Doświadczony Larin ratuje remis. Kanada i Bośnia dzielą się punktami

Brak Alphonso Davisa w grze Kanady był nadto widoczny. Zawodnik o takiej jakości może pomógłby w kreowaniu zagrożenia, gdy jego koledzy sobie z tym nie radzili. Bośnia i Hercegowina postawiła twarde warunki, zagrała dobrze w obronie, a także skorzystała ze swoich warunków fizycznych. Jessie March jednak miał nosa do zmian, a doświadczony Larin w dwie minuty zrobił więcej, niż dwóch napastników z Villarealu i Juventusu.

Nie spodziewaliśmy się ofensywnych fajerwerków po drużynie Bośni i Hercegowiny, gdyż to raczej drużyna skrojona pod granie pragmatycznego futbolu. Cały czas na kontakcie, z poświęceniem i walecznością. Styl ten pasuje do cech, w które wyposażony jest każdy obywatel tego doświadczonego przez historię narodu. Kanadyjczykom nie można było odmówić umiejętności. Widać było, że gospodarze potrafią grać w piłkę, jednakże oczekiwania rozjechały się ze stanem faktycznym – coś jak przed czterema laty w Katarze.

REKLAMA

Najmocniej zawiódł Jonathan David. Grający na co dzień we włoskim Juventusie napastnik nie wnosił w ofensywie pozytywnych aspektów. O wiele więcej pokazał jego partner z ataku – Tanitoluwa Oluwaseyi. The Canucks mieli szanse na zdobycie goli, ale najpierw David w stuprocentowej sytuacji oddał fatalny strzał w środek bramki, a później Oluwaseyi posłał piłkę nad poprzeczką. Plusem zawodnika Villarealu było to, że był niebezpieczny z piłką przy nodze. Balansem ciała i zwodem nieraz rozrywał kompaktowo ustawioną linię obrony Bośni. Tak było też zaraz po wznowieniu drugiej połowy, tyle że dogranie pozostawiało już wiele do życzenia.

Bośnia mocno stała na nogach

Bośniacy też zmarnowali świetną sytuację na samym początku – w 11. minucie Amar Memić wystrzelił wyłożoną na jedenasty metr piłkę gdzieś w trybuny. Podopieczni Sergeja Barbareza mieli jednak konkretny plan na ten mecz. Oddali inicjatywę gospodarzom, a sami szukali okazji z kontrataku. W obronie byli bardzo skupieni, aby nie dawać Kanadzie szans na dotarcie do pola karnego. Nie byli bezbłędni, to takiego stwierdzenia mi daleko, jednakże samą grę obronną trzeba ocenić na plus. Czwórka złożona z Seada Kolasinaca, Tarika Muharemovicia, Nikolę Katicia oraz Amara Dedicia dobrze radziła sobie z niwelowaniem zagrożenia w powietrzu, a także sprawdzała się przy wypełnianiu luk i przecinaniu linii podań.

A na dodatek wpadło im po stałym fragmencie gry. Dośrodkowanie z rzutu rożnego przedłużył Kolasinac, a Jovo Lukić skorzystał ze swoich warunków fizycznych. Richie Laryea nie zrobił nic, aby przeszkodzić napastnikowi z Bośni i Hercegowiny w skierowaniu piłki głową do bramki.

Prowadzenie dało trochę spokoju, lecz zawodnicy z Bałkanów wciąż konsekwentnie oddawali pola rywalom. Kanada jednak nie umiała z tego skorzystać, a gdy już w drugiej połowie Laryea był bliski sukcesu po świetnej wymianie podań, to Kolasinac zaliczył fenomenalną interwencję obronną. Piłkę zmierzającą do bramki lewy defensor zbił na poprzeczkę, dzięki czemu uratował swoją drużynę.

Zbyt późne zmiany, lecz Kanada ratuje remis

Kolasinac ratuje Bośnię, Laryea wyszedł na czystą pozycję po świetnej kombinacji podań, kapitan jednak zbił piłkę w poprzeczkę; Demirović miał świetną okazję, zeby dać spokój, ale spierdolił (chciał mijać, ale mu nie wyszło)

Bośniacy wyszli z opresji obronną ręką, a chwilę później mogli pójść po pełną pulę. Grający bardzo słaby mecz Ermedin Demirović doszedł do sytuacji sam na sam, ale podjął decyzję o mijaniu Maximea Crepeau, lecz bramkarz Orlando City zostawił nogę i odbił piłkę.

Jessie March – selekcjoner reprezentacji Kanady – musiał zmieniać, bo ofensywa jego drużyny była w naprawdę słabej dyspozycji. Z ławki dopiero w 76. minucie wszedł Cyle Larin i szybko okazało się, że roszada ta była strzałem w dziesiątkę. Doświadczony napastnik już dwie minuty po wejściu wykorzystał świetne podanie – także wprowadzonego z ławki – Promise Davida i dał remis. 31-latek oszukał Muharemovicia jak juniora, a później przy pomocy rykoszetu pokonał Nikolę Vasilja. Analiza wsteczna jest zawsze skuteczna, jednakże trener March mógł już wcześniej zdecydować się na skorzystanie z usług Larina. Może Kanada powalczyłaby wówczas o trzy punkty.

Kanada – Bośnia i Hercegowina 1:1 (Larin 78′ – Lukić 21′)

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    Droga na Mundial - książka Mistrzów Polski

    48 reprezentacji. 48 historii. 300 stron autorskich analiz, felietonów i anegdot.

    Przeczytaj o naszej książce →

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ