Australian Open: Świątek awansuje, Hurkacz przegrywa

Po wczorajszym dniu Polacy zakończyli swoje zmagania w Australian Open z bilansem 1-3. Wygrywała Magda Linette, a porażki ponosili: Majchrzak, Fręch i Klimovicova. Dziś z kolei na kortach Melbourne Park pojawiła się pozostała dwójka naszych tenisistów: Hubert Hurkacz oraz Iga Świątek, ale podobnie jak wczoraj, mogliśmy cieszyć się z tylko jednego zwycięstwa.

W sesji dziennej mogliśmy oglądać Huberta Hurkacza, który podejmował 80. w światowym rankingu Ethana Quinna. Murowanym faworytem tego starcia był Polak, ale szybko okazało się, że Amerykanin będzie dzisiaj większym zagrożeniem, niż wskazywałaby na to pozycja w rankingu. Patrząc też na dotychczasowe mecze naszego reprezentanta w tym sezonie, w których pokonywał między innymi: Alexandra Zvereva czy Taylora Fritza, chyba nikt nie spodziewałby się, że spotkanie z Amerykaninem zakończy się wynikiem 3:0 na korzyść Quinna właśnie.

REKLAMA

Tak się jednak stało i po dwóch godzinach i szesnastu minutach tenisista z USA mógł cieszyć się z awansu do pierwszej w karierze trzeciej rundy w Australii. Wcześniej udawało mu się dochodzić do tego etapu tylko raz – podczas ubiegłorocznego French Open, gdzie po pięciosetowej walce musiał uznać wyższość Tallona Griekspoora. Kilka dni temu zrewanżował się Holendrowi za tę porażkę, nie tracąc nawet seta, a dziś dołożył do tego trzysetowe zwycięstwo z 55. rakietą świata: Hubertem Hurkaczem.

W spotkaniu z Polakiem był po prostu zawodnikiem lepszym, skuteczniejszym, który nie popełniał wielu błędów i świetnie radził sobie w grze pod presją. Przetrwał kilka trudnych momentów całkowicie zasłużenie sięgnął dziś po zwycięstwo. A w kolejnej rundzie spotka się zawodnikiem rozstawionym z „szesnastką” – Jakubem Mensikiem.

Pewna wygrana Świątek

Więcej radości przyniosła nam dziś natomiast nasza najlepsza tenisistka – Iga Świątek, która bardzo pewnie pokonała dziś rano Marie Bouzkovą, podwyższając tym samym ich bilans bezpośrednich starć na 3-0.

Polka co prawda w obu setach traciła serwis, ale ostatecznie nie miało to dużego wpływu na końcowy wynik. Kapitalnie szło jej dzisiaj jednak zagrywanie winnerów, których to w całym meczu zdobyła aż 31, co przy trzech takich uderzeniach Bouzkovej wydaje się wręcz kosmicznym wynikiem. Spotkanie zakończyło się w niespełna półtorej godziny i to właśnie wiceliderka światowego rankingu mogła świętować zwycięstwo.

Kolejną rywalką Igi Świątek będzie Anna Kalinskaya, z którą to Polka miała już okazję w przeszłości rywalizować. Dwukrotnie wygrywała, ale pierwszy ich pojedynek padł łupem Rosjanki. Faworytką będzie teraz oczywiście Iga i jeśli uda jej się wygrać to spotkanie, to już w kolejnym meczu może spotkać się z byłą mistrzynią Australian Open – Naomi Osaką, która w trzech setach pokonała dzisiaj Rumunkę: Soranę Cirsteę.

Hubert Hurkacz – Ethan Quinn – 4:6, 6:7(5), 1:6

Iga Świątek – Marie Bouzkova – 6:2, 6:3

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    143,901FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ