Tottenham znów przegrywa, a Newcastle walczy o awans do Ligi Mistrzów!

Spurs przegrali w drugim meczu z rzędu, jednak porażka na Tottenham Hotspurs Stadium musi ich boleć niż przegrana na Old Trafford. Manchester United na swoim terenie dał absolutny popis, a dzisiaj swojej porażki Koguty nie mogą zrzucić na wybitną dyspozycję rywali. Nie mam na myśli tego, że Newcastle zagrało słabe spotkanie. Podopieczni Howe’a wykorzystali zwyczajnie błędy swoich rywali.

Współpraca Kane’a i Sona z pierwszych minut nie przyniosła bramki, bo Nick Pope po raz kolejny dał popis swoich umiejętności. Natomiast tego, czego nie był w stanie zrobić Tottenham, udało się Srokom. Najpierw Wilson był faulowany w polu karnym, ale sędzia ani VAR nie zauważyli nakładki obrońców. Chwilę później sprawiedliwości stało się zadość, a Anglik wykorzystał błąd Llorisa i ładną wcinką otworzył wynik. Na zamknięcie pierwszej połowy, bramkę do szatni strzelił Almiron. Nieoczekiwanie błyszczący w październiku skrzydłowy wykorzystał kolejny błąd francuskiego golkipera i w ładny sposób skierował piłkę do siatki. Kto oddał 13 strzałów przez pierwsze 45 minut? Tottenham. Kto ze swoich pięciu wykorzystał dwa? Newcastle. Po meczu Leicester z Wolves, Premier League znów pokazała, że nie liczy się liczba okazji, tylko bramek.

Druga połowa

W drugiej połowie Spurs długo nie mogli dość do głosu i to goście przeważali. Antonio Conte zareagował na to mimo, że Kane wykorzystał zamieszanie po rzucie rożnym w 54′ minucie. Włoch wpuścił rezerwowych, próbując odmienić los spotkania, a Howe nie był mu winny i przeprowadził defensywne zmiany. I chociaż Koguty przerzuciły ciężar gry ze swojej połowy boiska, to nie potrafili znaleźć sposobu na Pope’a po raz drugi. Kontuzje Richarlisona i Kulusevskiego dają o sobie znać, gdy na ławce nie ma zbyt wiele jakości wśród ofensywnych piłkarzy.

Tottenham po słabym występie przegrywa drugi mecz z rzędu. O ile wcześniej Conte broniły wyniki, tak teraz w grze jego sposobu nie działa prawie nic. Przerwa reprezentacyjna jest potrzebna w Londynie jak tlen. W tym sezonie trzeci wymagający rywal i trzecia porażka. Arsenal, United i teraz The Mugpies okazali się za mocni. Newcastle? Niepostrzeżenie wbili się do top4 przed Chelsea. Sroki mogą okazać się sensacją tego sezonu. Jeśli mimo problemów kadrowych i tak regularnie dają punkty, nie zdziwi jeśli zamieszają w czołówce w końcówce rozgrywek.

REKLAMA
Maciej Caban
Maciej Cabanhttp://mymistrzowie.pl/
Wielki fan Premier League i wszystkiego, co związane z angielską piłką. Współtwórca podcastu Mistrzowie FPL
PODOBNE
REKLAMA
101,890FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ