Do rozpoczęcia World Matchplay pozostało już niewiele czasu, jednak wokół formy Michaela van Gerwena wciąż pojawiają się pytania. Zdaniem Vincenta van der Voorta Holender nie prezentuje jeszcze poziomu, który pozwalałby uznać go za jednego z głównych faworytów turnieju. Były darter uważa, że choć podczas World Cup of Darts Van Gerwen pokazał przebłyski swojej najlepszej gry, to kolejne występy nie były już tak przekonujące.
Van Gerwen musi odzyskać regularność
Przed wyjazdem do Blackpool Van Gerwen ma jeszcze kilka okazji, aby poprawić swoją dyspozycję. Weźmie udział w dwóch turniejach Players Championship oraz jednym wydarzeniu z cyklu European Tour. To właśnie tam będzie mógł sprawdzić swoją formę i zbudować pewność siebie przed jednym z najważniejszych turniejów sezonu.
Powiedział:
„Nie można teraz powiedzieć, że jest gotowy na World Matchplay. Jeśli spojrzysz na to, jak zagrał podczas World Cup, masz nadzieję, że właśnie taka wersja Van Gerwena pojedzie do Blackpool. Ale podczas European Tour znów wyglądał na bardzo podatnego na błędy.”
Dodał:
„Musi dużo trenować, musi ciężko pracować. W przyszłym tygodniu zagra dwa turnieje ProTour i jeden European Tour. Mam nadzieję, że pojedzie tam z odpowiednim nastawieniem i pokaże dobrą grę.”
Ranking i dodatkowa presja
Najbliższe tygodnie będą niezwykle ważne nie tylko pod względem wyników, ale również sytuacji Van Gerwena w światowym rankingu PDC. Po raz pierwszy od wielu lat może wypaść z czołowej ósemki, co byłoby znaczącym wydarzeniem w jego karierze.
Van der Voort przyznał, że jego przyjaciel doskonale zdaje sobie sprawę z tej sytuacji, choć nie lubi o niej rozmawiać.
Powiedział:
„To byłby naprawdę ważny moment.”
„On po prostu o tym nie rozmawia. Oczywiście czasem o tym wspominamy, ale przed nim bardzo intensywna jesień i właśnie wtedy wszystko się rozstrzygnie.”
Jednocześnie podkreślił, że Holender nie powinien skupiać się wyłącznie na pozycji w rankingu.
Dodał:
„Nie możesz koncentrować się tylko na tym. Musisz podejść do tego turnieju z myślą, żeby go po prostu wygrać.”
„Myślę jednak, że podczas tego turnieju będzie na nim spoczywać ogromna presja.”
Gian van Veen imponuje formą
W podcaście poruszono również temat Giana van Veena, który rozgrywa bardzo udany sezon. Van der Voort uważa, że młody Holender ma wszelkie predyspozycje, aby w niedalekiej przyszłości dołączyć do ścisłej światowej czołówki.
Powiedział:
„Może nie stanie się to od razu, ale jeśli zaliczy dobry Matchplay, a inni zawiodą, wszystko może potoczyć się bardzo szybko.”
Dodał także:
„Myślę, że to przede wszystkim Van Gerwen powinien się martwić.”
Przejęcie Target Darts budzi obawy
Jednym z tematów rozmowy było także możliwe przejęcie Target Darts przez firmę Nodor, właściciela marek Winmau i Red Dragon. Taka transakcja mogłaby znacząco zmienić rynek sprzętu do darta.
Van der Voort uważa, że z biznesowego punktu widzenia taki ruch ma sens, jednak dla samego sportu nie byłby korzystny.
Powiedział:
„Dla sportu nie byłoby to dobre. Firma stałaby się bardzo duża i bardzo wpływowa.”
Odniósł się również do sytuacji zawodników.
„Negocjacje stałyby się bardzo trudne. Nieważne, czy jesteś z Winmau czy Target, ostatecznie i tak siedzisz przy tym samym stole.”
Jednocześnie zaznaczył:
„Pracują tam naprawdę mądrzy ludzie. Na pewno nie podjęli tej decyzji po jednej nocy zastanowienia.”
„Podobno istnieją różne przepisy, które mogą sprawić, że zdobycie tak dużej pozycji nie będzie takie proste.”
Zmiana sprzętu nie gwarantuje sukcesu
Van der Voort przypomniał również, że zmiana producenta sprzętu nie zawsze przekłada się na lepsze wyniki. Sam przechodził przez taki proces razem z Van Gerwenem, gdy obaj zamienili XQMax na Winmau.
Powiedział:
„To było trudne również dla Michaela. A dla mnie tym bardziej.”
Dodał:
„Przegrywasz więcej meczów, a to odbija się na pewności siebie. Bardzo szybko pojawia się wtedy pokusa, żeby wrócić do starych lotek.”
Jako przykład nieudanej zmiany wskazał Michaela Smitha.
„Po zdobyciu mistrzostwa świata dokonał zmiany. Ostatecznie nie wyszło mu to na dobre.”
Z kolei pozytywnie ocenił decyzję Josha Rocka.
„Po zmianie lotek oraz systemu shaftów i piórek naprawdę zrobił postęp.”
Na koniec podkreślił:
„Jeśli spojrzysz na Gerwyna Price’a, Jamesa Wade’a czy Michaela, oni praktycznie niczego nie zmieniają.”
Nowy rozdział dla Raymonda van Barnevelda
Na zakończenie rozmowy Van der Voort odniósł się do sytuacji Raymonda van Barnevelda, który niedawno zmienił menedżment. Jego zdaniem nowa współpraca wyraźnie pozytywnie wpłynęła na pięciokrotnego mistrza świata i otworzyła przed nim nowe możliwości.
Powiedział:
„Był naprawdę pozytywnie nastawiony.”
Dodał, że wokół Holendra ponownie zaczęło się sporo dziać.
„Organizują dla niego pokazy. Zastanawiają się też, czym będzie mógł zajmować się po zakończeniu kariery. Znowu coś się wokół niego dzieje.”
Według Van der Voorta właśnie to daje Barneyowi nową energię.
„Znów są ludzie, którzy o niego dbają i pracują dla niego. To naturalnie sprawia, że jest szczęśliwy.”
Rozważane są także różne role po zakończeniu kariery.
„Przyglądają się wielu możliwościom.”
Jednocześnie zaznaczył:
„Ambasador darta to oczywiście bardzo szerokie pojęcie. Kto miałby za to zapłacić? I kto miałby płacić jemu?”
Nie wierzy jednak, że taką funkcję zaproponuje mu PDC.
„Nie sądzę, żeby PDC zaoferowało mu taką rolę.”
Wskazał natomiast inne możliwości.
„Może zostanie ambasadorem Target. Albo Bulls Nederland i będzie promował holenderskiego darta. To również mogłoby być czymś wyjątkowym.”
Na zakończenie dodał:
„Dzięki nowemu menedżmentowi naprawdę pracują na jego rzecz. Znów słyszy o nowych projektach i był z tego bardzo zadowolony. Oby udało mu się utrzymać to pozytywne nastawienie.”

