Trzy punkty. Tyle po 19. kolejce PKO BP Ekstraklasy traci Cracovia do lidera rozgrywek – Wisły Płock. Pasy w pierwszej kolejce nowego roku pokonały Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. Zespół prowadzony przez Lukę Elsnera potrzebuje jednak wzmocnień, jeśli chce celować w walkę o czołowe lokaty, a jednym z najważniejszych problemów jest znalezienie wartościowego następcy Filipa Stojilkovića – sprzedanego za 3 mln euro do Pisy. Kandydatem według Tomasza Włodarczyka jest Wiktor Bogacz z New York Red Bulls.
Wiktor Bogacz zakończy swój amerykański sen?
21-latek jest etatowym reprezentantem kadry Jerzego Brzęczka. W trwających kwalifikacjach do Euro U-21 pokonywał bramkarzy Armenii oraz Włoch. Mimo że nigdy nie zagrał w Ekstraklasie, jego występy w Miedzi Legnica budziły zainteresowanie zagranicznych klubów. Ostatecznie trafił do MLS, gdzie w 2025 roku zagrał 19 spotkań, w których strzelił jednego gola. Niestety w większości były to krótkie epizody z ławki.
Bogacz nie podbił MLS, a jest w wieku, w którym powinien regularnie grać i rozwijać swój potencjał. Cracovia najwyraźniej spróbuje wykorzystać sytuację i podjąć próbę skorzystania z usług Polaka. Być może w grę wchodzi wypożyczenie z klauzulą transferu definitywnego? NYRB z pewnością nie zrezygnuje z polskiego talentu za półdarmo. Wiktor Bogacz w 2025 roku nie zachwycił, ale to nadal zawodnik wyceniany przez Transfermarkt na 1,8 mln euro.
Zastąpienie Szwajcara zdolnym Polakiem byłoby słusznym krokiem. Wszystko zależy tak naprawdę od warunków, jakie Cracovia mogłaby wypracować z NYRB. Taka współpraca ma sens jedynie wtedy, gdy to od Pasów będzie zależała przyszłość 21-latka. Wypożyczenie bez opcji wykupienia nie ma większego sensu pod względem biznesowym. Wydaje się, że perspektywy na korzystne rozwiązanie dla każdej strony są – trudno jednak przewidywać, czy Cracovia zdoła zamienić ciekawy pomysł w realny ruch.
