REKLAMA

Real Madryt deklasuje Celtic i zapewnia sobie pierwsze miejsce w grupie

Real Madryt miał za sobą trudny tydzień. Najpierw przegrali w Lidze Mistrzów z RB Lipsk, a następnie w dość kontrowersyjnych okolicznościach zremisowali z Gironą w LaLiga. W spotkaniu z Celtikiem na Santiago Bernabeu nie mogło być więc mowy o żadnym odpuszczaniu. Tym bardziej że Królewscy nadal musieli walczyć o pierwsze miejsce w swojej grupie Ligi Mistrzów. Klub ze Szkocji nie grał natomiast już o nic, wcześniej zamykając sobie drogę nawet do Ligi Europy.

Pojedynek na rzuty karne

Od samego początku wiadome było, kto jest stroną przeważającą w tym meczu. Real Madryt grał znacznie ofensywniej niż w ostatnich swoich meczach i zamykał Celtic w ich własnym polu karnym. Szkoci na własnej skórze odczuli, że w takich momentach najmniejszy błąd może przynieść fatalne skutki. Dwukrotnie został podyktowany przeciwko nim rzut karny po zagraniu piłki ręką. Pierwszy na bramkę zamienił Luka Modrić, a drugi Rodrygo.

Jedenastki w pierwszej połowie były jednak dyktowane w obie strony. The Bhoys otrzymali doskonałą okazję na gola kontaktowego i powrócenie do meczu po faulu Mendy’ego. Do piłki podszedł znany z polskich boisk Josip Juranovic, ale jego strzał obronił Thibaut Courtois. Należy jednak zaznaczyć, że uderzenie Chorwata nie było za dobre.

Dominacja Realu Madryt

Trzeba przyznać, że Celtic nie zawiesił dzisiaj za wysoko poprzeczki Realowi. Królewscy nie musieli nawet specjalnie się wysilać, aby strzelać kolejne bramki. Tak się złożyło, że te padały równo co 10 minut. W 51. minucie gola zdobył Marco Asensio, następnie swoje trafienia zanotowali Vinicius Junior i Fede Valverde. Real mógł grać tak jak lubi. Kontrolował mecz, posiadał piłkę, a przy tym nie musiał chyba nawet zbytnio się wysilać. Mimo to nie udało im się zachować czystego konta. Bramkę dla Celticu po uderzeniu z rzutu wolnego zdobył Jota.

Real w dobrym stylu przypieczętował pierwsze miejsce w grupie F Ligi Mistrzów. Na plus warto też odnotować występ Marco Asensio. Hiszpan był dzisiaj bardzo aktywny, często pokazywał się do gry, a i kilka razy popisał się ładnymi zagraniami. Do tego trzeci raz w tym sezonie wpisał się na listę strzelców. Takie występy mogą przybliżać go do wynegocjowania nowego kontraktu z Realem Madryt.

REKLAMA
Michał Jeleń
Michał Jeleńhttps://mymistrzowie.pl/
Piłka nożna na pierwszym miejscu. Fan Realu Madryt. Najczęściej piszę o lidze hiszpańskiej, ale staram się nie zamykać tylko na nią.
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,638FaniLubię
10,660ObserwującyObserwuj
555ObserwującyObserwuj
REKLAMA