REKLAMA

Portugalia – ostatnia szansa Cristiano Ronaldo

Wiele rzeczy wokół A Seleção będzie ponownie krążyło wokół jej największej gwiazdy. Dla CR7 mundial w Katarze będzie jednym z jego futbolowych epilogów. Ma na tyle utalentowanych kolegów, aby realnie myśleć o sięgnięciu po trofeum. Aczkolwiek można stwierdzić, że tak samo się mówiło na poprzednich mundialach, w których brał udział.

Przyzwyczajeni do trudniejszej drogi

Portugalia ponownie na swoje własne życzenie podniosła sobie poziom trudności do kwalifikacji. Zasadniczo do baraży została bezpośrednio zepchnięta po rewanżowym spotkaniu z Serbią. Przed meczem to podopieczni Fernando Santosa mieli tyle samo punktów co zespół z Bałkanów, ale usytuowani byli na pierwszym miejscu. Wszystko dzięki lepszemu bilansowi bramek. Jednak na Estadio da Luz w Lizbonie to Serbowie zagrali lepiej i zgarnęli ważne zwycięstwo.

Dla Os Navegadores potrzeba wzięcia udziału w dodatkowych bataliach to nie pierwszyzna. Praktycznie w XXI wieku baraże zawsze kończyły się dla nich korzystnie. Tak również potoczyły się portugalskie starania o bilet na katarski mundial. Najpierw w trudach pokonali Turcję (pomógł im niewykorzystany przez przeciwnika rzut karny), a następnie po dwóch golach Bruno Fernandesa Macedonię Północną, której wcześniej udało się sensacyjnie wyeliminować Włochów.

Strach stagnacji

Na pewno Portugalia jest drużyną potrafiącą w rywalizacji z każdym oponentem wykreować sobie pokaźną liczbę sytuacji. Ma na to wystarczająco duże zasoby ofensywne. Gorzej przychodzi jej wykończenie akcji prowadzące wielu fanów do palpitacji serca. Rozgrywała już takie spotkania, w których oddawała dwucyfrową liczbę strzałów, ale nie strzelała przy tym żadnej bramki. Tak było na przykład w przegranym jednym golem meczu Ligi Narodów ze Szwajcarią.

Fernando Santos korzysta z trzech stałych formacji. Są to 4-2-3-1, 4-3-3 oraz 4-1-4-1. Ostatni raz wyłamał się z tego schematu 25 marca 2019 roku, kiedy w ramach eliminacji do Euro 2020 wybrał ustawienie 4-4-2 w finalnie zremisowanym starciu z Serbią. Generalnie szkoleniowcowi zarzuca się, że jego pragmatyzm nie przynosi już oczekiwanych rezultatów. Zaś jego metody przygotowawcze uważa się za przestarzałe, a on sam nie wykorzystuje w pełni potencjału piłkarzy, którymi dysponuje.

Na ustach świata

Kapitan i główny odbiorca globalnej uwagi Cristiano Ronaldo od początku sezonu ma problemy. Najpierw fiaskiem zakończyły się jego próby zmiany kluby na taki występujący w Lidze Mistrzów. Po prostu rynek transferowy okazał się dla niego bardzo brutalny. Przestał być tak łakomym kąskiem jak w przeszłości. Został w Manchesterze United, w którym dość szybko stacił pozycję i stał się rezerwowym. Portugalczyk nie chciał zaakceptować tej sytuacji i po sugestywnych zachowaniach (jak zejście do szatni w trakcie meczu) postanowił dać kontrowersyjny wywiad na parę dni przed mundialem.

Przy całym zamieszaniu z Ronaldo może po cichu wybić się nowa gwiazda. Ciekawie wygląda Rafael Leao, który jest coraz większą gwiazdą AC Milanu. Po dwudziestu spotkaniach ma na liczniku strzelonych siedem goli i zanotowanych dziewięć asyst, a w lidze włoskiej jest obecnie najlepszym snajperem i asystentem Rossonerich jednocześnie. W kadrze nie ma jeszcze imponujących statystyk. Nadal czeka na pierwszą bramkę dla reprezentacji. Mistrzostwa świata to dobra okazja, aby odblokował się przy jasnym świetle jupiterów.

Przenieść wyniki z Euro

Portugalczycy znacznie lepiej radzą sobie na czempionacie europejskim niż światowym. Tak naprawdę w XXI wieku odnieśli duży sukces tylko na mundialu z 2006 roku kiedy jeszcze występowali przedstawiciele starego złotego pokolenia z Luisem Figo na czele. Na pozostałych kończyli swoją przygodę na fazie grupowej, albo zaraz po niej. Na każdym z tych turniejów Portugalia miała na papierze skład mogący postraszyć, a ostatecznie zazwyczaj kończyło się na rozczarowaniu.

Aczkolwiek w futbolu pewne schematy są po to, żeby je przełamywać. Zwłaszcza, że można doszukiwać się porównań do udanego ostatniego niemieckiego weltmeisterschaft. Wtedy także wielki lider w postaci Figo ruszał po przyjemne zwieńczenie swojej kariery na mistrzostwach świata tak jak teraz będzie to robił Cristiano Ronaldo. Oczywiście obecny gwiazdor pragnąłby przebić wynik osiągnięty z dawnym kolegom. Dla niego gra będzie toczyć się o złoty epilog.

REKLAMA
PODOBNE
REKLAMA

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ

99,040FaniLubię
10,664ObserwującyObserwuj
556ObserwującyObserwuj
REKLAMA