Ranking UEFA z polskiej perspektywy. Podsumowanie sezonu

Dla polskich klubów miniona edycja europejskich pucharów zakończyła się na etapie 1/8 finału, gdy Lech Poznań oraz Raków Częstochowa odpadły z Ligi Konferencji. Po rozstrzygnięciach ćwierćfinałowych na placu boju zostały już tylko zespoły z sześciu czołowych lig (top 5 + Portugalia) oraz ukraiński Szachtar Donieck, więc w naszych rejonach rankingowych wszystko jest już jasne i możemy podsumować trwający jeszcze sezon europejskich pucharów patrząc na ranking UEFA.

Ranking UEFA – aktualizacja po ćwierćfinałach

Na początek wróćmy jeszcze do rozegranych w ostatnich kilkunastu dniach ćwierćfinałów i zaktualizujmy liczbę punktów w rankingu UEFA:

REKLAMA
  • 9. miejsce – Turcja: 51,875 pkt
  • 10. miejsce – Czechy: 48,525 pkt
  • 11. miejsce – Grecja: 48,412 pkt (+0,400 pkt)
  • 12. miejsce – Polska: 46,750 pkt
  • 13. miejsce – Dania: 42,106 pkt
  • 14. miejsce – Norwegia: 41,237 pkt

W ćwierćfinałach znalazł się tylko AEK, który w Lidze Konferencji mierzył się z Rayo Vallecano. W pierwszym spotkaniu przegrali 0:3 na wyjeździe, natomiast w rewanżu byli blisko odrobienia strat. Wygrywali nawet 3:0, ale stracony gol zapewnił awans hiszpańskiej drużynie.

Nasza liga kończy sezon na 12. miejscu, dzięki czemu w sezonie 2027/28 polskie kluby czekają kolejne benefity:

  • Mistrz Polski rozpocznie eliminacje Ligi Mistrzów od fazy play-off, co oznacza, że zagra minimum w Lidze Europy.
  • Wicemistrz Polski rozpocznie eliminacje Ligi Mistrzów od drugiej rundy.
  • Zdobywca Pucharu Polski rozpocznie eliminacje Ligi Europy od fazy play-off, więc ma zagwarantowany udział co najmniej w Lidze Konferencji.
  • Trzecia drużyna w tabeli (lub czwarta, jeśli zdobywca PP zakończy sezon w TOP 3) rozpocznie eliminacje od drugiej rundy Ligi Europy.
  • Czwarta drużyna w tabeli (lub piąta, jeśli zdobywca PP zakończy sezon w TOP 3) rozpocznie eliminacje od drugiej rundy Ligi Konferencji.

Teraz, dla kontrastu, wróćmy do stanu wyjściowego i przypomnijmy z jakiego miejsca startowaliśmy:

  • 9. miejsce – Turcja: 40,800 pkt
  • 10. miejsce – Czechy: 37,500 pkt
  • 11. miejsce – Grecja: 34,212 pkt
  • 12. miejsce – Norwegia: 33,187 pkt
  • 13. miejsce – Polska: 31,000 pkt
  • 14. miejsce – Dania: 29,856 pkt
  • 15. miejsce – Austria: 29,750 pkt
  • 16. miejsce – Szwajcaria: 28,500 pkt
  • 17. miejsce – Szkocja: 27,050 pkt

Zaczynaliśmy na 13. miejscu, więc awansowaliśmy tylko o jedno miejsce, natomiast przewaga jaką wypracowaliśmy sobie nad 16. miejscem, czyli pierwszym, które „zabiera” jednemu zespołowi możliwość gry w eliminacjach jest bardzo duża. Przed startem eliminacji wynosiła ona 2,500 pkt, a teraz – 12,050 pkt.

Biorąc pod uwagę punkty zdobyte tylko w tej edycji europejskich pucharów Polska plasuje się jedynie za sześcioma najsilniejszymi ligami. W porównaniu z ligami znajdującymi się w w naszych rejonach w rankingu UEFA wypadamy bardzo dobrze:

  • Turcja – 11,075 pkt
  • Czechy – 11,025 pkt
  • Grecja – 14,200 pkt
  • Polska – 15,750 pkt
  • Dania – 12,250 pkt
  • Norwegia – 8,050 pkt

Oczywiście, dużym ułatwieniem dla naszych zespołów był awans wszystkich czterech do rozgrywek Ligi Konferencji, gdzie punkty przyznawane za zwycięstwa oraz remisy są identyczne jak w Lidze Europy i Lidze Mistrzów. Różnica tkwi jedynie w punktach bonusowych za miejsce na koniec fazy ligowej oraz awans do poszczególnych etapów fazy pucharowej, ale nie są one na tyle duże, aby polskim zespołom – z perspektywy pozycji w rankingu UEFA – nie opłacał się udział w Lidze Konferencji. Drugą „pomocą” dla polskiej piłki była liczba zespołów uczestniczących w pucharach. Punkty zdobywane do rankingu są dzielone przez liczbę drużyn, które startują w Europie, a jako że rozstawienia na tą edycję były przyznawane za układ na koniec sezonu 2023/24, gdy Polska nie była w TOP 15 to nasze punkty były dzielone przez cztery, a nie przez pięć, jak w przypadku konkurencji (poza Danią, która też miała cztery zespoły).

Czy można czuć niedosyt?

Obecny sezon w europejskich pucharach był więc dla polskiej piłki bardzo udany. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę wszystkie sprzyjające okoliczności można czuć lekki niedosyt. Po zakończeniu eliminacji, mając świadomość w jak dobrej sytuacji jesteśmy posiadając czterech przedstawicieli w Lidze Konferencji można było śmiało liczyć na 10. miejsce, które zagwarantowałoby mistrzowi Polski bezopśredni awans do fazy ligowej Champions League. To nie były tylko optymistyczne prognozy Polaków. Nawet algorytmy dawały nam ponad 50% szans. Wszystko złożyło się bardzo dobrze, ponieważ naszymi reprezentantami w Europie były cztery najsilniejsze kadrowo zespoły, które ponadto miały niezłe rozstawienie w eliminacjach, dzięki czemu awans do Ligi Konferencji nie okazał się wyzwaniem ponad możliwości.

W obecnej edycji europejskich pucharów było jednak kilka rzeczy, które nie poszły po naszej myśli. Przede wszystkim – bardzo słaba jesień Legii Warszawa. Zdobywcy Pucharu Polski nie utrzymali się w Lidze Konferencji na wiosnę i odpadli już po fazie ligowej, a Ekstraklasa straciła cenne punkty w rankingu UEFA. Do Lecha, Rakowa oraz Jagiellonii nie można mieć większych pretensji, ponieważ zrobiły wynik odzwierciedlający ich potencjał. Mieliśmy więc jeden zespół grający znacznie poniżej swoich możliwości, natomiast nikt nie zrobił czegoś ponad stan, jak w poprzednim sezonie Legia oraz Jagiellonia. Niedosyt można odczuwać też przy losowaniu, ponieważ Duma Podlasia już w fazie play-off trafiła na Fiorentinę, a później z Włochami musiał zmierzyć się Raków.

Ranking UEFA w następnym sezonie

Wraz z rozpoczęciem następnego sezonu odpadną punkty zdobyte do rankingu UEFA w rozgrywkach 2021/22, na czym polska piłka po raz kolejny skorzysta. W następnej edycji europejskich pucharów wystartujemy z 10. miejsca, a tak będzie wyglądał interesujący nas fragment rankingu:

REKLAMA
  • 9. miejsce – Turcja: 45,175 pkt
  • 10. miejsce – Polska: 42,125 pkt
  • 11. miejsce – Czechy: 41,825 pkt
  • 12. miejsce – Grecja: 40,412 pkt
  • 13. miejsce – Dania: 34,306 pkt
  • 14. miejsce – Norwegia – 33,612 pkt
  • 15. miejsce – Cypr: 31,568 pkt
  • 16. miejce – Szwajcaria: 26,950 pkt

Celem znowu będzie miejsce w TOP 10, a walkę znowu stoczymy z Czechami oraz Grecją (być może włączy się do tego jeszcze Turcja). Rozpisaliśmy listę aż do 16. miejsca, ale tylko dlatego, aby pokazać, że wypadnięcie poza TOP 15 – a utrzymywanie się w tej strefie powinno być dla nas długoterminowym celem minimum – jest praktycznie niemożliwe. Przewaga na starcie nad 16. miejscem w lipcu tego roku wynosiła 2,500 pkt, a na start następnej edycji będzie to 15,175 pkt. To prawie tyle, ile zdobyliśmy w obecny sezonie europejskich pucharów.

Miniony sezon był więc dla nas bardzo ważny, jeśli patrzymy na dłuższą perspektywę czasową, ponieważ przy utrzymaniu solidnych wyników gwarantuje nam byt w pierwszej piętnasce, a więc udział pięciu zespołów w europejskich pucharach oraz łatwiejszą ścieżkę w eliminacjach dla mistrza, wicemisrtza oraz triumfatora w Pucharze Polski. W obecnym sezonie 15,750 pkt, które zdobyliśmy to dorobek znacznie wyższy nie tylko od zespołów znajdujących się blisko Polski w rankingu UEFA, ale także Holandii (9,979 pkt) oraz Belgii (11,400 pkt). Trzeba przyznać, że obecnie jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji w rankingu UEFA, która daje nam solidne podstawy, aby w kolejnych latach utrzymywać się w okolicach pierwszej dziesiątki.

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    146,140FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ