Skandaliczne sceny we Francji. Winni… Właściciele Manchesteru City?

Wszystko wskazuje na to, że drużyna Troyes przypieczętowała dzisiaj spadek do trzeciej ligi francuskiej. Zespół prowadzony przez Davida Guiona zmierzył się w piątkowy wieczór z ostatnim w ligowej tabeli Valenciennes. Tylko zwycięstwo pozwalało gościom zachować szanse na utrzymanie. W 90. minucie, przy stanie 1:1 kibice postanowili przerwać mecz, wrzucając race na murawę.

źródło: Prime Video Sport France on X

Na powyższym nagraniu widzimy wściekłość zawodników Troyes, którzy w pewnym momencie odrzucali race w stronę trybun. Arbiter zdecydował się zakończyć spotkanie, które w najlepszym scenariuszu zostanie rozliczone jako remis (chyba że władze ligi pokuszą się o ukaranie gospodarzy walkowerem, co jest realnym rozwiązaniem). Troyes na dwie kolejki przed końcem sezonu będzie tracić 6 punktów do Dunkerque i tylko cud mógłby uratować piłkarzy z Szampanii przed degradacją do National 1. Sympatycy klubu znaleźli oczywistego winowajcę problemów we właścicielach klubu — City Football Group.

REKLAMA

Troyes środkiem, a nie podmiotem

Troyes jeszcze rok temu rywalizowało na poziomie Ligue 1. Właściciel, który posiada pakiety większościowe w takich klubach jak m.in. Manchester City, New York City, Palermo, Bahia czy Isanbul Başakşehir wydawał się gwarancją niezbędnych środków na utrzymanie odpowiednio mocnego składu. Szybko okazało się, że szlachetność właścicieli nie jest krystaliczna.

Najlepszym przykładem jest niejaki Savio, o którym pisaliśmy w tym miejscu. Troyes w lipcu 2022 roku sprowadziło zdolnego Brazylijczyka za rekordowe 6.5 mln euro. Wszystko po to, by wypożyczyć go najpierw do PSV Eindhoven, a ostatnio Girony. Dziś, 20-latek wyceniany jest na 40 mln euro i uchodzi za jednego z najzdolniejszych piłkarzy LaLiga. Latem francuski trzecioligowiec zarobi gigantycznie pieniądze? Oczywiście nie. Francuzi zostali użyci jako mniej istotny element większej układanki. Mimo potężnego potencjału finansowego właściciela drużyna właśnie spadła do trzeciej ligi. Kibice w końcówce piątkowego meczu szyderczo skandowali „Merci City”, wskazując, kto ich odpowiada za problemy klubu.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,220FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ