Pascal Mozie najprawdopodobniej odejdzie z Legii Warszawa. Jak informuje Piotr Kamieniecki z TVP Sport, 18-letni pomocnik po wygaśnięciu kontraktu ma trafić do Anglii. Mowa o jednym z klubów Premier League, w którym juniorski reprezentant Polski miałby na początku zasilić drugi zespół i walczyć o przebicie się wyżej. Dziennikarz nie precyzuje jednak o jakim klubie mowa.
Syn Mike’a Mozie (były gracz m.in. Lecha Poznań i Orlenu Płock) to kolejny młody zawodnik, którego Legii nie udało się zatrzymać na dłużej. Mozie był w klubie od wielu lat, przechodził przez kolejne szczeble akademii, a w ostatnim czasie zaczął pukać do pierwszej drużyny. Nie dostał jednak szansy, która przekonałaby go do dalszego rozwoju przy Łazienkowskiej. Jego umowa wygasa z końcem czerwca i wszystko wskazuje na to, że obie strony się rozstaną. Temat wyjazdu Moziego z Warszawy nie pojawił się nagle. Już zimą pomocnik był blisko Fiorentiny – oczywiście jeśli wierzyć doniesieniom medialnym. Włosi poważnie interesowali się zawodnikiem, ale ostatecznie transfer nie doszedł do skutku. Teraz kierunek ma być inny – Anglia.
Legia Warszawa traci kolejny talent
Mozie to defensywny pomocnik, choć może grać także nieco wyżej w środku pola. Ma dobre warunki fizyczne, jest lewonożny i od dawna uchodził za jednego z ciekawszych zawodników z rocznika 2008 w Legii. Według Transfermarkt jest obecnie wyceniany na 600 tysięcy euro. Występował w młodzieżowych reprezentacjach Polski, ostatnio w kadrze U-19. W poprzednim sezonie pojawiał się przede wszystkim w rezerwach Legii, a w Ekstraklasie dostał jedynie symboliczne minuty. Z perspektywy klubu można oczywiście tłumaczyć to dużą konkurencją i presją wyniku. Z perspektywy zawodnika sprawa wygląda prościej – jeśli w Warszawie nie było dla niego konkretnej ścieżki, zagraniczny wyjazd staje się logicznym wyborem. Oczywiście, alternatywą byłyby pewnie występy w innym klubie polskiej ligi, ale najwyraźniej Mozie uznał, że na to jeszcze (ewentualnie) przyjdzie czas.
Dla Legii to oczywiście temat niewygodny. Klub od lat mówi o akademii, młodzieży i budowaniu zawodników na przyszłość, ale jednocześnie traci wielu zawodników z łatką talentu. Co gorsze, nie są oni sprzedawani za spore pieniądze, a odchodzą jako wolni gracze, po wypełnieniu kontraktu przy Łazienkowskiej. Pascal Mozie chce zrobić kolejny krok w karierze, a w Warszawie nie widać było przed nim żadnych poważnych perspektyw. Trudno mu się dziwić, że w końcu postanowił coś zmienić.

