Błyskotliwy drybler czy jeździec bez głowy – kim jest nowy zawodnik Man City, Jeremy Doku?

Manchester City pod koniec okienka wzmocnił się sprowadzając 21-letniego skrzydłowego ze Stade Rennais. Jeremy Doku – bo o nim mowa – kosztował klub z Etihad Stadium 60 mln euro. Belg jest jeszcze w takim wieku, że Obywatele w dużej mierze płacą za potencjał i za to jakim piłkarzem może być on w przyszłości, jednak taka kwota oznacza również, że zawodnik już teraz ma spore umiejętności, dzięki którym powinien sobie poradzic w drużynie świętującej w poprzednim sezonie potrójną koronę.

Objawienie EURO 2020

Talent Jeremy’ego Doku zaczął błyszczeć już od jego nastoletnich lat. Jako 17-latek przebił się do pierwszego składu Anderlechtu, gdzie regularnie grał, co szybko zaowocowało transferem do Staide Rennais. W reprezentacji Belgii debiutował 3 miesiące po swoich 18. urodzinach. Całemu piłkarskiemu światu pokazał się jednak „dopiero” w 2021 roku, w wieku 19 lat, na turnieju Mistrzostw Europy. W ćwierćfinale z Włochami niespodziewanie dostał szansę gry w wyjściowym składzie i mimo porażki Belgów jego występ urzekł wielu kibiców. 19-latka cechowała ogromna odwaga we wchodzeniu w pojedynki, którymi tworzył przewagę indywidualną. Z 13 takich prób wygrał 8, co było najlepszym wynikiem w pojedynczym spotkaniu na EURO 2020. Jeremy’emu Doku wystarczyły dwa mecze (wcześniej zagrał z Finlandią w fazie grupowej, gdy Belgia miała już pewny awans do 1/8 finału), aby stać się jednym z objawień turnieju.

REKLAMA

Co było dalej? Tak się akurat składa, że równo rok po EURO 2020 sprawdziliśmy jak toczą się kariery zawodników, którzy wyróżnili się na tym turnieju. O Doku pisaliśmy następująco:

„Doku ma za sobą bardzo ciężki sezon poszatkowany kontuzjami. Jego najdłuższa seria rozegranych meczów z rzędu to ledwie cztery. Na eksplozję talentu Belga jeszcze musimy poczekać”.

Kontuzje zahamowały ścieżkę rozwoju utalentowanego młodzieńca. W poprzednich rozgrywkach również zmagał się z urazami, ale finalnie strzelił 6 bramek i zaliczył 2 asysty w barwach Rennes. Świetna była przede wszystkim końcówka sezonu. W ostatnich 8 meczach Ligue 1 Jeremy Doku 5-krotnie trafił do siatki i 2 razy asystował.

Jeremy Doku – błyskotliwy drybler czy jeździec bez głowy?

Liczby Jeremy’ego Doku nie robią specjalnego wrażenia. Na poziomie Ligue 1 strzelił 10 bramek i zanotował 7 ostatnich podań, a ten sezon jest już jego czwartym w tej lidze. Gdybyśmy jednak spojrzeli na liczbę rozegranych minut to dorobek ten prezentuje się już lepiej. Jeremy Doku zapisuje sobie punkt do klasyfikacji kanadyjskiej średnio co 245 minut, a po EURO 2020 – co 155 minut.

Głównym atutem 21-latka jest jednak tworzenie przewagi za pomocą dryblingu. W poprzednim sezonie więcej udanych dryblingów od niego w Ligue 1 zaliczył tylko Leo Messi (w top 5 ligach europejskich jeszcze Vinicius), ale kiedy weźmiemy pod uwagę liczbę rozegranych minut to żaden zawodnik (z tych, którzy zagrali więcej niż kilka spotkań) nie pokonywał swoich rywali dryblingiem tak często jak Doku. Skrzydłowy Rennes notował 6,71 wygranych pojedynków na 90 minut gry. To statystyka genialna. Ponadto reprezentant Belgii jest bardzo skuteczny w dryblingu. Jego procent udanych pojedynków wynosi 60,4%. Spośród piłkarzy, którzy podjęli 100 prób dryblingu we francuskiej elicie, nikt nie osiągnął granicy minimum 60% skuteczności. Dla porównania – u Kyliana Mbappe wskaźnik ten wynosił jedynie 36,8%. Manchester City sprowadził więc piłkarza unikatowego, jednego z najlepszych dryblerów na świecie. – Jeśli jesteś z nim jeden na jeden to jest jednak rzecz, która ci pozostała do zrobienia – modlitwa” – mówił obrazowo Thierry Henry.

Czy jednak Doku nie jest jeźdźcem bez głowy, który z udanych dryblingów nie potrafi zrobić korzyści? Mogłoby się tak wydawać, ale statystyki mówią jednak inaczej. Przykładając liczby w kreacji do rozegranych minut 21-latek był w czołówce wśród skrzydłowych Ligue 1 w wielu klasyfikacjach. takich jak: współczynnik xA (oczekiwanych asyst), akcje kreujące strzały, kluczowe podania oraz podania w pole karne. Choć Doku czasem bywa chaotyczny to generalnie podejmuje dobre decyzje w ostatniej tercji boiska i jego pakiet umiejętności to znacznie więcej niż tylko drybliing.

Jaki pomysł na piłkarza ma Pep Guardiola?

Analizując transfery do Manchesteru City, w wielu przypadkach obecna charakterystyka piłkarza nie ma aż tak wielkiego znaczenia, ponieważ Pep Guardiola lubi formować piłkarzy, zwłaszcza ofensywnych, na swój sposób. Jack Grealish po dwóch latach na Etihad nie jest tym samym Jackiem Grealishem, którym był w Aston Villi. Bernardo Silvie daleko do zawodnika z AS Monaco. Wielu piłkarzy u Pepa Guardioli musi swoje odczekać, zanim ich rola w zespole się zwiększy, co właśnie możemy tłumaczyć podejściem trenera i próbą zmieniania poszczególnych nawyków w grze jego podopiecznych dla dobra całego zespołu.

Brak wykorzystania umiejętności wygrywania pojedynków Jeremy’ego Doku byłby jednak grzechem. Belg notował znakomite liczby dryblingów nie tylko dlatego, że grając w Rennes, częściej miał sporo przestrzeni, kiedy łatwiej jest o minięcie rywala. 21-latek potrafi również tworzyć przewagę indywidualną w momentach, kiedy rywal głęboko się broni, gdy jest ona najbardziej potrzebna. – Przez pięć lat gry w profesjonalnej piłce nigdy nie widziałem, żeby ktoś generował tyle siły ze startu z miejsca – mówił o Belgu gwiazdor PSG, Kylian Mbappe. Mimo wszystko – już teraz postawimy tezę, że Jeremy Doku w Manchesterze City nie będzie tak często wchodził w dryblingi, jak miało to miejsce w Stade Rennais. Być może Guardiola widzi w nim skrzydłowego na kształt Raheema Sterlinga i Leroya Sane. Grającego blisko linii bocznej, atakującego przestrzeń w odpowiednim momencie i dogrywającego w pole karne lub zamykającego dośrodkowanie na dalszym słupku, jeśli akcja toczy się po drugiej stronie boiska.

REKLAMA

Jeremy Doku to jeden z brakujących elementów do nowej układanki

Niedawno na naszej stronie pojawił się artykuł o możliwych wzmocnieniach Manchesteru City pod koniec okienka. Jedną z pozycji, jaką wskazywaliśmy był skrzydłowy. Kilka godzin po publikacji materiału Fabrizio Romano potwierdził, że transfer Jeremy’ego Doku na Etihad Stadium jest już pewny. Dlaczego uważamy, że 21-latek może być brakującym elementem układanki Pepa Guardioli?

Po pierwsze – jak już wspomnieliśmy – jest w stanie tworzyć przewagę indywidualną wygrywając pojedynki na skrzydłach. Obecnie Manchesterowi City brakuje bezpośrednich, dynamicznych skrzydłowych z ciągiem na bramkę, a gdy rywal się zamuruje gracze o takiej charakterystyce są niezbędni, aby przełamać zasieki obronne. Doku dobrze czuje się na obu skrzydłach, co też zwiększa Guardioli pole manewru. Po drugie – w pierwszych meczach tego sezonu można było dostrzec, że The Citizens próbują grać bardziej wertykalnie. Częściej wciągają przeciwnika na własną połowę, omijają pressing dalekim podaniem i chcą skorzystać z przestrzeni, która się pojawiła. Posiadanie na skrzydle zawodnika bardzo szybkiego i lubiącego startować do podań na wolne pole otwiera kolejne rozwiązania w ataku dla zespołu.

Manchester City sprowadza więc piłkarza o charakterystyce, której aktualnie w zespole nie posiada, a jakiej potrzebuje. Pod tym względem jest to ruch jak najbardziej racjonalny, jednak – mając w pamięci ile trwa proces aklimatyzacji niektórych zawodników w ekipie Pepa Guardioli – może okazać się, że pełnię potencjału Jeremy’ego Doku zobaczymy dopiero za kilka(naście) miesięcy.

***

Po więcej informacji o Premier League zapraszamy na grupę Kick & Rush – wszystko o lidze angielskiej

SPRAWDŹ TAKŻE
Więcej
    REKLAMA
    108,220FaniLubię

    MOŻE ZACIEKAWI CIĘ