Zaskoczenie! Jagiellonia Białystok sięga po piłkarza Rakowa Częstochowa

Jagiellonia Białystok robi wiele, by uznać ją za klub nieoczywisty. Po sprzedaży Oskara Pietuszewskiego i zastąpieniu go Matiasem Nahuelem Leivą Duma Podlasia szykuje kolejny zaskakujący ruch. Następcą Dusana Stojinovicia, który finalizuje przenosiny do Orlando City, zostanie… Apostolos Konstantopoulos z Rakowa Częstochowa.

Jak informowaliśmy tydzień temu, Dusan Stojinović przeniesie się za Atlantyk i będzie przywdziewał barwy Orlando City. Kwota całej operacji ma wynieść 1,5 miliona euro oraz 300 tysięcy euro w bonusach. 25-letni Słoweniec występował w polskim klubie od stycznia 2023 roku. Nie był postacią pierwszoplanową, ale uzbierał 88 spotkań. Oferta z MLS najwyraźniej okazała się nie do odrzucenia — zawodnik uznał, że to optymalny moment na zmianę otoczenia i nowe wyzwanie. Jagiellonia Białystok sprowadziła Słoweńca z NK Celje bez kwoty odstępnego, a transakcja z ekonomicznego punktu widzenia wydaje się bardzo dobrym ruchem.

REKLAMA

Apostolos Konstantopoulos zamieni Częstochowę na Białystok

Zaskakujące jednak, że to grecki defensor Rakowa Częstochowa zastąpi Stojinovicia. W ostatnich dniach pojawiały się co prawda plotki, że Apostolos Konstantopoulos odejdzie z wicemistrza Polski. Wydawało się jednak, że nie ma przed sobą większych perspektyw na regularną grę po angażu Pawła Dawidowicza. 23-latek miał trafić na wypożyczenie, tymczasem Kuba Seweryn wskazuje na transfer definitywny do Jagiellonii Białystok.

Apostolos Konstantopoulos w rundzie jesiennej wystąpił w 12 ligowych spotkaniach oraz łącznie w czterech meczach w europejskich pucharach. Marek Papszun rotował składem, a Grek grał zazwyczaj w spotkaniach ligowych. Nie prezentował się źle, ale jednocześnie nie wywoływał zachwytów. Najwyraźniej dyrektor sportowy Jagiellonii Białystok Łukasz Masłowski dostrzegł w nim potencjał, który Adrian Siemieniec dostanie szansę rozwinąć. Jagiellonia, mimo zysków ze sprzedaży Oskara Pietuszewskiego, nie schodzi z obranej wcześniej drogi. Nie płaci milionów za nowych graczy. Zamiast tego skupia się na oszczędnościowych, nieoczywistych pomysłach. Marnowanie potencjału? Jak najbardziej, chociaż historia wielokrotnie pokazała, że ten, kto dużo inwestuje w futbol, niekoniecznie musi być lepszy od tego, który szuka tanich, ale kreatywnych rozwiązań.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,970FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ