REKLAMA

Rewanż za finał i starcie PSG z Bayernem — pary 1/8 Ligi Mistrzów

W szwajcarskim Nyonie rozlosowano pary 1/8 finału Ligi Mistrzów. Inna niż zawsze, przyspieszona faza grupowa zakończyła się kilkoma niespodziankami. W związku z tym na pierwszym etapie fazy pucharowej Champions League czekają nas ciekawie zapowiadające się pojedynki. Wśród nich rewanż za ubiegłoroczny finał Ligi Mistrzów, czyli Liverpool kontra Real Madryt, a także starcie PSG z Bayernem Monachium.

RB Lipsk — Manchester City

W tej parze faworyt od razu rzuca się w oczy. Nie jest nim zespół z Niemiec, który po słabym początku sezonu powoli wraca do stabilnej formy pod wodzą nowego trenera. Manchester City to europejski gigant, dla którego celem co roku jest podniesienie pucharu z uszami. Nie inaczej jest tym razem, a zespół Pepa Guardioli wzmocniony w po letnim okienku transferowym jest zdecydowanym faworytem do końcowego sukcesu.

Na pierwszy plan wychodzi oczywiście Erling Haaland. Norweg przeciwko Lipskowi grał do tej pory czterokrotnie, a jego rekord to 3 zwycięstwa i 6 strzelonych bramek. To właśnie nowy napastnik Obywateli będzie największym zagrożeniem dla Byków. Lipsk będzie musiał wspiąć się na wyżyny swoich możliwości, aby postawić się rywalowi z Anglii. Nie skreślamy ich, ale trzeba uczciwie przyznać, że nie są w najlepszej pozycji.

Club Brugge — Benfica

Zespół z Belgii był fenomenem fazy grupowej. Nie dość, że awansował z bardzo wyrównanej grupy, w której był skazywany na pożarcie, to jeszcze zrobił to w bardzo dobrym stylu. Aż 5 razy kończyli mecz z czystym kontem, a na swoim koncie zapisali zwycięstwa z FC Porto czy Atletico Madryt. W 1/8 finału ponownie odwiedzą Portugalię, tym razem mierząc się z Benfiką.

Zespół z Lizbony ma nie mniejsze osiągnięcia w fazie grupowej. Zakończyli w końcu zmagania na pierwszym miejscu przed PSG i Juventusem. Zwłaszcza prześcignięcie mistrza Francji to duży sukces. W meczach bezpośrednich dwukrotnie padł remis 1:1, a o pozycji w tabeli zadecydowały bramki zdobyte na wyjeździe we wszystkich meczach grupowych. Kluczowy okazał się gol z doliczonego czasu gry ostatniego spotkania przeciwko Maccabi Haifa. Benfica w starciu z Club Brugge będzie faworytem, ale zespołu z Belgii nie należy skreślać.

Liverpool — Real Madryt

Niekwestionowany hit 1/8 finału Ligi Mistrzów. Liverpool otrzymuje szansę na zrewanżowanie się ekipie Carlo Ancelottiego. W ubiegłorocznym finale padł wynik 1:0 dla Los Blancos. Tym razem spotkania będą dwa, więc emocji też nie powinno zabraknąć. Oba zespoły spotykały się w Lidze Mistrzów trzykrotnie w ciągu ostatnich 4 lat. Dwa razy w ramach finału tych rozgrywek, a raz na etapie ćwierćfinału. Otrzymamy więc starcie topowych zespołów w Europie.

To mimo słabszej ostatnio formy Liverpoolu. The Reds nie mogą zaliczyć, póki co, trwającego sezonu do szczególnie udanych. Wpadki w Premier League (gdzie zajmują dopiero 8. miejsce) i przegrana walka z Napoli o pierwsze miejsce w grupie Champions League. W innej sytuacji jest Real Madryt. Królewscy utrzymują stabilną wysoką formę, a to pomimo problemów zdrowotnych Karima Benzemy. Przez zimę może się jednak wiele zmienić i na pewno czeka nas zażarty pojedynek.

AC Milan — Tottenham

Rossoneri wracają do fazy pucharowej Ligi Mistrzów po 9. latach i nie będą w tym pojedynku bez szans. Drużyna Antonio Conte jest dość chimeryczna i zwłaszcza w rozgrywkach europejskich często gra poniżej swojego poziomu. Problemy Tottenhamu w fazie grupowej nie wzięły się z niczego. Conte to dobry trener, ale lepiej spisuje się w zmaganiach ligowych aniżeli pucharowych, co już nie raz udowadniał.

Wiele będzie zależało od sytuacji kadrowej obu zespołów. Na ten moment Milan zmaga się z wieloma kontuzjami co mocno utrudnia Pioliemu dobór optymalnego składu. W Tottenhamie natomiast wiele zależy od dyspozycji Harry’ego Kane’a. O końcowym rezultacie mogą w tym przypadku zadecydować szczegóły i forma poszczególnych zawodników.

Eintracht Frankfurt — Napoli

Dla Eintrachtu będzie to pierwszy w historii występ w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Po ubiegłorocznym sukcesie w Lidze Europy w tym sezonie podbijają Champions League. Awans do 1/8 finału zapewnili sobie jednak dopiero w ostatnim meczu grupowym przeciwko Sportingowi. Potrafią rozegrać dobre spotkanie przeciwko wyżej notowanemu rywalowi, ale na pewno nie są stawiani w tym przypadku w roli faworyta.

Napoli przecież jest jednym z zaskoczeń tej edycji. Fazę grupową zakończyli z pięcioma zwycięstwami i jedną porażką, a dodatkowo z aż dwudziestoma strzelonymi bramkami. Jest to najlepszy wynik pośród wszystkich drużyn grających w tym roku w Lidze Mistrzów. Należy do tego dodać pierwsze miejsce w Serie A i to z aż sześciopunktową przewagą nad drugim Milanem. Ekipa Spallettiego może nas jeszcze mocno zaskoczyć.

Borussia Dortmund — Chelsea

Para, w której niezwykle trudno jest obecnie wytypować wynik. Tak jedna, jak i druga drużyna przeżywa dziwny sezon, będąc w zawieszeniu między dobrą formą a niezrozumiałymi wynikami. BVB z jednej strony potrafiło zremisować z mocnym Manchesterem City, ale z drugiej podzieliło się punktami z Kopenhagą, która w tej Edycji Ligi Mistrzów zdobyła jedną bramkę — tak, przeciwko właśnie Borussii.

Chelsea natomiast jest na początku projektu nowego trenera. Graham Potter cały czas wprowadza swój pomysł na grę, co jednak wychodziło dosyć dobrze. Zwłaszcza w Lidze Mistrzów, gdzie Chelsea grała stabilnie i notowała kolejne zwycięstwa. Potknięcia zdarzały się w Premier League. Bezbramkowy remis z Brentford i wysoka porażka z Brighton to wyniki, których raczej nikt nie zakładał. The Blues da się zaskoczyć, a to dobry znak dla Borussii.

Inter — FC Porto

Nerazzurri już awans z fazy grupowej, mogą uznać za pewien sukces. Bayern był poza ich zasięgiem i walka o 1/8 toczyła się między nimi a Barceloną. Barca mocno wzmocniona w letnim okienku transferowym i notująca bardzo dobre występy w LaLiga nie poradziła sobie jednak w Lidze Mistrzów. Inter po części zdał egzamin, wykorzystując problemy Barcelony, zwłaszcza w defensywie co związane było z licznymi kontuzjami. Trudno jednak oceniać trwający sezon w wykonaniu Interu jednoznacznie pozytywnie. Dopiero 7. miejsce w Serie A pokazuje, że nadal mają swoje problemy.

FC Porto natomiast zanotowało falstart na początku zmagań grupowych. Porażki z Atletico i Club Brugge nie zwiastowały niczego dobrego. Smoki potrafiły się jednak z tego podnieść i po czterech zwycięstwach z rzędu zakończyli fazę grupową na pierwszym miejscu. Spory w tym udział słabej formy Atletico, które mocno rozczarowało, ale nikt Porto nie dał tego miejsca za darmo. Ekipa Sergio Conceicao dla nikogo nie byłaby łatwym przeciwnikiem.

PSG — Bayern Monachium

Jeden z największych hitów 1/8 finału Ligi Mistrzów. Mistrz Francji zmierzy się z mistrzem Niemiec już na tym etapie rozgrywek. Wszystko przez bramki strzelone na wyjeździe w meczach grupowych przez Paryżan. Zakończyli oni bowiem grupę z taką samą liczbą punktów co Benfica, ale z gorszą statystyką wspomnianych bramek. To zadecydowało o tym, że PSG w losowaniu par 1/8 nie było rozstawione i musiało spodziewać się trudnego rywala.

Bayern natomiast zanotował perfekcyjną fazę grupową, kończąc zmagania z kompletem sześciu zwycięstw. Tym samym ustanowił nowy rekord Champions League, trzeci raz kończąc ten etap rozgrywek, mając na swoim koncie same wygrane mecze. Czeka nas starcie dwóch ekip aspirujących do końcowego triumfu, dla których odpadnięcie na etapie 1/8 finału będzie dużym rozczarowaniem. I to pomimo tego, z jakim rywalem przychodzi im się mierzyć.

REKLAMA
Michał Jeleń
Michał Jeleńhttps://mymistrzowie.pl/
Piłka nożna na pierwszym miejscu. Fan Realu Madryt. Najczęściej piszę o lidze hiszpańskiej, ale staram się nie zamykać tylko na nią.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

98,550FaniLubię
10,667ObserwującyObserwuj
556ObserwującyObserwuj
REKLAMA