Kamerun wygrywa z Brazylią! Pokaz nieskuteczności w wykonaniu Canarinhos

Brazylia już przed tym meczem miała zapewniony awans do fazy pucharowej. Nie wielkie były też szanse, aby spadli na drugie miejsce w grupie. Z tego powodu Tite zdecydował się na sporo zmian w wyjściowej jedenastce. Kamerun, aby marzyć o wyjściu z grupy, musiał pokonać faworyzowanych Canarinhos, a także liczyć na korzystny wynik w meczu Serbii ze Szwajcarią. Realnie więc ich szanse były niewielkie.

Brazylia zdominowała pierwszą połowę

To Canarinhos narzucali tempo gry. Tworzyli sobie okazję za okazją, oddawali sporo strzałów, ale po żadnym z nich piłka nie wylądowała w siatce. Najbliżej był Gabriel Martinelli, ale jego strzał głową został obroniony przez Epassy’ego. Brazylia miała wyraźną przewagę, ale przy tym tempo gry nie należało do najwyższych. Kamerun skupiał się przede wszystkim na obronie. Przy tym dopuszczali się wielu fauli, przez co już w pierwszej części meczu zobaczyli trzy żółte kartki. W ofensywie oglądaliśmy ich nie wiele, ale mieli w końcówce dobrą okazję do zdobycia gola. Mbeumo oddał dobry strzał głową, ale jeszcze lepszą interwencją popisał się Ederson. Może nie była to najgorsza połowa na tych mistrzostwach, ale mogliśmy oczekiwać czegoś więcej, przede wszystkim bramek.

Niewykorzystane okazje lubią się mścić…

Bardzo dobrze drugą połowę rozpoczęli Kameruńczycy. Wyszli znacznie wyżej i potrafili nawet zepchnąć Brazylijczyków do obrony. Nie trwało to długo i po chwili wróciliśmy do oglądania kolejnych ataków w wykonaniu Canarinhos. W tych jednak zawsze czegoś brakowało – albo podjęcia lepszej decyzji, albo większego zdecydowania. Swoje dokładali do tego też zawodnicy Kamerunu, którzy bronili się z dużym poświęceniem.

Na bramkę musieliśmy czekać aż do 3 minuty czasu doliczonego. Gola zdobyli jednak nie atakujący cały mecz Brazylijczycy, a Kameruńczycy. Na listę strzelców wpisał się Aboubakar, który chwilę później opuścił boisko z czerwoną kartką. Miał on już wcześniej na swoim koncie żółtą kartkę. Po bramce w geście radości zdjął koszulkę, co skutkowało drugą żółtą kartką.

Zwycięstwo Kamerunu jest w dużej mierze zasługą niesłychanie nieskutecznej Brazylii. Canarinhos oddali 20 strzałów, z czego tylko 8 było celnych, i oczywiście żaden nie zakończył się bramką. Nie wyglądali na drużynę, która gra na poważnie. Nieposkromione Lwy wygrały, ale nic im to nie dało. Ostatecznie zmagania grupowe kończą na 3. miejscu. Pierwsze miejsce zajęła Brazylia, a drugie Szwajcaria.

REKLAMA
Michał Jeleń
Michał Jeleńhttps://mymistrzowie.pl/
Piłka nożna na pierwszym miejscu. Fan Realu Madryt. Najczęściej piszę o lidze hiszpańskiej, ale staram się nie zamykać tylko na nią.
PODOBNE
REKLAMA
101,890FaniLubię
10,659ObserwującyObserwuj
576ObserwującyObserwuj

MOŻE ZACIEKAWI CIĘ