Po siedmiu z rzędu porażkach w końcu wrócił na zwycięską ścieżkę. Była szósta rakieta świata i nasz drugi najlepszy tenisista – Hubert Hurkacz nareszcie przełamał złą passę i wygrał pierwszy mecz od wielkoszlemowego Australian Open.
Przeciwnikiem Polaka był dzisiaj rozstawiony z “piętnastką” Luciano Darderi, który rozpoczął swój sezon gry na kortach ziemnych już w zeszłym tygodniu podczas imprezy w Marrakeszu, gdzie w półfinale poległ w dwóch setach z pogromcą Kamila Majchrzaka – Marco Trungellitim.
Dzisiaj Włoch był zdecydowanym faworytem w starciu z Hurkaczem, ale na szczęście dla naszego reprezentanta: nie wywiązał się z tego zadania najlepiej. Pierwszego seta przegrał, po tie-breaku i wyraźnie nie wytrzymywał ciśnienia pojedynku, dając wyraz swojej frustracji. W drugiej partii Darderi stosunkowo szybko wypracował sobie przewagę przełamania i wyszedł na 4:1. Był nawet o jeden punkt od drugiego breaka i prowadzenia 5:1, ale od stanu 0:40 w szóstym gemie Hubert pokazał dużą klasę, broniąc trzech break-pointów z rzędu. Chwilę później obronił jeszcze jednego i zamknął gema, podtrzymując jeszcze swoje nadzieje na dwusetowe zwycięstwo.
Bezpośrednio po tym odebrał Włochowi podanie i wyrównał stan pojedynku, ale w końcówce niestety dał przełamać się ponownie, co zapewniło rywalowi wygraną w drugiej partii i tym samym doprowadzenie do remisu.
Trzecia odsłona była już tylko popisem Polaka, który w niecałe pół godziny sięgnął po zwycięstwo. Przegrał zaledwie jeden punkt po pierwszym serwisie, a w akcjach przy siatce miał prawie 90 procent skuteczności. To wszystko zapewniło mu pierwszą od stycznia wygraną i awans do drugiej rundy turnieju ATP Masters 1000 w Monte-Carlo.
❌️🇮🇹 LUCIANO DARDERI, ELIMINADO.
— Tiempo De Tenis (@Tiempodetenis1) April 7, 2026
Hubert Hurkacz derrotó al italiano por 7-6 (4), 5-7 y 6-1 en la primera ronda del Masters 1000 de Monte-Carlo.pic.twitter.com/C2Ib5CAbfm
W niej zmierzy się z Węgrem: Fabianem Marozsanem, który dość gładko wyeliminował dziś z imprezy “lucky losera” – Damira Dzumhura, który wszedł do głównej drabinki dzięki wycofaniu się Jakuba Mensika. Miejmy nadzieję, że wygrana z Darderim da Hurkaczowi wiatru w żagle i motywację do dalszej walki w monakijskim tysięczniku.
Hubert Hurkacz – Luciano Darderi – 7:6(4), 5:7, 6:1
