Antonio Milić zostanie nowym zawodnikiem Wieczystej Kraków. Według Mateusza Migi z TVP Sport Chorwat jest już w Krakowie i wkrótce przejdzie testy medyczne przed podpisaniem kontraktu z beniaminkiem PKO BP Ekstraklasy. To dość zaskakujący finał historii zawodnika, który po odejściu z Lecha Poznań miał szukać przede wszystkim zagranicznego angażu. Wieczysta była opcją, ale wydawało się, że Chorwat będzie celować wyżej.
Milić z końcem czerwca rozstał się z Lechem po ponad pięciu spędzonych latach. Klub z Poznania nie przedłużył wygasającej umowy, choć przez długi czas starał się zatrzymać doświadczonego stopera. Chorwat miał liczyć na atrakcyjną propozycję z Turcji lub Bliskiego Wschodu. Wcześniej pojawiały się też informacje o zainteresowaniu Pogoni Szczecin i Wieczystej. Finalnie wszystko wskazuje na to, że zostanie w Polsce, ale nie w klubie grającym o mistrzostwo czy europejskie puchary.
Lech Poznań nie namówił Chorwata, Wieczysta Kraków wkroczyła do gry
Z perspektywy Wieczystej to bardzo mocny ruch. Mówimy o piłkarzu, który zdobył trzy tytuły mistrza kraju i był częścią zespołu, który dotarł do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Lech, żegnając Milicia, podkreślał, że Chorwat spędził przy Bułgarskiej 5,5 roku i trzykrotnie sięgnął z klubem po mistrzostwo Polski. Wieczysta robi ruch mocny sportowo, a zarazem głośny medialnie. Jakby nie patrzeć, beniaminek PKO BP Ekstraklasy przejmuje gracza, który mógł kontynuować karierę w najlepszej drużynie ubiegłego sezonu. Ile Milić zarobi w Krakowie? Tego nie wiemy, trudno jednak uwierzyć, by Wieczysta zapłaciła tyle, ile mogły zaoferować kluby z Bliskiego Wschodu. Czy Chorwat się przeliczył, a może paradoksalnie — w Małopolsce zyska nie gorszą pensję niż tę, którą proponowano mu przy Bułgarskiej? Warto w tym miejscu zaznaczyć, że partnerką piłkarza jest Polka, co mogło być kluczowe przy wyborze nowego pracodawcy.
Niezależnie od biznesowej kwestii zapowiadanej współpracy Wieczysta Kraków dokonuje kolejnego wzmocnienia rozgrzewającego wyobraźnię kibiców. Nieperspektywicznego, bowiem 32-latek nie ma już większych perspektyw na kolejny duży transfer, ale wciąż powinien mieć sporo do zaoferowania. Krakowski klub od lat buduje intrygujący zespół, który wspinał się na kolejnych szczeblach ligowych. Teraz, już w Ekstraklasie także chce zaskoczyć i spłatać psikusa faworytom. Angaż Milicicia to kolejny ruch, który pokazuje, że Krakowianie mają spore ambicje i zaplecze finansowe pozwalające na odważne współprace.

