Gerwyn Price szczerze o swojej formie. „Od Premier League prawie nie dotykałem lotek”

Gerwyn Price nie ukrywa, że ostatnie tygodnie są dla niego trudne. Były mistrz świata przyznał, że po zakończeniu Premier League niemal w ogóle nie trenował, a jego forma jest daleka od poziomu, do którego przyzwyczaił kibiców. Walijczyk nie zaliczył udanych występów w ostatnich turniejach. W Players Championship 21 i 22 odpadał już w drugiej rundzie, a podczas Slovak Open zakończył rywalizację w 1/32 finału po porażce 2:6 z Cameronem Menziesem.

„Po prostu się pojawiam”

Price przyznał, że obecnie brakuje mu zarówno regularnego treningu, jak i właściwego nastawienia do gry.

REKLAMA

„W tej chwili po prostu odhaczam kolejne punkty. Po prostu się pojawiam. Przez ostatnie kilka tygodni niewiele trenowałem. Premier League zakończyliśmy cztery czy pięć tygodni temu. Prawdopodobnie sięgnąłem po strzałki dwa lub trzy razy i to pewnie tuż przed turniejami. Moja gra nie jest w tej chwili w najlepszym miejscu. Moja mentalność w podejściu do meczów nie jest w najlepszym miejscu. Ale mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku tygodni lub miesięcy będzie lepiej.”

Słowa Price’a dobrze tłumaczą jego ostatnie wyniki. Walijczyk nadal pozostaje jednym z najgroźniejszych zawodników w stawce, ale sam przyznaje, że w tym momencie bardziej „zalicza” kolejne starty, niż rzeczywiście czuje się gotowy do walki o najwyższe cele.

Price odniósł się również do World Cup of Darts. Walijczyk wycofał się z udziału w turnieju, a jego miejsce u boku Jonny’ego Claytona zajął Nick Kenny. Reprezentacja Walii była blisko awansu do półfinału. W ćwierćfinale prowadziła z Anglią już 4:0, ale ostatecznie przegrała 7:8. Price zdradził, że nie śledził dokładnie występów swojej reprezentacji.

„Szczerze mówiąc, niewiele z tego oglądałem. Kiedy nie gram w darta i nie grałem w World Cup, skupiałem się na rzeczach, które musiałem zrobić w domu. Więc niewiele z tego oglądałem. Widziałem, jak Walia prowadziła 4:0, chyba przeciwko Anglii. Po meczu pomyślałem, że zmarnowali tam swoją szansę. Widziałem powtórki kilku meczów, ale spotkań na żywo nie oglądałem.”

Wypowiedzi Price’a pokazują, że problem nie dotyczy wyłącznie samej dyspozycji przy tarczy. Walijczyk mówi wprost o słabszej mentalności, braku treningu i poczuciu, że w ostatnich tygodniach po prostu pojawiał się na kolejnych turniejach. Nie oznacza to jeszcze głębokiego kryzysu, ale przed najważniejszą częścią sezonu Price potrzebuje wyraźnego resetu. Jeśli chce ponownie walczyć o największe tytuły w PDC, sama obecność na turniejach nie wystarczy. Potrzebne będzie odbudowanie rytmu, którego — jak sam przyznaje — w ostatnim czasie wyraźnie mu brakowało.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ