Ché Nunnely ma zostać nowym zawodnikiem Radomiaka Radom. Według Voetbal International 27-letni skrzydłowy był na celowniku NAC Breda, ale ostatecznie ma wybrać klub z PKO BP Ekstraklasy. Holendrzy zwracają uwagę, że trenerem Radomiaka jest Tomasz Kaczmarek, który w poprzednim sezonie pracował właśnie w NAC jako asystent. Informacje o transferze podało także Weszło. Według Szymona Janczyka Nunnely ma podpisać z Radomiakiem dwuletni kontrakt, a sam Kaczmarek mocno zabiegał o ten ruch. Trener zna zawodnika z Holandii i miał przekonywać go do wyboru Radomia.
Nunnely jest wychowankiem Ajaksu. W Amsterdamie nie przebił się do pierwszej drużyny, ale na poziomie seniorskim zbudował solidne CV w Eredivisie. Grał dla Willem II oraz SC Heerenveen — w Holandii uzbierał ponad 150 występów. Gdzie tkwi haczyk? Ostatni sezon nie był w jego wykonaniu szczególnie udany. Nunnely trafił do Grecji, gdzie grał dla Panserraikosu, a zimą został wypożyczony do Kifisii. Voetbal International przypomina, że od lata pozostawał bez klubu. Weszło zwraca uwagę, że w danych wyróżniały go przyspieszenia z piłką, progresywne rajdy oraz jakość sytuacji strzeleckich. Słabiej wyglądały za to kreowanie szans i praca w defensywie. Generalnie — potencjał jest, ale pewność, że zdoła go zaprezentować, ma swoje granice.
Radomiak Radom z typowym dla siebie ruchem
Gdyby bazować jedynie na statystykach, holenderski Surinamczyk od kilku lat nie grzeszył golami czy asystami. Najprawdopodobniej będziemy więc świadkami kolejnego strzału — sprowadzenia zawodnika, który kiedyś miał łatkę utalentowanego, ale nie do końca zdołał to potwierdzić w poważniejszej piłce. Radomiak Radom tak naprawdę niewiele ryzykuje, a może sporo zyskać. Pytanie, czy taka polityka z wieloma strzałami i nadzieją, że któryś będzie celny, rzeczywiście ma sens.
Do polskiej ligi trafić ma 27-letni skrzydłowy wyceniany przez Transfermarkt na 500 tysięcy euro. Może się sprawdzi — może nie. Wielkiego potencjału na dalszą sprzedaż nie ma, ale skoro nie trzeba dużo płacić, to taki klub jak Radomiak Radom nie będzie zbytnio narzekać.

