Hiszpania w końcu zagrała jak na mistrza Europy przystało i pewnie pokonała Austrię 3:0. Bohaterem spotkania został Mikel Oyarzabal, który ustrzelił dublet. La Furia Roja odebrała Austriakom wszelkie chęci do gry i pewnym krokiem zameldowała się w kolejnej fazie turnieju. Oprócz przekonującego zwycięstwa na uwagę zasługuje również postawa defensywy. Hiszpanie zachowali czwarte czyste konto w turnieju i nie pozwolili rywalom oddać ani jednego celnego strzału.
Lamine Yamal przed meczem przekonywał, że faza grupowa nie jest powodem do zmartwień dla hiszpańskich kibiców. Skrzydłowy Barcelony podkreślał, że liczy się wyłącznie to, co dzieje się teraz, czyli faza pucharowa.
Mikel Oyarzabal prowadzi Hiszpanie do kolejnego zwycięstwa
Austria w meczu z Argentyną często zostawiała rywalom przestrzeń za linią obrony i narażała się na groźne kontrataki. Hiszpanie od pierwszych minut chcieli wykorzystać ten sam mankament. Już w pierwszej akcji mowa ciała Yamala pokazała, jak bardzo był zmotywowany do tego spotkania. Skrzydłowy Barcelony odebrał piłkę Marcelowi Sabitzerowi, błyskawicznie ruszył z kontratakiem i zakończył akcję celnym strzałem. Austriacy nie pressowali już z taką intensywnością jak w starciu z Argentyną, jednak mimo tego Hiszpanie długo nie potrafili przekuć swojej przewagi w klarowne okazje.
Podopieczni Luisa de la Fuente konsekwentnie kierowali większość swoich ataków prawą stroną boiska. Duet Pedro Porro – Lamine Yamal regularnie rozciągał defensywę rywali i stwarzał coraz większe zagrożenie. Z każdą kolejną minutą podopieczni Ralfa Rangnicka coraz wyraźniej ustępowali Hiszpanom, a zawodnicy La Furia Roja przyspieszali grę i z coraz większą łatwością dochodzili do sytuacji bramkowych. Po jednym z rzutów rożnych nawet umieścili piłkę w siatce, lecz sędzia dopatrzył się faulu Pau Cubarsíego.
Hiszpanie nie zamierzali zwalniać tempa. Nieustannie naciskali na rywali i w końcu dopięli swego. W 36. minucie Pedri z Marcem Cucurellą przeprowadzili świetną akcję, a Mikel Oyarzabal wykończył ją celnym strzałem. Napastnik Realu Sociedad zdobył tym samym swojego trzeciego gola na tym turnieju.
Szukali Hiszpanie sposobu na Austrię i znaleźli! 𝐌𝐢𝐤𝐞𝐥 𝐎𝐲𝐚𝐫𝐳𝐚𝐛𝐚𝐥 otwiera wynik meczu 1/16 finału mundialu 2026 ⚽
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 2, 2026
🔴📲 Transmisja online ▶ https://t.co/2FIJv9bHdt pic.twitter.com/3Fxt0iC68l
Po stracie bramki Austriacy całkowicie stracili kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Hiszpanie zamknęli ich na własnej połowie, narzucili wysokie tempo i raz po raz dochodzili do kolejnych sytuacji. Najwięcek problemów sprawiał rywalom Lamine Yamal. Konrad Laimer wielokrotnie przegrywał z nim pojedynki i nie potrafił dotrzymać kroku skrzydłowemu Barcelony.
Hiszpania wróciła do ustawień fabrycznych
W meczu z Austrią Hiszpania pokazała, że faza grupowa była jedynie wypadkiem przy pracy. W wielu momentach La Furia Roja znów przypominała drużynę, która sięgnęła po mistrzostwo Europy. Akcje ofensywne ponownie napędzał Lamine Yamal, a bardzo dobre zawody rozegrali również boczni obrońcy – Pedro Porro i Marc Cucurella.
Co równie ważne, Hiszpanie byli świetnie zorganizowani taktycznie. Skutecznie zneutralizowali wszystkie największe atuty Austriaków i bezlitośnie wykorzystywali ich słabe strony. Najlepszym podsumowaniem tego spotkania była bramka na 3:0. Marc Cucurella zagrał prostopadłe podanie do Mikela Oyarzabala, którego nie przeciął żaden z obrońców. Napastnik Realu Sociedad miał dzięki temu mnóstwo czasu na przyjęcie piłki i pewne wykończenie akcji. Tym samym Oyarzabal włączył się do wyścigu o koronę króla strzelców, zdobywając swoją czwartą bramkę na turnieju.
𝐇𝐢𝐬𝐳𝐩𝐚𝐧𝐢𝐚 𝐳𝐚𝐦𝐲𝐤𝐚 𝐭𝐞𝐦𝐚𝐭 𝐚𝐰𝐚𝐧𝐬𝐮❓
— TVP SPORT (@sport_tvppl) July 2, 2026
🔴📲 Transmisja online ▶ https://t.co/2FIJv9bHdt pic.twitter.com/5yRDQrUnGR
3 gole, 23 oddane strzały, w tym 10 celnych – to najlepszy dowód na to, że Hiszpania wróciła do gry i wysłała jasny sygnał Francji oraz Argentynie, że nie można jej skreślać. To właśnie taki mecz był potrzebny La Furia Roja, by odzyskać pewność siebie i odpowiednio nakręcić się przed kolejnym spotkaniem.

