Krzysztof Ratajski zakończył swój udział w tegorocznej edycji International Darts Open już na etapie drugiej rundy. Polski darter nie sprostał jednemu z faworytów turnieju, Stephenowi Buntingowi, przegrywając 2:6. Anglik zaprezentował bardzo wysoką formę i wykonał kolejny krok w kierunku obrony tytułu zdobytego przed rokiem w niemieckim Riesie.
Po zwycięstwie nad Cristo Reyesem w pierwszej rundzie Ratajski stanął przed znacznie trudniejszym wyzwaniem. Już przed meczem było jasne, że aby myśleć o awansie, „Polski Orzeł” będzie musiał znacząco poprawić swoją grę. Niestety, naprzeciwko stanął zawodnik, który od pierwszych legów narzucił bardzo wysokie tempo.
Spotkanie rozpoczęło się od przełamania na korzyść Buntinga, który szybko objął prowadzenie i kontrolował przebieg rywalizacji. Ratajski próbował odpowiadać, jednak Anglik imponował skutecznością zarówno na punktach, jak i przy zamykaniu legów. Polak zdołał zapisać na swoim koncie pierwszego maksa 180 i wygrał dwa legi, ale nie był w stanie regularnie zagrozić rywalowi. Kluczowym momentem meczu okazały się środkowe partie. Choć Ratajski utrzymywał kontakt z przeciwnikiem, Bunting grał niezwykle pewnie i utrzymywał średnią przekraczającą 100 punktów. W jednym z najbardziej efektownych momentów spotkania Anglik popisał się checkoutem ze 121 punktów, pokazując pełnię swoich umiejętności.
W końcówce The Bullet nie pozostawił już żadnych złudzeń. Kolejne przełamanie pozwoliło mu zamknąć mecz wynikiem 6:2 i pewnie awansować do następnej rundy turnieju. Ostatecznie Bunting zakończył spotkanie ze średnią 102,54 punktu, podczas gdy Ratajski osiągnął 95,38. Anglik był także skuteczniejszy na podwójnych, wykorzystując połowę swoich prób. Dla Ratajskiego porażka oznacza pożegnanie z International Darts Open 2026. Z kolei Stephen Bunting pozostaje jednym z głównych kandydatów do triumfu w całym turnieju. W niedzielnej sesji popołudniowej Anglik zmierzy się z Robem Crossem w walce o awans do kolejnej fazy zawodów.

