry preferowanego przez Cholo Simeone. Pokładanych oczekiwań nie spełnił także Giacomo Raspadori. Włoski napastnik już po pół roku na Półwyspie Iberyjskim wrócił do ojczyzny, konkretnie do Atalanty. Czas pokazał również, że Atlético to jednak zbyt wysokie progi dla Javiego Galána. Hiszpan często odstawał na boisku od reszty zespołu i bardzo słabo radził sobie w defensywie.
Transfer, który jest wielką niewiadomą
Na pierwszy rzut oka transfer Ademoli Lookmana z Atalanty za 35 mln euro wydaje się rynkową okazją. W rzeczywistości wygląda to jednak nieco inaczej. Po pierwsze, Atlético pozyskało zawodnika, któremu pozostał tylko rok kontraktu. Po drugie, sam Lookman ma za sobą bardzo słabą rundę jesienną. W 19 spotkaniach zdobył zaledwie 3 bramki i zanotował 2 asysty. Warto również wspomnieć o bójce z Victorem Osimhenem, do której doszło po prowokacji podczas Pucharu Narodów Afryki, a także o konflikcie z Gian Piero Gasperinim.
Jeśli chodzi o potencjał i umiejętności 28-latka, rezerwy są tu spore. Przede wszystkim nigeryjski napastnik jest bardzo uniwersalny, może występować zarówno jako fałszywa dziewiątka, klasyczny napastnik, jak i na lewym skrzydle. Były zawodnik Atalanty wyróżnia się znakomitą techniką, skutecznością pod bramką oraz błyskawiczną szybkością.
W Atalancie był oznaką stabilizacji i jakości. Co sezon w Seria A łamał granicę 10 bramek i dokładał około 10 asyst. Poza tym w pamięci pozostanie perfekcyjny występ w finale Ligi Europy przeciwko Leverkusen Alonso, gdzie sam Lookman ustrzelił hat-trick i zapewnił trofeum.
Przy obecnej formie Juliana Álvareza oraz kontuzji Alexandra Sørlotha, jego miejsce w wyjściowej jedenastce powinno być raczej formalnością. Atlético potrzebuje egzekutora. W ostatnich 10 spotkaniach zespół Diego Simeone zdobył zaledwie 15 bramek, notując przy tym dwa nieudane występy w Lidze Mistrzów.
Proud and excited to start this new chapter ❤️🤍
— Ademola Lookman (@Alookman_) February 4, 2026
I’m happy to join Atlético de Madrid a massive club with rich history and passion.
New city, new challenges, new energy. I’m ready to give everything on the pitch and fight for these colors every time I step out there.
Let’s get… pic.twitter.com/ppNkex1h9t
Kolejny hiszpański diament w środku pola
Rodrigo Mendoza to zawodnik, który pod okiem Edera Sarabii zapracował sobie na transfer do Atlético. Hiszpan ma dopiero 20 lat, a mimo to już teraz zbiera wiele pochwał od gwiazd La Liga. Nowego pomocnika Atlético docenił sam Pedri, który stwierdził, że to właśnie Mendoza najbardziej przypomina go na boisku. Jest to wielka laurka dla samego zawodnika, ponieważ nie każdy może liczyć na takie słowa uznania od mistrza Europy.
Przy rewelacyjnym Pablo Barriosie aklimatyzacja Rodrigo Mendozy może przebiec znacznie szybciej. Jeśli doda się do tego wciąż genialnego Koke, pomoc Atlético na wiosnę może wyglądać o niebo lepiej. Poza tym transfer środkowego pomocnika po odejściu Gallaghera był po prostu obowiązkiem.
Do cech młodego Hiszpana z pewnością należą bajeczna kontrola nad piłką, świetne prostopadłe podanie, umiejętność regulowania tempa gry oraz gra na małej przestrzeni. W grze Atlético często brakowało szybkiego transportu piłki z linii środkowej do ostatniej tercji boiska oraz odpowiedniego stosowania pauz. Jeśli kontuzje nie staną na drodze Mendozy, z pewnością czeka go świetlana przyszłość.
¡Bienvenido, Rodrigo Mendoza! 🇪🇸👋🏼 pic.twitter.com/rqXW58WI33
— Atlético de Madrid (@Atleti) February 2, 2026
Piękna historia ze szczęśliwym happy endem.
Obed Vargas to zawodnik, który jeszcze parę miesięcy temu grał na Klubowych Mistrzostwach Świata w barwach Seattle Sounders, właśnie przeciwko Atlético. Sam piłkarz podkreśla, że ten transfer to spełnienie jego marzeń.
- „Byłem na meczu Atlético na Vicente Calderón, kiedy byłem mały, chyba miałem jakieś 9 lat. Chyba z PSV w Lidze Mistrzów. Nie pamiętam nawet wyniku. Pamiętam tylko ludzi, atmosferę, hałas, żądania kibiców, którzy namawiali swoją drużynę do walki – to utkwiło mi w pamięci. Od tamtej chwili zostałem kibicem ze względu na emocje, pasję na stadionie i barwy Atlético” – powiedział meksykański zawodnik po podpisaniu kontraktu
Vargas to bardzo nowoczesny obrońca, który potrafi świetnie wyprowadzać piłkę oraz być groźny pod bramką rywala. W minionym sezonie MLS zdobył aż 5 bramek, stworzył 23 sytuacje kolegom z drużyny, wygrał 144 pojedynki oraz osiągnął 87% celnych podań. Sam zawodnik będzie jednak potrzebował trochę czasu, by przyzwyczaić się do nowej ligi oraz złapać rytm meczowy.
❝Venir al Atlético de Madrid es un sueño hecho realidad❞.
— Atlético de Madrid (@Atleti) February 4, 2026
— Obed Vargas 🎙 pic.twitter.com/9uxrKwP2JE
Obecnie Atlético zajmuje 3. miejsce w La Liga i traci aż 10 punktów do prowadzącej Barcelony. Ponadto już niedługo zawodników Cholo czeka bardzo ważne starcie o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów z Club Brugge oraz ćwierćfinał Pucharu Króla z Realem Betis. W ostatnich trzech latach Atlético wydało blisko 500 milionów euro, a gablota w dalszym ciągu nie zapełniła się nawet jednym pucharem. Zarząd „Materacy” postawił wszystko na jedną kartę, a kolejne tygodnie i miesiące pokażą, czy w tym szaleństwie jest metoda.
